PAWEŁ KRYSIAK W centrum 100-tysięcznego miasta wyskoczyć na poranne zakupy po bułki, jogurt i twarożek. Wydaje si">

Zakupy o poranku - mission impossible

[podpis] PAWEŁ KRYSIAK
GW Zielona Góra nr 153, wydanie z dnia 03/07/2003OD DRUGIEJ STRONY, str. 2

miasto moje, a w nim

Zakupy o poranku - mission impossible

PAWEŁ KRYSIAK

W centrum 100-tysięcznego miasta wyskoczyć na poranne zakupy po bułki, jogurt i twarożek. Wydaje się to bajecznie proste. Ha, nic bardziej mylnego. Jeśli nie masz drobnych - musisz często liczyć do dziesięciu, żeby opanować nerwy. Zielona Góra, poniedziałkowy poranek. Wchodzę do sklepu "Słoneczko", blisko pośredniaka. Wybieram: bułki, kefir, twarożek, jogurt. A ile było zastanawiania się, czy kupić duży jogurt, czy mały, czy trz...

ZI-DLO

Polecane tematy