Koniec Jazzgotu

[podpis] PIOTR IWICKI
Gazeta Stołeczna nr 258, wydanie z dnia 05/11/2001, str. 16

W WIELKIM ŚWIECIE

Koniec Jazzgotu

Kto nie był, niech żałuje. Zamykanie popularnego klubu Jazzgot trwało dwa dni. Ta smutna uroczystość rozpoczęła się środowy wieczór, a zakończyła, gdy pierwsi warszawiacy udawali się na groby.

Nocny jazzowy maraton anonsowany był jako stypa, jednak myliłby się ten, kto spodziewałby się po stypowym koncercie atmosfery przepojonej smutkiem i boleścią. Nic błędniejszego! Maraton okazał się wielkim, spontanicznym jam session, do którego zagrzewała wszystkich przez...

WA-DLO

Polecane tematy