Inne tagi

żewłakow kontra

(znalezionych: 163 )

  • Konin kocha piłkę / PIŁKA NOŻNA - PUCHAR POLSKI / Świetny mecz w Koninie

    GW Poznań WESOŁ 14-05-1998

    Niezwykłą atmosferę stworzyło w Koninie 8 tys. kibiców. Obejrzeli wczoraj trzygodzinny, kapitalny mecz w półfinale Pucharu Polski i sensacyjną wygraną Aluminium 0:0 i w rzutach karnych 7:6. Drugoligowe Aluminium w finale! Na początku meczu Aluminium miało lekką przewagę, ale nie było dogodnych okazji do strzelenia gola. Za to w 10. min Michał Żewłakow z Polonii dostał piłkę na 10. metrze, ale Adam Piekutowski obronił jego strzał. W 36. min bardzo groźną akcję miało Aluminium - najaktywniejszy Niezwykłą atmosferę stworzyło w Koninie 8 tys. kibiców. Obejrzeli wczoraj trzygodzinny, kapitalny mecz w półfinale Pucharu Polski i sensacyjną wygraną Aluminium 0:0 i w rzutach karnych 7:6. Drugoligo

  • Poprawny test / Kontrola Jezioraka / Sazonowicz w Hutniku

    Gazeta Stołeczna (ok) 22-02-1995

    W meczu z III-ligowym Pelikanem Łowicz piłkarze Polonii strzelali bramki w ostatnich 10 minutach. Wygrali aż 3:0, choć mecz był wyrównany. - Spotkanie toczyło się z naszą lekką przewagą, ale tylko dlatego, że przeciwnicy grali z kontry - powiedział trener "Czarnych Koszul" Mirosław Jabłoński. Podczas meczu z Pelikanem w Polonii testowany był nowy bramkarz Pałamarczuk, grający dotychczas w I-ligowych klubach ukraińskich. - Wypadł poprawnie - skomentował jego występ Jabłoński. Do zespołu z W meczu z III-ligowym Pelikanem Łowicz piłkarze Polonii strzelali bramki w ostatnich 10 minutach. Wygrali aż 3:0, choć mecz był wyrównany. - Spotkanie toczyło się z naszą lekką przewagą, ale tylko dl

  • Vulcan wygasły

    Gazeta Stołeczna Kuba KOWALSKI 19-12-1994

    Sanyo 5:6. W meczach półfinałowych BHZ pokonał KS Petrykę 3:2, zaś FC Sanyo po dogrywce Karhu-Bilsan 4:3. Finał był niezwykle dramatyczny. Pierwszą bramkę już w 2. min strzelił Marcin Włódarczyk i wydawało się, że BHZ bez problemów upora się z młodą drużyną FC Sanyo. Po kwadransie gra jednak się wyrównała. Najpierw Paweł Saniewski strzelił wyrównującą bramkę, a po kolejnej kontrze ten sam piłkarz strzelił drugiego gola. W drugiej części FC Sanyo prowadziło już 4:2 po bramkach Saniewskiego i Sanyo 5:6. W meczach półfinałowych BHZ pokonał KS Petrykę 3:2, zaś FC Sanyo po dogrywce Karhu-Bilsan 4:3. Finał był niezwykle dramatyczny. Pierwszą bramkę już w 2. min strzelił Marcin Włódarczyk i w

  • Klasyczne kontry Polonii

    Gazeta Stołeczna Jacek Walczak, Bełchatów 15-05-1997

    Polonia przyjechała do Bełchatowa, by nie przegrać. Grając z jednym napastnikiem, strzeliła gole po kontrach i pokonała 2:0 nieporadny GKS Bełchatów. Poprzednie dwie wizyty w regionie łódzkim skończyły się dla Polonii źle. Widzew i ŁKS strzeliły warszawiakom po cztery gole. Tym razem Piotr Wojdyga wrócił do domu z czystym kontem, a Polonia bogatsza o 3 pkt. Trzy ostatnie spotkania GKS grał na własnym stadionie. Działacze liczyli na 9 punktów, piłkarze zdobyli 3. Bełchatów czeka nerwowa walka o Polonia przyjechała do Bełchatowa, by nie przegrać. Grając z jednym napastnikiem, strzeliła gole po kontrach i pokonała 2:0 nieporadny GKS Bełchatów. Poprzednie dwie wizyty w regionie łódzkim skońc

  • Przestrzegałem ich

    Gazeta Stołeczna Piotr Płatek, Zabrze 18-11-1996

    mój zespół wykonał wszystkie założenia taktyczne. W drugiej przeważali gospodarze, ale i nasze kontry były bardzo groźne. Piotr Kocąb podsumował przegraną: - Przestrzegałem moich podopiecznych przed Polonią. W naszym zespole widoczny był brak trzech podstawowych zawodników. Zabrakło nam też zimnej krwi pod bramką rywali. A to, co zrobił Szemoński w ostatniej minucie, woła o pomstę do nieba. Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1 (0:1). Bramka: 0:1 Marcin Żewłakow (13.). Żółte kartki: Lekki - Górnik mój zespół wykonał wszystkie założenia taktyczne. W drugiej przeważali gospodarze, ale i nasze kontry były bardzo groźne. Piotr Kocąb podsumował przegraną: - Przestrzegałem moich podopiecznych prz

  • Nie udało się

    Gazeta Stołeczna Robert Błoński 02-12-1996

    i mądrze w ataku. - Gospodarze nas zaskoczyli - mówił Mirosław Staniek. - W pierwszej połowie cofnęli się i czekali na kontry . Spodziewałem się trudniejszego meczu. Goście od początku meczu przeważali. - Pierwszą połowę moja drużyna przespała - powiedział trener Polonii Mieczysław Broniszewski. W 29. minucie z 16 metrów strzelił Sławomir Paluch, piłka dotknęła Jacka Dąbrowskiego i zmyliła Piotra Wojdygę. Drugi gol padł trzy minuty później. Goście strzelali go na raty. Najpierw po uderzeniu i mądrze w ataku. - Gospodarze nas zaskoczyli - mówił Mirosław Staniek. - W pierwszej połowie cofnęli się i czekali na kontry . Spodziewałem się trudniejszego meczu. Goście od początku meczu przewa

  • Nie wytrzymali do końca

    [ DLO KA ] - strony lokalne GW - Katowice ROBERT BŁOŃSKI, WARSZAWA, PAWEŁ CZADO 04-09-2012

    poprzeczki). Kontra z 44. minuty była splotem szybkości gości i upadków gospodarzy, którzy przewracali się w najmniej odpowiednich momentach. Michał Żewłakow dotąd pewnie nie słyszał o piłkarzu, który wkręcił go w polu karnym niczym korkociąg wyciągający korek. Nic dziwnego, bo wiosną ten chłopak szalał w Drzewiarzu Jasienica. Tak niewiele zabrakło, żeby Kamil Adamek został bohaterem... Sprawiedliwość nakazuje, by bohaterem był jednak bramkarz Richard Zajac, który w kilku przypadkach spisał się wręcz PIŁKA NOŻNA. Jeszcze w 82. minucie Podbeskidzie Bielsko-Biała prowadziło wczoraj w Warszawie z Legią. Korzystnego rezultatu nie udało się jednak dowieźć. W piorunującej końcówce gospodarze strzelili aż trzy gole

  • Ze wskazaniem na Polonię

    Gazeta Stołeczna Robert BŁOŃSKI, Olgierd KWIATKOWSKI; Fot. Andrzej Iwańczuk 31-10-1994

    środowym meczu przeciwko Rakowowi Częstochowa Mirosław Jabłoński wstawił go do ataku zamiast Piotra Rockiego. Przed wyjściem na murawę Żewłakow bardzo się cieszył. Po meczu był załamany. Nie wykorzystał kilku stuprocentowych okazji. W 77. minucie, przy stanie 2:2 po dośrodkowaniu Artura Salamona, Żewłakow strzelał głową z 5 m. Bramkarz Piaseczna Włodzimierz Kwiatkowski dzięki fantastycznej paradzie wybił piłkę. - Mogłem zapewnić drużynie dwa punkty, ale zawiodłem - powiedział po meczu Marcin Żewłakow środowym meczu przeciwko Rakowowi Częstochowa Mirosław Jabłoński wstawił go do ataku zamiast Piotra Rockiego. Przed wyjściem na murawę Żewłakow bardzo się cieszył. Po meczu był załamany. Nie wykor

  • Asystent Małkowski

    Sport.pl - Łódź JERZY WALCZYK, BEŁCHATÓW 23-08-2010

    W pierwszej połowie bełchatowianie dali koncert gry, a dyrygentem był Maciej Małkowski, który asystował przy obu golach. Skrzydłowy PGE GKS-u był najlepszym piłkarzem meczu. - Czy był to mój najlepszy występ w drużynie? Nie wiem, na pewno był niezły - mówił po meczu. Najpierw - w 19. min - idealne podanie Małkowskiego wykorzystał Marcin Żewłakow , który pokonał bramkarza Ruchu strzałem głową, a później Tomasz Wróbel, który też strzałem głową podwyższył na 2:0. Do przerwy bełchatowianie nastawili Oj, działo się w Bełchatowie. Piłkarze PGE GKS-u prowadzili już 2:0, ale charakterni goście z Chorzowa doprowadzili do remisu. Jednak to jeszcze nie był koniec...

  • Legia zdziwiona

    strony lokalne GW - Warszawa KUBA DYBALSKI 09-07-2011

    słowackiego bramkarza. Winę ponoszą przede wszystkim obrońcy. W kadrze warszawskiego zespołu jest obecnie jedenastu piłkarzy tej formacji, ale wczoraj ilość nie przełożyła się na jakość. Drugi gol dla Duisburga padł po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, które strzałem głową wykorzystał Bollman. Czterech piłkarzy Legii, w tym stojący najbliżej strzelca Michał Żewłakow , przez dłuższą chwilę patrzyło na siebie ze zdziwieniem. 35-letni obrońca miał dać obronie Legii spokój i doświadczenie. Po niedawnym sparingu z Warszawska drużyna przegrała 1:3 z niemieckim drugoligowcem MSV Duisburg. Po raz pierwszy zagrał sprowadzony z ligi francuskiej napastnik Daniel Ljuboja. Występ zaliczył też bramkarz Duszan Kuciak. Obaj nie zachwycili

  • To nie przypadek / I LIGA. Polonia - Odra 0:2 (0:2)

    GW Katowice Robert Błoński, Warszawa 02-12-1996

    Piłkarze Odry zasłużenie pokonali w Warszawie Polonię. - Gospodarze nas zaskoczyli - mówił po meczu Mirosław Staniek z Odry. - Cofnęli się i czekali na kontry . Spodziewałem się trudniejszego meczu. Goście byli lepsi od Polonii pod każdym względem. Zagrali twardo i zdecydowanie w obronie, skutecznie i mądrze w ataku. - Pierwszą połowę moja drużyna przespała - narzekał trener Polonii Mieczysław Broniszewski. W 29. minucie z 16 metrów strzelił Sławomir Paluch. Piłka dotknęła Jacka Dąbrowskiego i Piłkarze Odry zasłużenie pokonali w Warszawie Polonię. - Gospodarze nas zaskoczyli - mówił po meczu Mirosław Staniek z Odry. - Cofnęli się i czekali na kontry . Spodziewałem się trudniejszego meczu.

  • Przytomny Rafał

    Gazeta Stołeczna Janusz DYBŻYŃSKI, Lublin 13-03-1995

    Gdy rozczarowani postawą piłkarzy Lublinianki kibice zaczynali opuszczać stadion w Lublinie, nastąpiła akcja, która przesądziła o wyniku spotkania. Strzał Mieczysława Pisza dał gospodarzom wygraną 1:0 z Polonią Warszawa. - Gdy nie ma się w składzie nawet jednego napastnika, trudno o zdobywanie bramek. W piłce ważne też jest szczęście, które dzisiaj uśmiechnęło się do nas - powiedział po meczu trener Lublinianki Janusz Gałek. Polonia od początku szukała szans w kontrach , ale też grała bez Gdy rozczarowani postawą piłkarzy Lublinianki kibice zaczynali opuszczać stadion w Lublinie, nastąpiła akcja, która przesądziła o wyniku spotkania. Strzał Mieczysława Pisza dał gospodarzom wygraną 1:

  • Nieudany początek PGE GKS-u

    Sport.pl - Łódź PP 01-08-2011

    świetnym wolejem popisał się Arkadiusz Piech, a później pięknym strzałem po książkowej kontrze (goście wymienili w biegu pięć podań) wyrównał Marcin Żewłakow . Tuż po bramce dla gości drugą żółtą kartkę obejrzał powracający po czterech latach do polskiej ligi Kamil Kosowski. - Chyba Kamil będzie musiał usiąść na ławce i spędzić tam cały mecz, aby zobaczyć, jak gra się w polskiej ekstraklasie i jak reagują sędziowie - mówił po meczu Paweł Janas, trener PGE GKS-u, który wrócił na ławkę tej drużyny po Nudny w pierwszej połowie mecz rozkręcił się dopiero po przerwie i przyniósł sporo emocji. Kibice oglądali dwie kapitalne bramki, czerwoną kartkę, a decydujący o zwycięstwie gospodarzy gol padł w ostatnich sekundach spotkania.

  • Tylko spokojnie?

    SPORT ROBERT BŁOŃSKI; MACIEJ ŻURAWSKI; NOT. RB 20-05-2002

    prawa strona. Tomasz Hajto nie dopuszczał nikogo do wybijania autów, a Jacek Krzynówek miał chyba najwięcej chęci ze wszystkich. Tyle tylko że za każdym razem po przyjęciu piłki prawą nogą przekładał ją sobie na lewą. - W środku było bardzo ciężko - mówił Radosław Kałużny. - Estończycy w sześciu stanęli przed swoją bramką i próbowali nas złapać na kontry . My też chcieliśmy kontratakować, ale musieliśmy grać atak pozycyjny. Biegaliśmy, i to dużo, ale nam się ciężko gra z zespołem, który tylko się prawa strona. Tomasz Hajto nie dopuszczał nikogo do wybijania autów, a Jacek Krzynówek miał chyba najwięcej chęci ze wszystkich. Tyle tylko że za każdym razem po przyjęciu piłki prawą nogą przekłada

  • Zagrają lepiej

    Gazeta Wyborcza ROBERT BŁOŃSKI 05-09-2002

    wyjdzie w pierwszej jedenastce czterech. Tak było w spotkaniu z Koroną. Na środku grali Jacek Bąk i Krzysztof Ratajczyk, z prawej strony Marcin Kuś (albo Arkadiusz Głowacki), z lewej Michał Żewłakow . Kiedy akcja będzie prawą stroną (Kuś), Żewłakow ma zostawać na lewej stronie, Ratajczyk gra w środku, a Bąk asekuruje prawą stronę. Jeśli akcja prowadzona jest lewą stroną ( Żewłakow albo Kamil Kosowski), na lewą obronę schodzi Ratajczyk, w środku jest Bąk, z prawej Kuś. - Tak trzeba grać, jeśli myśli się wyjdzie w pierwszej jedenastce czterech. Tak było w spotkaniu z Koroną. Na środku grali Jacek Bąk i Krzysztof Ratajczyk, z prawej strony Marcin Kuś (albo Arkadiusz Głowacki), z lewej Michał Żewłako

  • Jeszcze nie realizują

    Gazeta Stołeczna Marek Ignar 22-07-1996

    . Atakowali rywali już na ich połowie, nie pozwalając im na konstruowanie akcji. Piłkarze Dolcanu próbowali grać z kontry , ale ich kontrataki rzadko kończyły się celnymi strzałami. W drużynie "Czarnych Koszul" w pierwszych 45 minutach bardzo dobre wrażenie sprawiali nowo pozyskani zawodnicy. W środku pola imponował dynamiczny Rafał Ruta, który razem z Grzegorzem Wędzyńskim umiejętnie kierował grą zespołu z Konwiktorskiej. W ataku wyróżniał się Emanuell Tetteh, w obronie doświadczony Jan Gałuszka. Przed . Atakowali rywali już na ich połowie, nie pozwalając im na konstruowanie akcji. Piłkarze Dolcanu próbowali grać z kontry , ale ich kontrataki rzadko kończyły się celnymi strzałami. W drużynie "Czar

  • Sentyment z zastrzeżeniem

    Gazeta Stołeczna ok 09-05-1998

    :6. - Górnik to największe zaskoczenie in plus w tym sezonie. Należy ich traktować z respektem - mówi obrońca Polonii Janusz Gałuszka. - To solidny zespół o wielu atutach. Ma mocną linię pomocy i zawodników o dobrych warunkach fizycznych. Przede wszystkim musimy być ostrożni w obronie, bo Górnik bardzo dobrze gra z kontry - zapowiada Małowiejski. Obrona Polonii będzie jednak dzisiaj osłabiona. W meczu z Zagłębiem Lubin kontuzje odnieśli Tomas Żvirgżdauskas i Gałuszka. Litwin trenował wczoraj i być może :6. - Górnik to największe zaskoczenie in plus w tym sezonie. Należy ich traktować z respektem - mówi obrońca Polonii Janusz Gałuszka. - To solidny zespół o wielu atutach. Ma mocną linię pomocy i zaw

  • Fatalny występ stoperów niebieskich

    Sport.pl - Katowice JERZY WALCZYK, BEŁCHATÓW 23-08-2010

    Gospodarze prowadzili już 2:0, ale piłkarze z Chorzowa doprowadzili do remisu. Ale to jeszcze nie był koniec... W pierwszej połowie bełchatowianie dali koncert gry, a dyrygentem był Maciej Małkowski, który asystował przy obu golach. Skrzydłowy PGE GKS-u był najlepszym piłkarzem meczu. - Czy był to mój najlepszy występ w drużynie? Nie wiem, na pewno był niezły - mówił po meczu. Najpierw - w 19. min - idealne podanie Małkowskiego wykorzystał Marcin Żewłakow , który pokonał bramkarza Ruchu strzałem Gospodarze prowadzili już 2:0, ale piłkarze z Chorzowa doprowadzili do remisu. Ale to jeszcze nie był koniec... W pierwszej połowie bełchatowianie dali koncert gry, a dyrygentem był Maciej Małkowski,

  • Aspiracje zmienników

    Gazeta Stołeczna ten 05-02-1996

    Kazimierza Sidorczuka. Osiem minut później po szybkiej kontrze Arkadiusza Wiereszki lewym skrzydłem Igor Gołaszewski strzałem z powietrza zdobył drugą bramkę. Chwilę później Wiereszko powinien podwyższyć prowadzenie, ale Sidorczuk i obrońcy Stomilu wybili mu piłkę. Gola zdobyli za to goście. Paweł Gadziała strzelił z 30 m, piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła w górny róg bramki Włodzimierza Kwiatkowskiego. Wcześniej zawodnik Polonii obronił dwa groźne strzały olsztynian. Po przerwie trener Grzegorz Kazimierza Sidorczuka. Osiem minut później po szybkiej kontrze Arkadiusza Wiereszki lewym skrzydłem Igor Gołaszewski strzałem z powietrza zdobył drugą bramkę. Chwilę później Wiereszko powinien pod

  • Ciekawiej niż w Wiedniu

    Gazeta Stołeczna Michał Pol 29-05-1995

    do końca, w 75. min nastąpiła jedna z nielicznych kontr gości. Bramkarz polonistów sfaulował na polu karnym Roberta Bąka. "Jedenastkę" wykorzystał Rafał Stefański, choć Grzegorz Szamotulski wyczuł jego intencje. Zdenerwowani poloniści rzucili się do ataku i dziesięć minut później wywalczyli karnego. W polu karnym został sfaulowany Marcin Żewłakow i etatowy wykonawca rzutów karnych w Polonii Dariusz Dźwigała uzyskał trzecią bramkę. W ostatniej minucie meczu wynik na 4:1 ustalił Aziza. Sędzia nie do końca, w 75. min nastąpiła jedna z nielicznych kontr gości. Bramkarz polonistów sfaulował na polu karnym Roberta Bąka. "Jedenastkę" wykorzystał Rafał Stefański, choć Grzegorz Szamotulski wyczuł

Polecane tematy