KAWA I CUKIER DLA POWSTAŃCÓW

[podpis] JERZY S. MAJEWSKI
Gazeta Stołeczna nr 181, wydanie z dnia 04/08/2004ROCZNICA POWSTANIA, str. 7

Co robiłem 4 sierpnia 1944 r.?

KAWA I CUKIER DLA POWSTAŃCÓW

4 sierpnia Kordian Tarasiewicz dotarł z Ochoty na Grzybowską 37, gdzie mieściła się palarnia kawy i magazyny firmy Pluton należącej do jego rodziny. - Powstanie zaczęło się dla mnie pechowo. Mieszkałem w Kolonii Staszica na Suchej przy Wawelskiej. Byłem uprzedzony o bliskim wybuchu zrywu. Spieszyłem do firmy na Grzybowską, ale pękła mi guma w rowerze. Musiałem złapać ryksiarza - opowiada. Przy pl. Starynkiewicza zastała go Godzina W. Zaraz też zaczęła się strzelanina. Kordian Tarasiewicz sch...

WA-DLO

Polecane tematy