Ścigany za frutka, czyli historia kuriozalnej sprawy sądowej

[podpis] JAROSŁAW SIDOROWICZ
GW Kraków nr 233, wydanie z dnia 05/10/2007WYDARZENIA, str. 3

Ścigany za frutka, czyli historia kuriozalnej sprawy sądowej

Przeszukania, zabezpieczone ślady zapachowe, opinie biegłych, do tego adwokat z urzędu. Tę całą machinę uruchomiono w sprawie mężczyzny, który z wystawy ukradł napój Frutek za 1,50 zł.

- Znaczek na list, bym podjął się obrony z urzędu, był droższy niż ten skradziony napój - mówi mec. Wojciech Bergier, obrońca oskarżonego mężczyzny.

Wszystko zaczęło się późnym wieczorem 9 grudnia zeszłego roku. Policyjny patrol zauważył, jak 23-letni Wojciech L., bezrobotny mieszkaniec jednej z wiosek w...

KR-DLO

Podobne artykuły

  • KIBOLE RZĄDZĄ, A NIE PREMIER

    strony lokalne GW - Częstochowa

    "Planujemy wyjazd nad morze. Zastanawialiśmy się, czy jechać pociągiem, ale jest coraz niebezpieczniej" - narzeka internautka. "Już nie wiadomo, czym podróżować" - denerwuje się inny forumowicz "Gazety"

  • Dzieci są naszą kopią

    strony lokalne GW - Wrocław

    O tym, czy przy dzieciach wolno pić i palić, co one myślą, gdy widzą wstawionych rodziców, jak to doświadczenie wpłynie na ich życie - mówi psycholog Alicja Bukowska-Durawa* Tomaszowi Wysockiemu

  • Mądry Zachód po Bośni

    Gazeta Wyborcza

    ° Jaką naukę tworząca właśnie administrację w Kosowie wspólnota międzynarodowa powinna wynieść z Bośni? Po pierwsze: wprowadzić protektorat na jak najdłużej. Po drugie: nie pozwolić rządzić miejscowy

Polecane tematy