"Władza": przypadek kliniczny

[podpis] Andrzej KOPACKI
WEEKEND nr 0 dodatek do WEEKEND, dodatek do Gazety Wyborczej nr 256, wydanie z dnia 30/10/1992, str. 14

Weekendowy leksyKonik

"Władza": przypadek kliniczny

Są słowa, które zachowują się w sposób budzący niepokój. Proponuję przyjrzeć się jednemu z nich.

W tym celu sięgnijmy ciut wstecz, do czasów, kiedy władza bynajmniej nie leżała na ulicy. Na ulicy leżeli co najwyżej pijani obywatele, a władza, w osobie brzuchatego gliniarza, przechadzała się po nich. "Pan władza" był przedstawicielem tzw. władzy ludowej, tę zaś stanowili najrozmaitsi - przepraszam za słowo - członkowie bądź organa, czyli władze centralne, powiatowe, miejskie itp. (z władz...

RP-DGW_D

Polecane tematy