Mały kleszcz, duży problem NFZ

[podpis] JOANNA SKIBA, CZĘSTOCHOWA
Gazeta Wyborcza nr 168, wydanie z dnia 20/07/2009Kraj, str. 7

Mały kleszcz, duży problem NFZ

Pacjent z kleszczem zgłasza się do lekarza pierwszego kontaktu, ale zostaje odesłany do szpitala. Tam jednak każą mu wracać do przychodni. I zostaje sam z kłopotem. Kto powinien mu pomóc?Pani Ewa z Częstochowy zgłosiła się do swojego lekarza rodzinnego, by usunął jej kleszcza. W przychodni usłyszała, że musi się zgłosić do chirurga, czyli na szpitalny oddział ratunkowy. Kobieta wykonała polecenie, ale w szpitalu jej nie przyjęto: to nie my, trzeba do lekarza rodzinnego. Pani Ewa poszła w końcu d...

RP-DGW

Podobne artykuły

  • Błędne koło z kleszczem

    strony lokalne GW - Częstochowa

    Pacjent zgłasza się na SOR, ale zostaje odesłany do przychodni. Gdy ta jest akurat nieczynna, idzie na pogotowie. Tam jednak nie zastaje odpowiedniego lekarza, bo chirurgów z pogotowia zabrał... SOR. I pacjent zostaje sam z problemem

  • Szpital dla babci na lato

    strony lokalne GW - Częstochowa

    Rodziny dbają o seniorów, dlatego często chcą, aby nawet w wakacje ich bliscy zostawali w szpitalu. Oddziały wewnętrzne pełne są "letnich" pacjentów. Tak było dawniej, tak jest teraz. Zmieniły się za to przyczyny tego zjawiska

  • Ból po prawej stronie brzucha

    Ale historia

    Zapalenie wyrostka robaczkowego to banalna operacja, od której zaczyna dzisiaj karierę każdy chirurg. Kiedyś z powodu wyrostka umierało się w męczarniach, a jeszcze w połowie XIX w. chirurdzy bali się operować, bo przecięcie brzucha mogło być potraktowane jako usiłowanie zabójstwa

Polecane tematy