ARTUR BRYKNER Miały być kondory, Indianie, ośnieżone szczyty, egzotyka odległych krajów... Był kurz, palące słońc">

Moja Aconcagua

[podpis] ARTUR BRYKNER
GW Zielona Góra nr 44, wydanie z dnia 21/02/2004REPORTAŻ, str. 4

Moja Aconcagua

ARTUR BRYKNER

Miały być kondory, Indianie, ośnieżone szczyty, egzotyka odległych krajów... Był kurz, palące słońce, lodowaty wiatr, ciężkie plecaki i brak wody. Tylko góry były takie jak w internetowych i przedwojennych opisach Wiktora Ostrowskiego. - To nie są półkolonie dla dzieci wątłych - skwitowała Wanda Janik pierwszy dzień żmudnego podchodzenia do bazy pod Aconcagua (6 962 m), a szef wyprawy Jan Palejczyk pocieszał: - Nikt nie mówił, ż...

ZI-DLO

Podobne artykuły

  • Zdobywcy już w domu

    GW Zielona Góra

    Po miesięcznym pobycie w Ameryce Południowej gorzowska wyprawa na Aconcagua wróciła do kraju - Najbardziej cieszy nas, że udało się zdobyć najwyższą górę Ameryki bez poważnych obrażeń. Na szczycie st

  • ŻOŁNIERZE AK

    Gazeta Wyborcza

    Przed 44 laty, 19 stycznia 1945 roku gen. brygady Leopold Okulicki ("Niedźwiadek"), ostatni dowódca Sił Zbrojnych w Kraju, wydał do nas pamiętny rozkaz, w którym znalazły się słowa: "...Daję Wam osta

  • Dostałeś się na studia!

    strony lokalne GW - Łódź

    Pochwal się, że dostałeś się na Uniwersytet Łódzki. Gratulujemy! Indeks masz już w kieszeni, ale pamiętaj - to dopiero początek

Polecane tematy