Chiny, moja religia

[podpis] MARIA KRUCZKOWSKA, GAZETA WYBORCZA, PEKIN
Gazeta Wyborcza nr 162, wydanie z dnia 12/07/2008ŚWIĄTECZNA, str. 17

PRZED IGRZYSKAMI W PEKINIE

Chiny, moja religia

Awantury wokół olimpiady sprawiły, że Chińczycy podzielili się na większość, która "kocha Chiny", i na zdrajców. A dla nich nie ma litości

i love China" - podkoszulki z takim nadrukiem można kupić na chodniku w Pekinie. Idą jak świeże bułeczki. Rok przed igrzyskami zgadywano, co myśli i czuje najludniejszy naród świata. Może skorzysta z igrzysk, by powstać i obalić ustrój? Po Tybecie i Syczuanie wiadomo więcej. Po raz pierwszy od 1989 r. usłyszeliśmy głos samych Chińczyków...

RP-DGW

Podobne artykuły

  • TYBET ZŁAMANY

    Gazeta Wyborcza

    Tybetańczycy przestali stawiać opór. Więzienia pustoszeją. Kto nie potrafi pogodzić się z rządami Pekinu, ucieka za granicę Sołtys przemawia niezbyt podniesionym głosem, bez niepotrzebnej emfazy. Wsz

  • Żywa i martwa rodzina Kaddafich

    Duży Format

    Dwie żony Muammara. Ukraińska pielęgniarka. 20 ton złota. I niedoszli następcy tronu

  • Interesy albo zasady

    Gazeta Wyborcza

    Podczas pierwszego od 12 lat szczytu chińsko-amerykańskiego w USA zderzyły się dwie szkoły widzenia Chin. Jedni atakowali Chiny za komunizm i dławienie wolności. Drugich interesowały tylko gigantyczn

Polecane tematy