Oddała życie synowi

[podpis] JACEK RÓŻALSKI
Metro nr 1086, wydanie z dnia 17/05/2007ŚWIAT, str. 10

Oddała życie synowi

Wolała opóźnić leczenie śmiertelnej choroby, niż zagrozić zdrowiu syna

Przez wiele miesięcy walką 27-letniej Anny Radosz z nowotworem żyła Polska i Szkocja. W piątek Ania zmarła. Żyje jednak jej półroczny syn Oskar, który zdrowie zawdzięcza mamie. W 2005 r. Ania wyjechała z rodzinnych Żarek pod Częstochową do szkockiego Aberdeen w poszukiwaniu pracy. Wiosną ub. r. dowiedziała się, że zostanie mamą. W szóstym miesiącu ciąży jej radość zburzyła wiadomość, że zoperowany dwa la...

RP-TEM

Podobne artykuły

  • DECYZJA ANNY RADOSZ

    WYSOKIE OBCASY, dodatek do Gazety Wyborczej

    Zaraz po pogrzebie zaczął się cyrk W Żarkach nikt już nie rozmawia z dziennikarzami. Ksiądz Jan Wajs, proboszcz parafii pw. Świętych Szymona i Judy Tadeusza, w internecie o sobie przeczytał, że się

  • Władca pierścieni: Dwie wieże

    CO JEST GRANE

    Koniec części pierwszej, śmierć Boromira i upadek Gandalfa w otchłanie Khazad-dum, przyniósł nam rozpad Drużyny pierścienia. Bohaterowie, choć podzieleni na trzy grupy, mimo wszystko są zdecydowani

  • Zbiorą padlinę czy same padną, czekając na pieniądze

    Gazeta Wyborcza

    Rząd wydaje miliony na walkę z chorobą BSE, ale może doprowadzić do upadku firm, bez których tej walki nie wygraSprawa pozornie jest błaha, bo dotyczy tylko dziewięciu firm w Polsce. Jednak bez tej d

Polecane tematy