Inne tagi

śmiercią przestał

(znalezionych: 956 )

  • Ćwierć miliona samobójców

    Gazeta Wyborcza MIŁADA JĘDRYSIK 14-05-2011

    rolnicy uprawiający małe poletka musieli się zadłużyć, żeby kupić Bt. A pieniądze na lichwiarski procent pożyczali im dilerzy Monsanto, bo na indyjskiej prowincji o tanim kredycie nie było co marzyć. "Mój mąż musiał sadzić Bt trzy razy, za każdym razem zasiew niszczył deszcz. Zadłużył się chyba na 60 tys. rupii. Dokładnie nie wiem, bo w ostatnich tygodniach przed śmiercią przestał ze mną rozmawiać. Myślał tylko o długu" - opowiada reżyserce Marie-Monique Robin, która w zeszłym roku napisała o tym - Mąż zadłużył się chyba na 60 tys. rupii. Dokładnie nie wiem, bo przed śmiercią przestał ze mną rozmawiać. Myślał tylko o długu - mówi żona jednego z indyjskich rolników, ofiar globalnego monopolistyhandlującego genetycznie modyfikowanymi nasionami bawełny

  • Z siekierą na kule

    GW Poznań ARIA 11-09-2001

    teściowi. I jemu, tak jak żonie, groził śmiercią , w końcu od słów przeszedł do czynów i chwycił za siekierę. Do rozlewu krwi nie doszło, a Piotr P. wyszedł z domu. W tym czasie rodzina wezwała policję. Miejscowi funkcjonariusze usiłowali zatrzymać go podczas "zbrojnego" przemarszu przez wieś. Wymachując siekierą, twardo się jednak bronił i nie przestał nawet wtedy, gdy policjanci wyciągnęli broń i dla otrzeźwienia szaleńca strzelili kilka razy w powietrze. Ostatecznie ujarzmiły go dopiero policyjne teściowi. I jemu, tak jak żonie, groził śmiercią , w końcu od słów przeszedł do czynów i chwycił za siekierę. Do rozlewu krwi nie doszło, a Piotr P. wyszedł z domu. W tym czasie rodzina wezwała pol

  • Apel do władz miasta

    GW Olsztyn PAG 04-06-2003

    uzyskania praw miejskich przez Olsztyn i nie można dopuścić do takiej sytuacji, że niektórym osobom ta data kojarzyć się będzie ze śmiercią ich ukochanego klubu! Dlatego apelujemy do Pana Prezydenta, żeby przestał być obojętny na losy Stomilu [...]." Prezydent Małkowski podjął już decyzję, że nie przekaże obecnemu zarządowi Stomilu prawa do dzierżawy gruntów wokół stadionu OSiR-u. Jeśli nie zostanie ogłoszona upadłość MOKS-u, kibice olsztyńskiego klubu chcą przed wyborami zgłosić własnych kandydatów do uzyskania praw miejskich przez Olsztyn i nie można dopuścić do takiej sytuacji, że niektórym osobom ta data kojarzyć się będzie ze śmiercią ich ukochanego klubu! Dlatego apelujemy do Pana Prezyden

  • Trzej bracia i kuzyn

    GW Łódź MAS 18-04-2001

    Nikomu nie życzymy takiej rodziny - mówią zgierscy prokuratorzy. Trzech braci przez kilkanaście miesięcy biło i groziło śmiercią kuzynowi. Jeden z nich zgwałcił jego żonę, potem kuzyna. Wkrótce przed zgierskim sądem rozpocznie się proces braci G., którzy przez blisko dwa lata znęcali się nad swoim kuzynem i jego żoną. Na ławie oskarżonych zasiądzie też dwóch ich kolegów. Historia zaczęła się dwa lata temu, gdy przed sądem w Zgierzu rozpoczynał się proces o liczne włamania i kradzieże do Nikomu nie życzymy takiej rodziny - mówią zgierscy prokuratorzy. Trzech braci przez kilkanaście miesięcy biło i groziło śmiercią kuzynowi. Jeden z nich zgwałcił jego żonę, potem kuzyna. Wkrótce prz

  • KRONIKA POLICYJNA

    GW Kraków 27-02-2002

    ZA ROZBÓJ odpowiedzą dwaj 20--letni mężczyźni, którzy grozili śmiercią mieszkańcowi Krakowa i ukradli mu okulary warte 250 zł. Obaj trafili do policyjnej izby zatrzymań. NIE POŻUJE. Piętnastolatka z Nowej Huty, który włamał się do kiosku przy os. Tysiąclecia, skąd ukradł kilkadziesiąt paczek gumy do żucia wartych ok. 500 zł, zatrzymali policjanci z komendy w Mistrzejowicach. Chłopiec trafił do policyjnej izby dziecka. WPADŁ PRZEZ PUSZKĘ. 47-latek pijący piwo z puszki przy ul. Borsuczej ZA ROZBÓJ odpowiedzą dwaj 20--letni mężczyźni, którzy grozili śmiercią mieszkańcowi Krakowa i ukradli mu okulary warte 250 zł. Obaj trafili do policyjnej izby zatrzymań. NIE POŻUJE. Piętnastolatka

  • Republika żyje

    GW TORUŃ DAC 21-02-2003

    Nie istniejąca już toruńska grupa Republika dostała dwie nominacje do nagród muzycznych Fryderyki 2002 Zespół przestał grać wraz ze śmiercią lidera Grzegorza Ciechowskiego w grudniu 2001. Wiosną ub.r. ukazał się dwupłytowy album zatytułowany po prostu "Republika". Składają się na niego dwa krążki. Jeden to nagrania koncertowe toruńskiego kwartetu, drugi zawiera tylko cztery utwory studyjne, reszty Ciechowski nie zdążył przygotować. Są to dwie starsze kompozycje, które jednak nigdy wcześniej nie Nie istniejąca już toruńska grupa Republika dostała dwie nominacje do nagród muzycznych Fryderyki 2002 Zespół przestał grać wraz ze śmiercią lidera Grzegorza Ciechowskiego w grudniu 2001. Wiosną

  • W Iraku giną chrześcijanie

    Gazeta Wyborcza MKS 10-10-2008

    - To kampania nienawiści, która zagraża narodowej jedności kraju - przestrzega arcybiskup miasta po zabójstwie siedmiu osób. Zaczęło się miesiąc temu. Najpierw w mieście ktoś zaczął rozrzucać ulotki wzywające chrześcijan do przyjęcia islamu, w przeciwnym razie grożąc im śmiercią . Potem co kilka dni w mieście znajdowano ciało z przestrzelonymi nogami i głową. Za każdym razem okazywało się, że ofiara to chrześcijanin. W sumie od początku października w ten sposób zginęło siedem osób. - To, co - To kampania nienawiści, która zagraża narodowej jedności kraju - przestrzega arcybiskup miasta po zabójstwie siedmiu osób. Zaczęło się miesiąc temu. Najpierw w mieście ktoś zaczął rozrzucać ulotki

  • Kwiaty na grobie Papały

    GW Rzeszów PAP, ART 26-06-2003

    Wczoraj na grobie generała Marka Papały, zamordowanego 25 czerwca 1998 r., złożono wieńce m.in. w imieniu ministra spraw wewnętrznych i administracji, komendanta głównego policji oraz wojewody podkarpackiego Funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie zaciągnęli wartę honorową. W uroczystości uczestniczyli też rodzice Marka Papały. Nadinspektor Marek Papała - który kilka miesięcy przed śmiercią przestał być komendantem głównym policji - został zastrzelony w Wczoraj na grobie generała Marka Papały, zamordowanego 25 czerwca 1998 r., złożono wieńce m.in. w imieniu ministra spraw wewnętrznych i administracji, komendanta głównego policji oraz wojewody podkar

  • Ubykh i manx już wyginęły

    Supermarket EM, PAP 29-06-2001

    Z mapy świata znikają kolejne języki, którymi posługują się zbyt małe grupy etniczne. Nikt na świecie nie mówi już językiem ubykh - ostatni człowiek posługujący się nim, mieszkaniec północno-wschodniej Turcji, zmarł w 1992 roku. Organizacja Worldwatch Institute ostrzega, że na świecie przybywa coraz więcej ostatnich żyjących członków różnych grup etnicznych. Wraz z ich śmiercią znikną na zawsze kolejne języki. Na całym świecie co dwa tygodnie ginie bezpowrotnie jeden język. Wszystkich Z mapy świata znikają kolejne języki, którymi posługują się zbyt małe grupy etniczne. Nikt na świecie nie mówi już językiem ubykh - ostatni człowiek posługujący się nim, mieszkaniec północno-wschodni

  • Śpiewał, że blisko już świt...

    GW TORUŃ GG 14-12-2004

    Dwa lata temu na początku grudnia torunianie po raz ostatni usłyszeli głos Jacka Kaczmarskiego. Tydzień później pieśniarz dowiedział się, że jest śmiertelnie chory i przestał występować na scenie. Toruńscy artyści postanowili upamiętnić wokalistę uroczystym koncertem w Dworze Artusa. Najważniejsze pieśni barda "Solidarności" przypomniał wczoraj chór wydziału teologicznego UMK pod kierownictwem ks. Mariusza Klimka, 8-osobowy zespół instrumentalny, grupa Atrakcyjny Kazimierz, Mariusz Lubomski Dwa lata temu na początku grudnia torunianie po raz ostatni usłyszeli głos Jacka Kaczmarskiego. Tydzień później pieśniarz dowiedział się, że jest śmiertelnie chory i przestał występować na scenie.

  • Posiłek pod nadzorem

    GW Katowice BASZ 27-05-2004

    116 lat temu, 27 maja 1888 r., okrutny Horzan, który czekał w raciborskim więzieniu na ścięcie, przestał jeśćTen zabójca leśniczego zamiarował zginąć śmiercią głodową, na co pilnujący go strażnicy nie mogli pozwolić. Aby go nakarmić, dwa razy dziennie za pomocą specjalnej śruby otwierali mu ściśniętą szczękę i pomiędzy zęby wkładali drewniany klinek. Potem wprowadzali do żołądka rurkę i wstrzykiwali doń pokarm. Posiłek więźnia składał się z 25 gramów mąki pszennej ugotowanej w litrze mleka 116 lat temu, 27 maja 1888 r., okrutny Horzan, który czekał w raciborskim więzieniu na ścięcie, przestał jeśćTen zabójca leśniczego zamiarował zginąć śmiercią głodową, na co pilnujący go strażnic

  • Groził rodzinie, jest poczytalny?

    strony lokalne GW - Opole ŻBIK 06-02-2012

    W rok od momentu, gdy Łukasz C. przestał pracować w jednej z prudnickich firm, pojawił się w mieszkaniu swojego byłego szefa. Żądał kilkudziesięciu tysięcy złotych, groził, że jeśli nie otrzyma pieniędzy, zabije całą jego rodzinę. Pobił także swoją żonę, z którą jest w separacji. Nachodził w towarzystwie kolegów, jej rodzinę straszył, że wszystkich zabije. W końcu został zatrzymany przez policję i oskarżony o groźby karalne i pobicie żony. Sąd skazał go na 10 miesięcy więzienia. Obrońca odwołał Mężczyzna groził śmiercią swojej żonie i szefowi. Biegli sądowi nie mogą ustalić, czy jest poczytalny.

  • Pięć procent Whitewater

    Gazeta Wyborcza Jacek KALABIŃSKI, Waszyngton 27-07-1994

    się bardziej zagmatwana niż kiedykolwiek. Jest zagmatwana do tego stopnia, iż przeciętny amerykański telewidz przestał ją rozumieć i wobec tego właściwie przestał się nią interesować. Kiedy wczoraj pierwszy świadek, radca prawny Białego Domu Lloyd Cutler powiedział Komisji Izby Reprezentantów, że z jego dochodzenia wynika, iż nie zostało naruszone prawo, ale Biały Dom wykazał nieudolność i nieostrożność w kontaktach z Departamentem Skarbu i Departamentem Sprawiedliwości, uczynił to w tak się bardziej zagmatwana niż kiedykolwiek. Jest zagmatwana do tego stopnia, iż przeciętny amerykański telewidz przestał ją rozumieć i wobec tego właściwie przestał się nią interesować. Kiedy wczo

  • Tak bić, żeby zabić

    Gazeta Wyborcza Marcin Boguszewski, Olsztyn 22-03-1996

    pieniędzy nie miał. Napastnicy przewrócili chłopca na ziemię, kopali i bili. Zdarzeniu przyglądało się wielu gapiów. Nikt nie zareagował, mimo że chłopiec wołał o pomoc. Tadeusza S. w stanie krytycznym przewieziono na oddział intensywnej opieki medycznej szpitala wojewódzkiego. Miał obrzęk mózgu, pękniętą wątrobę, połamane żebra i liczne obrażenia wewnętrzne. Nie mógł samodzielnie oddychać. Poddano go skomplikowanej operacji. Kilkanaście dni walczył ze śmiercią . Kilka następnych tygodni zajęła pieniędzy nie miał. Napastnicy przewrócili chłopca na ziemię, kopali i bili. Zdarzeniu przyglądało się wielu gapiów. Nikt nie zareagował, mimo że chłopiec wołał o pomoc. Tadeusza S. w stanie krytycz

  • Zawsze w cieniu Powązek

    PRAGA PÓŁNOC, TARGÓWEK I BIAŁOŁĘKA, dodatek do Gazety Stołecznej Jacek Karolonek 28-10-2000

    pogrzebowy otwierał karawan ciągnięty przez konie spowite kirem. Za nim dostojnie maszerowali żałobnicy. Po ceremonii na cmentarzu wszyscy udawali się na stypę do jednej z dwóch karczm: Rzym, która stała przy ul. Odrowąża, lub Pod Trupkiem przy ul. św. Wincentego. - Spożywanie wódki była w zasadzie zabronione na stypie, ale to przecież Bródno, ludzie nie mogli się obejść bez alkoholu - opowiada Ryszard Szołwiński. W okresie międzywojennym Cmentarz Bródnowski przestał być cmentarzem ubogich. Zaczęły pogrzebowy otwierał karawan ciągnięty przez konie spowite kirem. Za nim dostojnie maszerowali żałobnicy. Po ceremonii na cmentarzu wszyscy udawali się na stypę do jednej z dwóch karczm: Rzym, która

  • Jak znieść śmierci godzinę...

    GW Kielce STANISŁAW ŻAK 31-10-2003

    Są takie dni, w których zapadamy w dziwne stany, jakby nasz wzrok przestał widzieć to, co widzi każdego dnia i zwrócił się w głąb duszy, myśli, serca... Do takich należą te dwa dni: Wszystkich Świętych i Zaduszki. Próbowano wprowadzić nową nazwę: Święto Zmarłych, ale jakoś się nie przyjęła, bo przecież jest tu bogata tradycja, głęboko zakorzeniona w naszej świadomości; szereg zwyczajów, zachowań osobistych i zbiorowych; przede Są takie dni, w których zapadamy w dziwne stany, jakby nasz wzrok przestał widzieć to, co widzi każdego dnia i zwrócił się w głąb duszy, myśli, serca... Do takich należą te dwa dni: Wszystkich Św

  • Ochrona albo życie

    Gazeta Stołeczna blik, koz 21-09-1998

    cywilnych ubraniach. Na mój znak podeszli do nas - opowiada Kamil. Na spotkanie, oprócz mężczyzny sprzed szkoły, przyszedł jeszcze jeden - dla ochrony. Gdy policjanci wkroczyli do akcji, próbował uciec. Mundurowy, który go gonił, wyciągnął broń. Ostrzegł, że będzie strzelać. Mężczyzna przestał uciekać. Razem z kolegą trafił do policyjnego aresztu. Obaj zatrzymani - Tomasz S. i Piotr S. - mają po 20 lat. Ten drugi notowany był już za podobne sprawy. Obaj w sobotę zostali aresztowani. - Serdecznie cywilnych ubraniach. Na mój znak podeszli do nas - opowiada Kamil. Na spotkanie, oprócz mężczyzny sprzed szkoły, przyszedł jeszcze jeden - dla ochrony. Gdy policjanci wkroczyli do akcji, próbował uc

  • Leśny głód

    GW Kraków 13-03-1996

    DOKARMIANIE DZIKICH ZWIERZĄT. Zima się przedłuża Wilk to inteligentne zwierzę. Można wierzyć lub nie, ale zagrożone śmiercią wilki słowackie i podkarpackie - z terenów, na których albo wolno było do niedawna na nie polować, albo poluje się nadal - przenoszą się licznie do lasów woj. nowosądeckiego i tarnowskiego, gdzie obowiązuje zakaz odstrzału. Migracje te komplikują sytuację "prawowitych" gospodarzy lasów, w których wilki mogą się czuć bezpieczne. Zalegający od 4 listopada śnieg utrudnia DOKARMIANIE DZIKICH ZWIERZĄT. Zima się przedłuża Wilk to inteligentne zwierzę. Można wierzyć lub nie, ale zagrożone śmiercią wilki słowackie i podkarpackie - z terenów, na których albo wolno był

  • Stanisław Czycz

    GW Kraków 11-10-1996

    dzieciństwa. Dość często wyjeżdżał do Krzeszowic i pozostawał tam na kilka dni. Zawsze starannie przygotowywał się do takiej wyprawy. Zabierał jakieś rzeczy do nieustannie remontowanego domu. Po śmierci matki, w połowie lat osiemdziesiątych, coraz rzadziej ponawiał swoje eskapady. W końcu przestał wyjeżdżać i cały swój czas spędzał w pokoju na Krupniczej lub na tajemniczych samotnych spacerach po Krakowie. Gości przyjmował we wspólnym "bawialnym" pokoju, rozmawiając krótko (twierdził, że rozmowa go męczy dzieciństwa. Dość często wyjeżdżał do Krzeszowic i pozostawał tam na kilka dni. Zawsze starannie przygotowywał się do takiej wyprawy. Zabierał jakieś rzeczy do nieustannie remontowanego domu. Po śmi

  • Na urwanym filmie

    GW Bydgoszcz ANT 02-11-2000

    Były kłótnie, ale harmonia też była - opowiadał we wtorek w bydgoskim sądzie o swoim małżeństwie Piotr H., który w grudniu ubiegłego roku pchnął żonę na ścianę, groził jej śmiercią , a szwagra dźgnął nożem w lewe oko tak, że ten przestał na nie widzieć. Na pierwszej rozprawie oskarżony - 32-letni mężczyzna z sumiastym wąsem - przyznał się do winy. - Żałuję tego, co się stało. Przepraszam poszkodowanego - powiedział ze skruchą w głosie. Za poniesioną krzywdę szwagier domaga się od niego Były kłótnie, ale harmonia też była - opowiadał we wtorek w bydgoskim sądzie o swoim małżeństwie Piotr H., który w grudniu ubiegłego roku pchnął żonę na ścianę, groził jej śmiercią , a szwagra dźgną

Polecane tematy