Kapitan bez statku

[podpis] MAŁGORZATA GOŚLIŃSKA
GW Katowice nr 198, wydanie z dnia 26/08/2002MIASTO, str. 5

Kapitan bez statku

Kiedy mu zakładają kaftan bezpieczeństwa, rozkazuje policjantom i pielęgniarzom: Baczność! Schodzi do karetki jak ze statku, z pobłażliwym uśmiechem. I odpływa w kolejny rejs do szpitala psychiatrycznego.

Lucjan B., kapitan marynarki wojennej, odznaczony medalem za odwagę, jest ubezwłasnowolniony. Od dwudziestu lat jest sam jak palec.

Jan Schreiber, administrator kamienicy nr 7 przy ul. Batorego w Katowicach, ma na B. teczkę skarg: zaśmieca klatkę schodową fekaliami, wyrzuca szklane ...

KA-DLO

Polecane tematy

Inne artykuły

Magdalena Prokopowicz nie żyje
Anioł na każdą kieszeń
NIEMCY ZA PAZUCHĄ
Korea Południowa
METRO KLINKIKA
Mini ciągle w modzie
WIEŚCI
Skąd się wzięły nazwy dzielnic Rzeszowa?
Pierwsza Choinka
Las w mieście
Powstaje Ranking Olsztyńskich Firm
Znieważony prokurator czeka na decyzję Trybunału
Mutu przyznaje: Brałem kokę
Kobieca, pogodna i refleksyjna aktorka
Z Historią W Tle
ŁKS spędzi zimę na dnie
Polak nie dba o PIN
CZYTELNICY DO "WYBORCZEJ"
Roztańczona Łódź
Pan Rysio - samozwańczy parkingowy
FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ. Z ROZMACHEM, BEZ MAGII
Numery lotto
Ma wygrać premier
WYSTAWY
DALEKA DROGA DO MILIARDA NA NOWE DROGI
Najlepsza akcja żużla
To umarło razem z nim
FOTOFELIETON
Internauci o proteście
DZIŚ NA FESTIWALU
KRAJ W SKRÓCIE
PODYSKUTOWAĆ O NĘDZY
TYGODNIK POWSZECHNY
Praca dla Ciebie
Pogada z ministrem
Samochody tanieją tylko w statystykach
TABELA III LIGI
Nieznana siła z góry
Dieniżkina jak Masłowska
Centrum handlowe przy stadionie dopiero po Euro 2012
Bydgoskie: urbaniści planują zmiany
Kaliski w Alejach
ŚWIĘTO TRZECH BISKUPÓW
Czy to terror PKK
Wszyscy święci kontra upiory
Gra w wisielca
Londyńskie City nęci muzułmanów
Śmierć w dzień świąteczny
Policja wjedzie na Górki
Kraj wolnych księżniczek
Będzie marszaŁkiem?
Doszedł Iwanicki
Słone aniołki
Duch wrocławskiego patriotyzmu
686 minut Banana
ZAPOWIEDZI. DZIŚ
ROK KONFLIKTÓW?
Asfalt jak lód
Z kranów leciała czarna woda
GÓRNIK, CO SIĘ PIŁCE NIE KŁANIAŁ