Pies by się uśmiał

[podpis] MARIA WIERNIKOWSKA
Gazeta Stołeczna nr 84, wydanie z dnia 09/04/2001, str. 3

Pies by się uśmiał

Jak ochroniarze i policjanci złodziejom rady nie dali

Świdrujące wycie alarmu rozdarło ciszę spokojnej uliczki na Mokotowie tuż przed północą.

Wybiegłam z psem trochę przez ciekawość, trochę przez solidarność. Dwa dni wcześniej włamali się do mojego mieszkania. Czerwone światło miga na fasadzie jednego z segmentów wynajmowanego na biura. Przeraźliwy dźwięk męczy uszy jeszcze chwilę i nic. Cisza. Na ulicy żywego ducha. W sąsiednim oknie tkwi sylwetka kobiety, która na mój widok szybko się wycofuje, dając znak "ja nic nie widziałam". Lecimy z...

WA-DLO

Polecane tematy