Życie poszło z dymem

[podpis] KATARZYNA KOLSKA
GW Poznań nr 36, wydanie z dnia 12/02/2003WYDARZENIA, str. 3

Życie poszło z dymem

Przed domem leży spalona, pogięta blacha. Na dachu powiewa folia, którą tymczasowo załatano dziury w spalonym dachu. Profesor Alfred Majewicz w zielonych gumiakach i zimowej kurtce stoi przed swoją kamienicą w Stęszewie.

Dom jest stary, zbudowano go w XIX w. Kiedy w sobotę profesor zauważył, że nie ma prądu, pomyślał, że może wyskoczył bezpiecznik. Miał rację. Wkręcił nowy, a bezpiecznik znów wyskoczył. Próbował ustalić, co się stało. Kręcił się po domu. Gdy zobaczył ogień, było już za p...

PO-DLO

Polecane tematy