WARSZAWSKI KALENDARZ LITERACKI

Bez żywych mydełek

[podpis] BEATA KĘCZKOWSKA
Gazeta Stołeczna nr 213, wydanie z dnia 10/09/2004OD DRUGIEJ STRONY, str. 2

Bez żywych mydełek

Znajomy warszawiak 114 lat później na wieść, że w jego mieszkaniu przez dwa tygodnie będą przerwy w dostawie ciepłej wody, postanowił wyjechać na urlop. Powierzył mi klucze, nakazując czułą opiekę...

WA-DLO

Podobne artykuły

  • NIECH SIĘ PLECIE

    Gazeta Stołeczna

    Beata Kęczkowska: Pani Stefanio, nim wystroimy się na bal, proszę o słówko, czego życzy pani warszawiakom.Stefania Grodzieńska: Wszystkiego najlepszego. Najlepszego wśród miast w Polsce - wiesz co, n

  • PLAN NA DWA I PÓŁ ROKU

    Gazeta Stołeczna

    Beata Kęczkowska: Po co pani grzebie w szpargałach zalegających biurko?Stefania Grodzieńska: Przeczytałam w "Gazecie", że ludzkość uzależnia się już od wszystkiego, a do psychoterapeutów uzależnień t

  • W OBRONIE ULUBIONEGO ZESTAWU BARW

    Gazeta Stołeczna

    Beata Kęczkowska: Odnoszę wrażenie, jakby nie lubiła pani piłki nożnej. Stefania Grodzieńska: Dostajemy w pakiecie 10 proc. czasu na oglądanie meczów, a 90 proc. na oglądanie kibiców. Co włączę telew

Polecane tematy