LOP

[podpis] (-)
GW Katowice nr 15, wydanie z dnia 18/01/1997, str. 2

LOP

Jestem matką [narkomani]. W listopadzie ubiegłego roku mój syn został na dworcu pobity przez [policjanci]. Katowali go pałką, w dłonie, w stopy. Rozbili okulary. Za nic, za nic, on nic złego nie zrobił. Tylko inaczej wyglądał. Koledzy pomogli mu dojść do domu. Byłam potem na posterunku. Żaden z policjantów nie chciał ze mną rozmawiać. A przecież tam byli młodzi ludzie, w wieku mojego syna. Jestem w Towarzystwie Rodzin Dzieci Uzależnionych. Takie doświadczenia mają również inne matki.

Był...

KA-DLO

Podobne artykuły

  • LOP

    GW Bielsko Biała

    Nie wiem, dla kogo działacze organizują Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w narciarstwie alpejskim, chyba tylko dla siebie. Od pięciu lat mieszkam w Szczyrku i co roku obserwuję takie zachowania przy

  • Przy Goplańskiej

    Gazeta Wyborcza

    Najważniejsze, by mieć stałe miejsce. To ratuje. W [Warszawa] spotykają się w domu na Dolnym Mokotowie - Ja muszę wam o tym powiedzieć. Muszę wreszcie tym się z kimś podzielić. Mój syn jest w drugiej

  • Miejcie kaca, dorośli!

    Gazeta Wyborcza

    Rzuciłem picie. Z powodów finansowych, z lęku o swoje zdrowie, bo chciałem udowodnić sobie, że mam silną wolę. Dlaczego piją inni? A co świat ma im do zaoferowania? Alkohol to najprostszy sposób ucie

Polecane tematy