Byłem barmanem w londyńskiej knajpie motocyklowej

Świat motocykli nr 2, wydanie z dnia 01/02/2004LISTY, str. 83

Opowieści bardzo prawdziwe

Byłem barmanem w londyńskiej knajpie motocyklowej

23 latka chodzę po tym świecie, z czego już dziesięć jeżdżę. Na początku 2 biegi, czyli wolno (motorynka), następnie 3 biegi - troszkę szybciej. Za jakiś czas doszedł jeszcze jeden i już były cztery. Teraz mam 5 biegów i śmigam, jak chcę. Przez pół roku pracowałem w Ace Cafe w Londynie, gdzie barmaniłem z lepszym lub gorszym skutkiem. 6 miesięcy to może niewiele, ale sporo się wtedy wydarzyło. Moimi wspominkami chciałbym uhonorować Polaków motocyklistów z Londynu. Pracują głównie jako kurier...

RP-CMC

Podobne artykuły

  • Barman - terapeuta

    Gazeta Stołeczna

    Pierwsza monarowska kawiarenka "U Kota" działa od tygodnia na tyłach kina Moskwa. Zamiast alkoholu serwuje dobrą radę. Jest otwarta całą dobę. Można tu napić się herbaty i kawy, zjeść ciastko. Nie ma

  • W pełni profesjonalny barman

    Gazeta Stołeczna

    W przyszłym tygodniu rozpocznie się pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie barmanów, prowadzone pod patronatem [Międzyn. Stow. Barmanów] (IBA). Kurs zakończy się egzaminem i wręczeniem dyplomów IB

  • Barman na całe życie

    GAZETA O PRACY

    Kiedy Dariusz Ciborowski jedzie rano do pracy w hotelu Sobieski, czyta w tramwaju książki o alkoholach. Jest jednym z najzdolniejszych w Polsce młodych barmanów. Na pierwszym Międzynarodowym Konkursi

Polecane tematy