Ewa Witkowska

[podpis] wysłuchała (blik); Fot. Michał Mutor
Gazeta Stołeczna nr 94, wydanie z dnia 22/04/1994, str. 11

POZEGNANIE

Ewa Witkowska

- Była niezwykle spokojna, bardzo opanowana i bardzo przyjazna - wspominają koleżanki z pracy.

Od dziecka chorowała na cukrzycę. - Nie ominęło Jej nic, co się łączy z tą chorobą - mówi Dorota Orzełowska, koleżanka jeszcze z czasów podstawówki.

Nie wyszła za mąż. Nie chciała, aby ktoś cierpiał z Jej powodu.

Lekarze nie dawali Ewie szans na długie życie. A przecież nie poddawała się. Czytała książki medyczne, chodziła do coraz innych specjalistów. - Nie chciała umierać. Do końca st...

WA-DLO

Podobne artykuły

  • Problem ze skórką pomarańczy

    ZDROWIE I URODA, dodatek do Gazety Stołecznej

    Sam krem nie zlikwiduje cellulitu ani nie wyszczupli ud. Może jednak okazać się pomocny, pod warunkiem że jego stosowanie będzie połączone z ćwiczeniami, zmianą diety lub serią specjalnych zabiegów C

  • Ja miękkie serce mam

    CO JEST GRANE

    Mieszkam tu od 1979 roku, na Saskiej Kepie czuję się jak w domu, ale pozostaję Ślązakiem Zbiórkę pieniędzy na pomoc dla chorych na cukrzycę dzieci wesprze swoją muzyką Stanisław Sojka. Będzie towarzy

  • 18 tysięcy za wolność

    GW Rzeszów

    Basia ma 15 lat. Od dziesięciu choruje na cukrzycę. - Odkąd w maju kupiliśmy jej pompę insulinową, uwierzyła, że może być szczęśliwa - zwierza się jej matka. Basia ma szczęście. Jej rodziców stać był

Polecane tematy