Jak (nie) chodziliśmy na wybory

[podpis] WOJCIECH SZACKI
Gazeta Wyborcza nr 137, wydanie z dnia 15/06/2010Kraj, str. 10

WYBORCZE ODLICZANIE

Jak (nie) chodziliśmy na wybory

Ogromna część Polaków - prawie połowa - nie uważa swojego udziału w wyborach za ważny4 czerwca 1989 r., w pierwszych (pół)wolnych wyborach od czasu II RP, gdy po dziesięcioleciach PRL Polacy mogli wreszcie głosować na drużynę Wałęsy - albo wedle uznania na Rakowskiego - do urn poszło 62,7 proc. uprawnionych.Taką frekwencję uznano wtedy za porażkę, dziś o tak licznej obecności przy urnach można tylko pomarzyć.Odkryciem 1989 r. było to, że ogromna część Polaków - prawie połowa - nie uważa swojego ...

RP-DGW

Podobne artykuły

  • Mój Mistrz Wiesław Chrzanowski

    [ DGW RP ] - Gazeta Wyborcza

    Nie wyobrażał sobie demokracji bez partii politycznych. Ale nigdy nie zapominał, że to Rzeczpospolita jest najważniejsza

  • Nie pozbawiajcie się prawa do narzekania

    strony lokalne GW - Bydgoszcz

    - Namawiam wszystkich bydgoszczan, żeby głosowali w wyborach do Parlamentu Europejskiego - mówi Anne Applebaum, amerykańska dziennikarka i laureatka Pulitzera. - To bardzo ważne wybory dla Bydgoszczy

  • Tak dłużej być nie może

    strony lokalne GW - Białystok

    To były pierwsze wybory, w jakich wziąłem udział. Wiedziałem jedno - ten system to taki kolos na glinianych nogach i wcześniej czy później musi upaść. Wszystko się wówczas waliło. I nikt z nas nawet się nie zastanawiał, czy to będzie korzystne dla nas, czy nie - 4 czerwca 1989 r. wspomina Andrzej Balcerzak, magazynier w Białostockiej Wykańczalni Tkanin - dawnych Fastach, a dzisiaj Andropol SA

Polecane tematy