Mój pierwszy scenariusz

[podpis] TYMON TYMAŃSKI
strony lokalne GW - Gdańsk nr 259, wydanie z dnia 05/11/2010Śledź te strony, str. 16

Mój pierwszy scenariusz

Wczoraj skończyłem pisać "ostateczną" wersję scenariusza "Polskiego Gówna". W ciągu kilku ostatnich tygodni musiałem dokonać w tekście drobnych poprawek - efektu wrześniowej burzy mózgów z Grześkiem Jankowskim (reżyserem filmu) i Wojtkiem Smarzowskim (jego opiekunem). Jakby uczciwie policzyć, tekst scenariusza powstawał równe trzy lata. Zacząłem się w nim babrać w okolicach drugiego roku pracy przy telewizyjnym "Łossskocie". To Grzesiek Jankowski, który z życzliwością wysłuchał i zapalił się do ...

GD-DLO

Podobne artykuły

  • Wszystkie przeszkody duże i małe

    strony lokalne GW - Zielona Góra

    - Falubaz jest cholernie mocny - dosadnie ocenił siłę mistrzów Polski prezes pokonanych rywali z Leszna. A "cholerna moc" wykuwała się w bólach. W drodze po złoto Falubaz łamał problemy, nie klękał przed pechem

  • Narodziny mafii

    Ale historia

    "Sekty zbójów" z południa Italii przerodziły się w wieku XIX w potężne bractwa "ludzi honoru", z którymi włoskie państwo nie umie sobie poradzić do dziś. Omertŕ - pokora, posłuszeństwo, bezwzględne strzeżenie tajemnic. To przykazanie, na którym swą władzę i potęgę zbudowali mafiosi z Sycylii, Kalabrii i Neapolu

  • Proboszcz pedofil, surogatka i holocaustowy temacik

    Gazeta Wyborcza

    Klamkowanie, przezierność, poezja o kapaniu wody. Polska jawi się tu jako "Kraj k...wy, wódy i szatana". Wybitni reżyserzy opowiadają o wadach polskich scenariuszy

Polecane tematy