Szkolny koszmar w Rykach

[podpis] MS
Metro nr 1245, wydanie z dnia 11/01/2008KRAJ, str. 10

Szkolny koszmar w Rykach

Szkoła w Rososzy pod Rykami (woj. lubelskie) wygląda tak, jakby zatrzymał się w niej czas. Od sześćdziesięciu lat działa w dworku z 1925 roku. Budynek nie ma świetlicy, WF odbywa się na korytarzu, a biblioteka jest w niewielkiej salce na strychu, gdzie dzieci wdrapują się po wąskich stromych schodach. Na obiad idą do sąsiedniego budynku. Stołówka jest za mała, dlatego trzeba jeść obiad na trzy tury. - Z powodu dwóch dodatkowych przerw obiadowych dzieci później kończą lekcje - mówi Bożena Dry...

RP-TEM

Podobne artykuły

  • Człowiek zagryzł psa

    Gazeta Wyborcza

    - Burana pożarł diabeł, który mieszka w bunkrze - opowiada czteroletnia Ania. - Jest cały czarny, ma czarne zęby i nazywa się "Szlaja". Słyszałam o tym wypadku, to zrobił tutejszy łobuz. Założył się

  • Dwa talerze dla ośmiu osób

    GW Zielona Góra

    W domu Baranów nie ma niczego oprócz roju much, wilgoci i pleśni. Z powodzi ocalały im tylko dwa talerze, stara koza i rudy kundel - Tina. Na rozmokłym piachu na środku podwórza Józef Baran z najstar

  • ZAPOMNIELI O ŁUCJI

    Gazeta Wyborcza

    Przez dziesięć lat sąsiedzi nie zauważyli, że Jan J. więził psychicznie chorą siostrę w betonowej komórce przy domu W słoneczne dni zakonnica sadza Łucję w fotelu przy oknie. Kiedy pada, włącza jej w

Polecane tematy