GAWĘDY STARSZEGO PANA

GW Kraków nr 0, wydanie z dnia 28/12/1994

GAWĘDY STARSZEGO PANA

Fajerwerki, fajerwerki
Kiedyś to się strzelało na wiwat, że ho, ho! Na Boże Narodzenie,
Wielkanoc czy na powitanie Nowego Roku salwa grzmiała na cały
Kraków. Huk był niczym z ruskich armat, aż ściany ulic drżały,
a był to tylko zwyczajny karbid podlany wodą i zamknięty szczelnie
w aluminiowym pojemniku po sproszkowanym mleku. Karbid podkradał
kumpel z jakiegoś magazynu na Kapucyńskiej, a wody i opakowania
na podwórkach nie brakowało. Po skompletowaniu wszystkiego,
co trzeba, zaczynał...

KR-DLO

Podobne artykuły

  • Podróż do środka ziemi

    TURYSTYKA

    Ubrałam się w zniszczoną kurtkę, stare spodnie, kask z lampką karbidową la górnik i porządne buty i dałam się sprowadzić kilkaset metrów pod ziemię. Jaskinia, którą miałam zdobyć w towarzystwie óse

  • Słoneczna oprawa Świąt

    Gazeta Stołeczna

    W tym roku wspaniały świąteczny prezent sprawiła warszawiakom pogoda. Wielka Sobota W sobotnie przedpołudnie ze święconym szły całe rodziny. Prócz pętka kiełbasy, chleba, jajka i soli w wielu koszyka

  • Rzeźbienie w śniegu

    Gazeta Wyborcza

    (A) Od kilkunastu dni grupa speleologów z Warszawy próbuje w najgłębszej jaskini świata Reseau Jean Bernard (1602 m, ok. 30 km długości) poprawić rekord świata we wspinaczce podziemnej. Czterech z ni

Polecane tematy