Inne tagi

śniadania postawiłam

(znalezionych: 19 )

  • MICKIEWICZ I PIECZARKI

    strony lokalne GW - Kielce JAKUB WĄTOR 29-08-2011

    podzielić się z "Gazetą" najciekawszymi listami od pasażerów. Niektórzy uciekają w poezję: "Piszę ja, piszę, serce mi się kraje, a ten czarny atrament żalu mi dodaje?" - tak zaczyna się jedno z podań o uchylenie mandatu. W innym zachwyca plastyczny opis: " Postawiłam torbę i chciałam skasować bilet, ale w tym momencie wyrósł przede mną człowiek nikczemnego wzrostu" [to o kontrolerze - przyp. red.]". Najciekawsze wydają się tytuły przelewów, jakie przychodzą do łódzkiego MPK. Tu również pasażerowie mają podzielić się z "Gazetą" najciekawszymi listami od pasażerów. Niektórzy uciekają w poezję: "Piszę ja, piszę, serce mi się kraje, a ten czarny atrament żalu mi dodaje?" - tak zaczyna się jedno z poda

  • Szkolne sklepiki to wciąż bastiony śmieciowego jedzenia

    Gazeta Stołeczna RENATA CZELADKO 20-10-2006

    Bojanko tłumaczyła, że nie może wyrzucić żelków, w które zainwestowała. Musi je sprzedać. Poza tym dzieci niechętnie kupują kanapki. W szkole jest blisko 400 uczniów, a kanapek schodzi jedynie 20. - Wolą słodycze. Gdy na półce z napojami postawiłam sok pomidorowy, pytały, czemu miałyby pić takie świństwo - opowiada. Szkolna pielęgniarka Iwona Nyc, jeśli tylko zobaczy, że ktoś zajada się chipsami, urządza mu pogadankę o zdrowym odżywianiu. - Ale to rodziców trzeba edukować. Puszczają dzieci bez Bojanko tłumaczyła, że nie może wyrzucić żelków, w które zainwestowała. Musi je sprzedać. Poza tym dzieci niechętnie kupują kanapki. W szkole jest blisko 400 uczniów, a kanapek schodzi jedynie 20. -

  • "SERCE MI SIĘ KRAJE, A TEN ATRAMENT ŻALU MI DODAJE"

    strony lokalne GW - Łódź AGNIESZKA URAZIŃSKA 24-08-2011

    . - Gapowicze zazwyczaj są przekonani o swojej niewinności i uważają, że zostali niesprawiedliwie ukarani mandatem - mówi Grzegorz Jacoń z MPK. Niektórzy uciekają w poezję: "Piszę ja, piszę, serce mi się kraje, a ten czarny atrament żalu mi dodaje" - tak zaczyna się jedno z podań o uchylenie mandatu. W innym zachwyca plastyczny opis: " Postawiłam torbę i chciałam skasować bilet, ale w tym momencie wyrósł przede mną człowiek nikczemnego wzrostu" [to o kontrolerze - przyp. red.]. Ale bywa też ostro, z Łodzianie nie lubią kasować biletów. A jeszcze bardziej płacić mandatów za jazdę bez biletu. Żeby opłat uniknąć, robią awantury, próbują brać na litość, a nawet piszą wiersze

  • Saska Kępa młodnieje

    Gazeta Stołeczna ROZMAWIAŁA AGNIESZKA KOWALSKA 06-02-2009

    : Najfajniejsze są niedzielne śniadania . Alina Pękalska: Prawda? Mamy szwedzki stół, ale wielu sąsiadów przynosi swoje specjały i tylko domawiają kawę czy herbatę. To oni zaproponowali te śniadania , a ja bardzo się ucieszyłam. Coś takiego mi się marzyło, że stworzę miejsce, a lokalna społeczność wypełni je swoimi pomysłami. Jakie są twoje związki z Kępą? Jesteś stąd? - Od zawsze mieszkam na Pradze. Wychowywałam się na nieciekawym Gocławiu, ale do przedszkola i szkoły chodziłam na Saską Kępę. Zamieszkałam tu : Najfajniejsze są niedzielne śniadania . Alina Pękalska: Prawda? Mamy szwedzki stół, ale wielu sąsiadów przynosi swoje specjały i tylko domawiają kawę czy herbatę. To oni zaproponowali te śniadani

  • Jak można nie lubić kiszonych ogórków?

    [ DGW RP ] - Gazeta Wyborcza IRENA CIEŚLIŃSKA 28-06-2013

    Już w wieku trzech lat dziecko uczy się, czy należy do gatunku żywiącego się ciastkami i colą, czy do roślinożerców rozkoszujących się także owocami morza w oliwie. To my, rodzice, jesteśmy odpowiedzialni za to, co będzie mu smakowało w przyszłości. Był upalny czerwcowy dzień. Wyciągnęłam z piwniczki kamionkę z zimnym zsiadłym mlekiem, garnek małosolnych ogórków, pokroiłam ciepły jeszcze chleb i postawiłam wszystko przed Andym, moim brytyjskim znajomym. - Pycha, częstuj się - zachęciłam. Andy Już w wieku trzech lat dziecko uczy się, czy należy do gatunku żywiącego się ciastkami i colą, czy do roślinożerców rozkoszujących się także owocami morza w oliwie. To my, rodzice, jesteśmy odpowiedz

  • Sałata z gruntu dobra

    Wysokie Obcasy Kraj AGNIESZKA KRĘGLICKA 09-06-2012

    Wśród różności niedzielnego śniadania postawiłam na stole miskę z umytymi liśćmi sałaty. Mój syn lubi warzywa, więc nie zdziwiło mnie, że sięgnął po jeden i zjadł go, zagryzając kanapką. Ale za chwilę zobaczyłam, że sięga po następny, jeszcze jeden i kolejny. Chrupał liście sałaty jak królik, zapomniawszy o innych atrakcjach na stole. Nim opędzlował całą miskę, sięgnęłam i ja. Wtedy zrozumiałam, o co chodzi. Ta sałata miała smak. Słodko-mineralno-goryczkowy, bardzo wyraźny i przyjemny. Smak Nim syn opędzlował miskę sałaty, sięgnęłam i ja. Zrozumiałam, o co chodzi. Ta sałata miała smak

  • Przedszkolna gorączka

    [ ODJ GD ] - Informator o przedszkolach ANNA DOBIEGAŁA 21-02-2015

    przedszkole prywatne, a to wiąże się z dużymi kosztami, zwłaszcza przy dwójce czy trójce dzieci. Pani Marta, mama trzyletniego Kacpra: - Postawiłam na to, by przedszkole było blisko mojej pracy, bym mogła być jak najszybciej przy dziecku, gdyby coś złego się wydarzyło. Nie bez znaczenia było również to, że placówka ma dobre opinie wśród rodziców, bo oczywiście - zanim wybrałam przedszkole - konsultowałam się z innymi mamami i brałam pod uwagę ich sugestie. Pani Eliza, mama czteroletniej Alicji i Co roku o tej porze rodzice kilkulatków mają ten sam problem - jakie wybrać przedszkole i czy nie zabraknie w nim miejsca dla ich pociechy.

  • Warzywa i owoce to podstawa

    [ DLO WR ] - Strony Lokalne Wrocław NATALIA SAWKA, ROZMAWIAŁA NATALIA SAWKA 27-11-2015

    pokroi się na desce i tyle. W stołówce każdy brał go do ręki i próbował. Okazywało się, że por jest kwaśny, a szczypiorek ostry. W ten sposób dzieci mogły nauczyć się nowych smaków. Na parapecie postawiłam w ramce informację dotyczącą kiełków rzeżuchy, słonecznika i brokuła. I wie pani co? Dzieci naprawdę z zainteresowaniem to czytają. A kiedy wspólnie piekliśmy chleb, to przyniosłam do szkoły pszenicę i wyjaśniałam, z czego powstaje mąka. Podobnie było z kaszą. Do różnych miseczek wsypywałam suchą Z surówkami jest w stołówce największy problem, bo mięso i ziemniaki dzieci jedzą chętnie, ale do warzyw muszą się przyzwyczajać. Ostatnio dzieci robiły więc z nich własne kompozycje na talerzach, a potem zadowolone wszystko jadły

  • Nie wchodź mi do łazienki

    [ TDF RP ] - Duży Format ANNA LIMINOWICZ / INPRO 20-08-2015

    mieszkały razem wiecznie. Agnieszka: - Odkąd mieszkamy razem, u żadnej z nas nie pojawił się na stałe mężczyzna. Aga: - I nie wiem, co będzie, jak się pojawi. Zazdrość? Agnieszka: - Zazdrość? Aga: - O czas, o obiady, śniadania . A jak będzie chciał zostać na noc? Agnieszka: - Ja wiem, że dziecko jest w pokoju obok, byłoby mi dziwnie. Aga: - Nasz dom to wolność, nie muszę udawać, że jestem kimś innym. Teraz muszę tylko poukładać wszystko na nowo. Walczę z poczuciem straconego domu, z poczuciem braku Mąż - żona, żona - żona, mąż - mąż i jeszcze jeden model

  • Chudnijcie z nami!

    Gazeta Wyborcza 28-02-2009

    zawsze. Samo schudnięcie to tylko 30 proc. sukcesu - reszta to utrzymanie wagi. Poza tym mam świetny płaszczyk wiosenny sprzed 5 kg. Wisi w szafie i czeka... Dotąd jadłam wzorowe śniadania i obiady, ale kolacje były pełne grzeszków - mimo że małe objętościowo, obfitowały w tłuszcze: kabanosy, żółty ser, a także puste kalorie - czerwone wino czy słodycze. Pierwszy mój cel to zobaczyć na wadze 6 kg mniej. Potem - zobaczymy. Renata Pasek, 58 lat, asystentka sprzedaży powierzchni "Metra" 82 kg, 167 cm zawsze. Samo schudnięcie to tylko 30 proc. sukcesu - reszta to utrzymanie wagi. Poza tym mam świetny płaszczyk wiosenny sprzed 5 kg. Wisi w szafie i czeka... Dotąd jadłam wzorowe śniadania i obiad

  • Utuczyłam tyrana

    WYSOKIE OBCASY, dodatek do Gazety Wyborczej ANITA NAIR, TŁUMACZENIE HANNA PUSTUŁA 30-10-2004

    . Biorę się za ciebie, poczynając od dzisiejszego śniadania . Puri smażone na ghee, ziemniak, groszek i korma z kalafiora. Dwa jajka sadzone żółtkiem do góry i duża szklanka zimnego tłustego mleka wymieszanego z dwiema łyżkami cukru. Ebe powiedział, wpatrując się w zastawioną naczyniami tacę, którą postawiłam przed nim na stole: - Co to ma być? Spodziewasz się, że to wszystko zjem? Zabierz to. Och, przestań - droczyłam się z nim. Jak łatwo było udawać swawolną małą dziewczynkę, teraz, kiedy wolność . Biorę się za ciebie, poczynając od dzisiejszego śniadania . Puri smażone na ghee, ziemniak, groszek i korma z kalafiora. Dwa jajka sadzone żółtkiem do góry i duża szklanka zimnego tłustego mleka w

  • MAMA. Panią to masz na ulicy

    WYSOKIE OBCASY, dodatek do Gazety Wyborczej MACIEJ DRZEWICKI, GRZEGORZ KUBICKI 23-05-2009

    następny dzień. Ten system został mi zresztą do dziś. Różne rzeczy robię nocami, a w dzień mam więcej wolnego. Kładłam się spać około trzeciej, a o szóstej trzeba było już wstawać, bo część dzieci miała na ósmą do szkoły i trzeba je było wyprawić - przygotować ubrania, dopilnować, żeby zjadły przed wyjściem i zabrały ze sobą drugie śniadania . Najmłodsze odwoziliśmy do przedszkola - tak na kilka godzin, do leżakowania. Musieliśmy na to przedszkole wygospodarować pieniądze w budżecie, ale doszliśmy do następny dzień. Ten system został mi zresztą do dziś. Różne rzeczy robię nocami, a w dzień mam więcej wolnego. Kładłam się spać około trzeciej, a o szóstej trzeba było już wstawać, bo część dzieci m

  • MATKA, CÓRKA I BUTELKA

    [ TWY RP ] - Wysokie Obcasy TEKST KAROLINA KOPOCZ 13-07-2013

    sobie szklaneczkę winiaku. Drink, płacz, telewizja i ucieczka do "lepszego świata" - taki był codzienny rytuał. Alkohol dawał przyzwolenie na rozczulanie się nad sobą. Smakował. Podpowiadał: będzie ci łatwiej. Tak naprawdę było dużo trudniej, ale tego nie zauważałam. Coraz częściej nie udawało mi się wyhamować, więc zostawiałam cię u dziadków. Nasze rozłąki wydłużały się, bo rosła ilość wypijanego alkoholu. Kiedy skończyłaś cztery lata, postawiłam kolejną kreskę na ścianie pokazującą, jak urosłaś Bałam się, odkąd skończyłam cztery lata. Kiedy się bałam, jadłam. Z każdym twoim przepitym rokiem przybywało mi kilogramów. Bywałam też szczęśliwa. Kiedy nie piłaś. Gdy byłam szczęśliwa, chudłam

  • Zbite szklanki

    DUŻY FORMAT, dodatek do Gazety Wyborczej WOJCIECH STASZEWSKI 27-11-2006

    uciekał w pracę. A w weekend na imprezę i raz chciała go zatrzymać na schodach, żeby znów nie wrócił bez kasy i pobity. Pobili się wtedy. Ale rozstanie?! Następnego dnia zaczyna walkę. Dzwoni i mówi o miłości. Pisze codziennie list i płacze. Prosi: nie rozwalaj związku, możesz zamieszkać z Julką w pokoju. Po dwóch miesiącach Andrzej wraca do domu. I tego chyba najbardziej Agnieszka dziś żałuje. Gotuje mu obiady, śniadania , podaje kapcie i pilota od telewizora. Po sześciu tygodniach Andrzej się uciekał w pracę. A w weekend na imprezę i raz chciała go zatrzymać na schodach, żeby znów nie wrócił bez kasy i pobity. Pobili się wtedy. Ale rozstanie?! Następnego dnia zaczyna walkę. Dzwoni i mówi

  • MAMA. Panią to masz na ulicy

    Twarze Gazety Maciej Drzewicki, Grzegorz Kubicki 31-05-2011

    wstawać, bo część dzieci miała na ósmą do szkoły i trzeba je było wyprawić - przygotować ubrania, dopilnować, żeby zjadły przed wyjściem i zabrały ze sobą drugie śniadania . Najmłodsze odwoziliśmy do przedszkola - tak na kilka godzin, do leżakowania. Musieliśmy na to przedszkole wygospodarować pieniądze w budżecie, ale doszliśmy do wniosku, że w ten sposób maluchy lepiej się rozwijają, no i mają kontakt z rówieśnikami. Ja w tym czasie mogłam wyjść na jakieś zebranie, obrobić papiery, pozałatwiać Kiedy wrócił z pracy, zjedliśmy gołąbki, a przy kawie powiedziałam: "Wiesz, Krzysiu, mamy dwoje dzieci". "Jak to dwoje?" "No Agnieszkę i Jasia". "A, to dobrze" - odpowiedział

  • CÓRCIA, BĘDZIESZ SZEFOWĄ

    PRACA. WYDANIE SPECJALNE WYSOKICH OBCASÓW ROZMAWIAŁA MARTA PIĄTKOWSKA, MAŁGORZATA BIENIASZEWSKA 29-08-2019

    ? Odpowiem ci jak każda matka. Przede wszystkim chcę, żeby była szczęśliwa i do niczego zmuszać jej nie będę. Bez względu na to, jaką wybierze drogę, może liczyć na moje pełne wsparcie. Nie postawiłam sobie za punkt honoru, że biznes musi przejąć krew z mojej krwi. W tej chwili w firmie pracujemy: ja, mój mąż, który jest szefem działu zakupów, siostra, moja prawa ręka, i szwagier, który kieruje działem produkcji. Mama jest prezeską. Jeżeli córka będzie miała na siebie inny pomysł niż robienie złączek do FIRMA MOJEGO TATY TO NIE KWIAT - NIE WYSTARCZY PODLEWAĆ I NIE PRZESZKADZAĆ W ROZWOJU

  • Tempelhof szczypie w oczy

    [ TDF RP ] - Duży Format MAGDALENA NIMER, BARTOSZ T. WIELIŃSKI 07-01-2016

    , uśmiechnięta dziewczyna w różowej chuście, z roczną córeczką na rękach, ma inne zdanie. - Od miesiąca codziennie chodzę na lekcje niemieckiego, pięć przystanków metrem stąd. Dostałam bilet miesięczny na komunikację. Był problem z małą, ale postawiłam nauczyciela przed faktem dokonanym. Zabieram ją ze sobą, mała śpi, nikomu nie przeszkadza. W hangarze się duszę. W Latakii prowadziłam salon fryzjerski, miałam stałe klientki, swoje pieniądze. Chcę szybko nauczyć się języka i iść do pracy. Mąż jest w moim Nas pchnęła tu zazdrość. Wszyscy się chwalili, że dotarli do Niemiec, że tu wspaniale. Tyle że nas kwiatami nikt nie witał, za to wylądowaliśmy na lotnisku, gdzie nie ma bieżącej wody, a kible są z plastiku

  • PO MECZU

    [ QOB RP ] - Wysokie Obcasy Extra ROZMAWIAŁ TOMASZ KWAŚNIEWSKI 21-06-2018

    moja rola polega na tym, że mu w tym pomóc. Czyli śniadanko do łóżka? - Kamil lubi pospać. I to bardzo. Nawet do jedenastej. No i teraz wszystko zależy, o której musi wyjść. Bo jeśli na przykład o trzynastej, to jak on wstanie o tej jedenastej, to śniadanko rzeczywiście jest już gotowe. Ale jak musi wyjść o piętnastej, to w związku z tym, że on w ogóle nie za bardzo je śniadania , to często od razu obiad mu robię. W ogóle posiłki okołomeczowe to zawsze są w domu. I co mu serwujesz w taki dzień z DOMINIKĄ GROSICKĄ rozmawia TOMASZ KWAŚNIEWSKI

  • Nielegalny plik

    DUŻY FORMAT, dodatek do Gazety Wyborczej ROZMAWIAŁA: KATARZYNA BIELAS 26-05-2008

    innych jest oczywiście fascynujące. To jest jak teatr. Opowiada o pociągach, tyfusie, ale i o przedwojennym Lwowie. Matka pochodzi z zasymilowanej, lewicowej rodziny, do pewnego momentu nieźle sytuowanej, mieli nawet restaurację w centrum i służącą, Polkę, chrześcijankę, należałoby powiedzieć. Ta służąca, Mania, zaszła w ciążę, ale babka, jako osoba tolerancyjna i współczująca, nie oddaliła jej. Matka opowiada, że kiedyś rano wstała i zobaczyła, że Mania nie przygotowała jej śniadania do szkoły i innych jest oczywiście fascynujące. To jest jak teatr. Opowiada o pociągach, tyfusie, ale i o przedwojennym Lwowie. Matka pochodzi z zasymilowanej, lewicowej rodziny, do pewnego momentu nieźle sytuo

Polecane tematy