Z SĄDU

GW Kraków nr 0, wydanie z dnia 10/07/1995

Z SĄDU

Sandra albo Danuta
Przyszła na policję sama i powiedziała, j ak było. Przede
wszystkim była dobra w otwieraniu samochodów: otworzyła niebieskiego
golfa, białego poloneza, małego fiata - w sumie pamięta sześć
aut.
Oczywiście, nie robiła tego sama, tylko z chłopakami. Był
też taksówkarz, który odwoził ich i przywoził z akcji.
- Taksówkarz - powiedziała policjantom - zdaje się dokładnie
wiedział o wszystkim. - Chyba - dodała po zastanowieniu - miał
na imię Adam.
Potem ona poznała innych...

KR-DLO

Polecane tematy