Ambasada

[podpis] Jeny TRAMMER
Gazeta Wyborcza nr 214, wydanie z dnia 24/02/1990, str. 11

Ambasada

W kolejce przed ambasadą brytyjską niecodzienny incydent. Przemawia starszy pan, który ma dziwne oczy.?- W Katyniu ? mówi ? namordowali nam ludzi. Kto? Wiadomo. Enkawudziści, mordercy. Czy można było spodziewać się po nich czegoś innego? Nie można było. Ale potem, potem Churchill i Roosevelt, wiedząc o Katyniu, rozmawiali ze Stalinem jak z ukochanym sojusznikiem, bratem i demokratą. Czy można było oczekiwać od nich czegoś innego? I można było, i trzeba było. A dziś co? Nie pamiętamy. Tłoczymy si...

RP-DGW

Polecane tematy