Internetowe Archiwum Gazety Wyborczej

Inne tagi

życie ludzi w prl

(znalezionych: 5867 )

  • Ostatni taki naiwny

    [ TKR RP ] - Duży Format Z MACIEJEM STUHREM ROZMAWIA DONATA SUBBOTKO, ROZMAWIAŁA DONATA SUBBOTKO 08-11-2012

    innego wyjścia nie ma. Zwłaszcza po tym filmie. - Jestem przygotowany, zamówiłem sobie rozpuszczalnik do zmywania gwiazdy Dawida z drzwi. Z drugiej strony atmosfera się zmienia. Jak się przejdzie przez Kazimierz w Krakowie i pójdzie na festiwal kultury żydowskiej, to widać, że też chcemy z tego czerpać, jest ogromna grupa ludzi , która chce dotrzeć do sedna naszego współistnienia przez tyle wieków. Dlaczego Niemcy nie mają łatki antysemitów? To jeden z największych paradoksów powojennej historii Wolelibyśmy, żeby taki film powstał w Niemczech albo Izraelu? To dopiero byłby wstyd

  • WCZORAJ W KATOWICACH

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej TEKST LIDIA OSTAłOWSKA; Współpraca: Dariusz Kortko 08-12-1995

    wciąż życie niemieckie. Rok 1931. Niemców jest 13 proc., obsadzają ponad 70 proc. kierowniczych stanowisk w przemyśle. Działa 300 mniejszościowych stowarzyszeń zrzeszonych w Volksbundzie. Rok 1933. Przewrót w Niemczech. W Katowicach powstaje okręg NSDAP i Jungdeutsche Partei - nastawiony na młodzież ośrodek propagandy nazistowskiej. Ukazuje się 17 konsekwentnie antypolskich gazet. (Ale polskich jest już 70, w tym najpopularniejszy "Gość Niedzielny", wydawany przez kurię ). W centrum wciąż rządzi wciąż życie niemieckie. Rok 1931. Niemców jest 13 proc., obsadzają ponad 70 proc. kierowniczych stanowisk w przemyśle. Działa 300 mniejszościowych stowarzyszeń zrzeszonych w Volksbundzie. Rok

  • CZARODZIEJSKI DYWAN

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej Włodzimierz KALICKI 26-04-1996

    lotniczej w Ozorkowie, ale przyjmowali tylko chłopców, którzy skończyli dziewięć lat. Czekał. Skończył dziewięć lat i wtedy modelarnię rozwiązano. Najpierw próbował wystrugać coś na kształt modelu samolotu ze zwykłej deski. Potem zabrał się za budowanie modeli latających, treningowych. Udały się, nawet nadawały się do akrobacji. W końcu zrozumiał - jeśli w PRL -u chce rozwinąć skrzydła, to tylko jako pilot wojskowy. W 1967 r. zgłosił się do LPW-1. LPW-1 to był po prostu pierwszy stopień Lotniczego lotniczej w Ozorkowie, ale przyjmowali tylko chłopców, którzy skończyli dziewięć lat. Czekał. Skończył dziewięć lat i wtedy modelarnię rozwiązano. Najpierw próbował wystrugać coś na kształt modelu

  • NIESPODZIEWANIE ŁAGODNY KONIEC UCZTY ZBÓJCÓW

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej WŁODZIMIERZ KALICKI 28-12-2000

    odczuwalne zwiększenie płac. Poprawiło się też zaopatrzenie. Powszechne nadzieje na lepsze życie szybko jednak zgasły. Pod koniec lat 60. poziom dochodów na głowę w przeciętnej rodzinie nieznacznie tylko przekraczał minimum socjalne. Kupno butów, płaszcza z ortalionu czy roweru było wielkim wysiłkiem finansowym - jeśli w ogóle dobra te udało się zdobyć. W 1967 roku przed sklepami mięsnymi pojawiły się kolejki i nie zniknęły aż do roku 1971. Udręczonych warunkami życia ludzi dodatkowo nękała propaganda odczuwalne zwiększenie płac. Poprawiło się też zaopatrzenie. Powszechne nadzieje na lepsze życie szybko jednak zgasły. Pod koniec lat 60. poziom dochodów na głowę w przeciętnej rodzinie nieznacz

  • Byliśmy leszczami

    Gazeta Wyborcza ROZMAWIAŁ MIKOŁAJ LIZUT 23-12-2000

    To, co się stało w 1989 r., było cudem. Tak pokochałem ten kraj, że zacząłem kasować bilety w tramwajach i płacić podatki. Poczułem się obywatelem.Ale polityka mnie frustruje. Część z tych ludzi , którym wtedy tak mocno kibicowałem,okazała się zwykłymi kanaliami - mówi KRZYSZTOF GRABOWSKI "GRABAŻ" lider zespołu Pidżama Porno w rozmowie z Mikołajem LizutemMikołaj Lizut: Masz 35 lat. Nadal czujesz się punkowcem?Krzysztof Grabowski: Czuję się sobą. Jeśli ktoś mnie tak nazywa, to raczej się To, co się stało w 1989 r., było cudem. Tak pokochałem ten kraj, że zacząłem kasować bilety w tramwajach i płacić podatki. Poczułem się obywatelem.Ale polityka mnie frustruje. Część z tych ludzi

  • KAPITALIZM OSWOJONY

    Gazeta Wyborcza EDMUND MOKRZYCKI 11-08-2001

    PRL . Wtedy też próbowano wprowadzać mechanizmy rynkowe do socjalistycznego systemu centralnej dystrybucji. Kasy chorych są równie rewolucyjnym wynalazkiem jak socjalistyczne "kombinaty", produkują nawet podobne "kadry kierownicze", które działają wedle podobnych reguł instytucjonalnej racjonalności i podobnie interpretują zasady służby społecznej. W ten sposób Polska wchodzi niepostrzeżenie na drogę synkretyzmu ustrojowego, który powstaje nie tyle na mocy kompromisu różnych opcji ideologicznych PRL . Wtedy też próbowano wprowadzać mechanizmy rynkowe do socjalistycznego systemu centralnej dystrybucji. Kasy chorych są równie rewolucyjnym wynalazkiem jak socjalistyczne "kombinaty", produkują

  • Ze mną nie mogli wygrać

    Gazeta Wyborcza PAWEŁ SMOLEŃSKI 22-01-2000

    rzeczywistości musiała trwać kilkadziesiąt sekund, ale on mówił przez dobre pół godziny, z namaszczeniem, językiem pełnym ornamentów, sam sobie stawiał pytania, raz podnosił, raz sciszał głos, wplatał przydługie przerwy dla podkreślenia dramaturgii.Zresztą tak samo opowiadał mi swoje życie . Jakby odgrywał główną rolę w filmie, który sam wyreżyserował.24 października 1946 r. Jerzy V. - jak twierdzi - zastrzelił Antoniego Żubryda, legendę antykomunistycznego podziemia na Podkarpaciu. Przypadkową - tak wynika z rzeczywistości musiała trwać kilkadziesiąt sekund, ale on mówił przez dobre pół godziny, z namaszczeniem, językiem pełnym ornamentów, sam sobie stawiał pytania, raz podnosił, raz sciszał głos, wplat

  • Alternatywy z kosmosu

    Gazeta Wyborcza (DGW RP) MILENA RACHID CHEHAB 30-06-2012

    na realizację swoich marzeń. Koszty idą w miliony, ale nie targuje się prawie nikt. - Prestiż przyciąga ludzi w naturalny sposób. Każdy chce mieć wszystko, co najlepsze, największe, najwyższe, najbardziej wyjątkowe i luksusowe. I my im to wszystko dajemy - mówi Wojciech Sury. Szybko zapewnia jednak, że jemu samemu do szczęścia wystarcza jedynie codzienne patrzenie z podziwem na "największą inwestycję prywatną powojennego Wrocławia". Z kolei Alicja Kościesza, dyrektor sprzedaży położonej w centrum Ludzi w naturalny sposób ciągnie do prestiżu. Chcą mieć wszystko największe, najwyższe, najbardziej wyjątkowe i luksusowe. I my im to wszystko dajemy

  • Człowiek z betonu

    Gazeta Stołeczna IWONA SZPALA, JAN FUSIECKI 11-08-1999

    się, że najpierw usilnie prosił swojego szefa o urlop w czasie wprowadzania systemu w życie , a gdy ten się nie zgodził, Marek Maksymienko poszedł na zwolnienie lekarskie. Socjalistyczny rodowód Zwolennicy byłego dyrektora ZDM przypominają, że to za jego kadencji zerwano z praktyką rozpoczynania remontów dróg późnym latem i jesienią. W efekcie prace, których nie dawało się skończyć przed nadejściem mrozów, ciągnęły się w nieskończoność. Tak ZDM skompromitował się przy remontach ul. Puławskiej i al się, że najpierw usilnie prosił swojego szefa o urlop w czasie wprowadzania systemu w życie , a gdy ten się nie zgodził, Marek Maksymienko poszedł na zwolnienie lekarskie. Socjalistyczny rodowó

  • Ulica Księżycowa

    GW Lublin JERZY R. KRZYŻANOWSKI 23-10-1999

    ukazywać w Polsce. Powieść "Afrodyte", którą wydaje właśnie Norbertinum, opowiada o miłości i zawiera wątki autobiograficzne. Bogini kochanków i zakochanych patronuje wielkiemu uczuciu Beaty - ziemianki wysiedlonej z rodzinnego majątku przez Niemców, a potem przez komunistów, i Szczęsnego - żołnierza AK zwolnionego z sowieckiego obozu. Bohaterowie próbują zbudować w Warszawie dom i rodzinę, ale gdy życie PRL staje się nie do zniesienia, emigrują do Ameryki. Opowiadanie "Ulica Księżycowa" publikujemy za ukazywać w Polsce. Powieść "Afrodyte", którą wydaje właśnie Norbertinum, opowiada o miłości i zawiera wątki autobiograficzne. Bogini kochanków i zakochanych patronuje wielkiemu uczuciu Beaty - zie

  • Zdradzona ojczyzna i święty gniew

    Gazeta Wyborcza TERESA BOGUCKA, GAZETA WYBORCZA 18-12-2010

    zatruwa ludzkie życie na tym padole jakże różnym od raju. Raj, z którego zostaliśmy wygnani, czy też raj wymarzony, który kiedyś nadejdzie, polega przecież na tym, że to stan bez agresji: lew obok antylopy, wilk i owieczka, a wszyscy ludzie są braćmi. Spór o to, czy człowiek jest istotą z natury agresywną, inaczej mówiąc np. obarczoną grzechem pierworodnym, czy też dopiero przez wychowanie nabywa skłonności do przemocy, myśliciele toczyli od wieków. W drugiej połowie XX w . rozstrzygnął to Konrad Kiedy społeczeństwo dzieli się na zdeterminowaną mniejszość ogarniętą świętym ogniem i obojętną większość zajętą swymi sprawami, często górę biorą ci pierwsi

  • BOLESŁAW NIEJASNY

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej PIOTR LIPIŃSKI 11-05-2000

    Biura Politycznego. Opowiadał: "Towarzysz Stalin ostrzegł nas, że w tej chwili mamy bardzo dogodną sytuację w związku z obecnością Czerwonej Armii na naszych ziemiach. >>Wy macie teraz taką siłę, że jeżeli powiecie 2 razy 2 jest 16, to wasi przeciwnicy potwierdzą to<< - powiedział towarzysz Stalin. Ale tak nie zawsze będzie. Wtedy nas odsuną, wystrzelają jak kuropatwy". Komuniści zawsze byli przyzwyczajeni, że życie partyjne składa się z krytyk i samokrytyk. To najważniejsza metoda Biura Politycznego. Opowiadał: "Towarzysz Stalin ostrzegł nas, że w tej chwili mamy bardzo dogodną sytuację w związku z obecnością Czerwonej Armii na naszych ziemiach. >>Wy macie teraz tak

  • DOBRZE TO BYŁO ZA JAGIELLONÓW

    Gazeta Wyborcza ROZMAWIAŁ JAROSŁAW KURSKI 22-04-2006

    podjadali, a inni byli wykluczeni. I niekoniecznie musieli być endekami. Po to historia jest potrzebna, by spokojniej spojrzeć na dzisiejszą rzeczywistość. To wszystko się powtarza. Tylko czy historia nie jest w tym wypadku fałszywą pocieszycielką - dziś jest źle, ale zawsze było źle. - Inaczej. Skoro dziś jest źle, to nie znaczy, że wcześniej było dobrze. A w interesie władzy jest utrzymywać i tolerować ludzi , którzy ją krytykują. Pamiętam ze swej młodości we Francji satyryczne pismo "Canard Encha podjadali, a inni byli wykluczeni. I niekoniecznie musieli być endekami. Po to historia jest potrzebna, by spokojniej spojrzeć na dzisiejszą rzeczywistość. To wszystko się powtarza. Tylko czy histo

  • Niech Murzyn siedzi w domu

    Gazeta Wyborcza PAWEŁ SMOLEŃSKI, GAZETA WYBORCZA, WSPÓŁPRACA JOANNA KLIMOWICZ 18-04-2009

    pięścią w twarz. Broniła się. Stało się to na oczach ludzi i w oku kamery monitorującej galerię, przy obojętności kupujących i ochroniarzy. Wiemy skądinąd, że mogło stać się gorzej. Pod koniec ubiegłego roku w Białymstoku złamano nogę studentowi medycyny, Norwegowi o wietnamskich korzeniach. Vidara Trana już nie ma w Polsce. Za to w Norwegii wybuchła wielka awantura, a gazety pisały o polskich neonazistach. Jednym z napastników okazał się Rafał, lat 18. Siedzi w areszcie, wolno ujawnić jego wizerunek pięścią w twarz. Broniła się. Stało się to na oczach ludzi i w oku kamery monitorującej galerię, przy obojętności kupujących i ochroniarzy. Wiemy skądinąd, że mogło stać się gorzej. Pod koniec

  • Sny kolorowe

    DUŻY FORMAT, dodatek do Gazety Wyborczej MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA 02-10-2006

    lampki koniaku, pracuje w izbie skarbowej. Mama jest zaopatrzeniowcem statków w firmie handlowej Chipolbrok. Rodzice zabierają syna na wycieczki do lasu, do muzeów i na wystawy. Mama całuje tatę na powitanie i tuli syna do snu. Złodziej Ma sześć lat, gdy kradnie jabłko ze straganu. Mama: - Co z ciebie wyrośnie, jak ty już teraz kradniesz?! Jerzyk idzie z tatą oddać owoc straganiarce. Będzie kradł niemal całe dorosłe życie . Ma 13 lat, gdy podbiera 500 złotych z szuflady rodziców. W kopercie zostaje lampki koniaku, pracuje w izbie skarbowej. Mama jest zaopatrzeniowcem statków w firmie handlowej Chipolbrok. Rodzice zabierają syna na wycieczki do lasu, do muzeów i na wystawy. Mama całuje tatę

  • FRASYNIUK, nie bądź taki kozak

    Nowy DF ROZMAWIAŁA TERESA TORAŃSKA 04-06-2009

    naród zasyczał: Żyd. I przy każdych kolejnych wyborach słyszę ten syk. I wtedy pomyślałeś, że nie warto było? - Nie, nigdy takiego momentu nie było. Nigdy. A wiesz także dlaczego? Bo widziałem rozsypujące się PZPR, ZSL, SD i ludzi w Sejmie kontraktowym, którzy pod przewodnictwem marszałka Mikołaja Kozakiewicza myśleli o jednym: co mogę zrobić dla państwa. Oni - powiem górnolotnie - naprawdę uwierzyli w to, co myśmy im obiecywali. Bo powiedzieliśmy im, że demokracja daje drugie życie . Wszystkim, i naród zasyczał: Żyd. I przy każdych kolejnych wyborach słyszę ten syk. I wtedy pomyślałeś, że nie warto było? - Nie, nigdy takiego momentu nie było. Nigdy. A wiesz także dlaczego? Bo widziałem rozsy

  • CZEKAMY NA CAŁĄ PRAWDĘ O PUłKOWNIKU KUKLIŃSKIM

    Gazeta Wyborcza Wojciech Jaruzelski 07-10-1997

    niej, iż przekazywał on CIA "pięcioletnie plany strategiczne" Układu Warszawskiego na lata 1971-75, 1976-80, 1981-86. Nawet laik wie, że strategii nie planuje się "pięciolatkami". Nazwa jest więc mylna (właściwa brzmi: Protokoły o rozwoju Sił Zbrojnych PRL , wydzielanych w skład Zjednoczonych Sił Zbrojnych w latach..." i z całą pewnością dotyczy to zatwierdzanych przez Premiera planów natury organizacyjnej, skorelowanych ściśle z planami rozwoju gospodarczego kraju. Zawierały one dane określające w niej, iż przekazywał on CIA "pięcioletnie plany strategiczne" Układu Warszawskiego na lata 1971-75, 1976-80, 1981-86. Nawet laik wie, że strategii nie planuje się "pięciolatkami". Nazwa jest więc my

  • JA, LEPPER

    Gazeta Wyborcza SERGIUSZ KOWALSKI 02-10-2002

    komuny. Nieprawda". "Gierek zadłużył kraj? Gierek ratował Polskę. Technologie stare sprowadzał, oczywiście, ale nie zadłużył kraju. [...] Dług wewnętrzny nie istniał przedtem w Polsce, bo przedsiębiorstwa były państwowe, oczywiście, że dotowane". Lepper przyznaje, że był w PZPR, choć tylko "na samym dole". Ale nie dlatego gloryfikuje PRL - powodem jest, jak zawsze, chęć zyskania kolejnej grupy stronników.Albo idioci, albo złodziejePrzy akompaniamencie nieustających pomruków samouwielbienia rozprawia komuny. Nieprawda". "Gierek zadłużył kraj? Gierek ratował Polskę. Technologie stare sprowadzał, oczywiście, ale nie zadłużył kraju. [...] Dług wewnętrzny nie istniał przedtem w Polsce, bo przedsię

  • Grobowy kamień i rzeczy porządek

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej Jarosław Kurski 07-08-1998

    podróży na kresy. Jego symbolika wydawałaby się zbyt nachalna. Zabrałem na pamiątkę kawałek cegły z muru i kamienia z fundamentów, myśląc o ulotności symboliki rzeczy. Oba te przedmioty wyrwane ze swego kontekstu, przestrzeni, miejsca i czasu, były już tylko cegłą i kamieniem. Mimo to wziąłem. Nie ma już pamiętników Dziada Narcyza Dom był ogromny - ze zdziwieniem liczyłem kroki - ponad 50 metrów długości i ze 20 szerokości. Został rozebrany dopiero w roku 1945 - przez ludzi ze wsi. Niszczono wszystko podróży na kresy. Jego symbolika wydawałaby się zbyt nachalna. Zabrałem na pamiątkę kawałek cegły z muru i kamienia z fundamentów, myśląc o ulotności symboliki rzeczy. Oba te przedmioty wyrwane ze s

  • Mój status: niewidoczny

    DUŻY FORMAT, dodatek do Gazety Wyborczej ROZMAWIAŁ: PIOTR LIPIŃSKI 20-11-2006

    młodszy brat. Pewnego dnia w wyszukiwarce znalazła ludzi z Olsztyna, w którym mieszkała. Zwróciła uwagę na charakterystyczne nazwisko Darta i zagadała do niego. Po kilku miesiącach spotkali się w prawdziwym świecie, a dziś są małżeństwem. W internecie pojawiła się generacja Gadu-Gadu. To bardzo różni ludzie, dzieli ich wiek, zawód, ale łączy korzystanie z Gadu-Gadu. A czasami coś jeszcze. Umożliwiliśmy ludziom korzystającym z komunikatora tworzenie własnych grup zainteresowań. Tak odnajdują się młodszy brat. Pewnego dnia w wyszukiwarce znalazła ludzi z Olsztyna, w którym mieszkała. Zwróciła uwagę na charakterystyczne nazwisko Darta i zagadała do niego. Po kilku miesiącach spotkali si

Polecane

  • Własny, przestronny, z ogródkiem

    Kupno domu kilku-, a zwłaszcza kilkudziesięcioletniego, niesie ze sobą spore ryzyko Jak i co sprawdzać kupując dom? Na co zwracać...

  • Sprawa z Poznania zwaliła mnie z nóg. Ale to incydent

    Rozmowa z Danutą Gadziomską * Karol Dolecki: Jak pani skomentuje to, co się stało w Poznaniu? Danuta Gadziomska: Bez wątpienia p...

  • Minus 79 sądów rejonowych

    Minister sprawiedliwości mimo protestów sędziów, PSL-u i opozycji podpisał rozporządzenie likwidujące 79 małych sądów rejonowych ...

  • Kradli pod nosem szefa

    Z kasy Biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach wyparowało co najmniej pół miliona złotych. Z tego powodu kierująca...

  • W SKRÓCIE

    Porodówka w remoncieOddział położniczy w szpitalu Biziela przechodzi gruntowny remont. - Wymieniana jest instalacja elektryczna,...

  • Bez muzycznych mielizn

    Po dwóch latach pojawi się na jedynym koncercie w gdyńskim Uchu wrocławska formacja Robotobibok, jeden z najważniejszych zespołów...

Polecane tematy

Inne artykuły

Wygrał tysiąc dolarów
Czemu ryba jest super?
Bank pytań
Szczepionka na wdechu
Stolica atrakcyjna dla inwestorów
DAVE BRUBECK WYSTĄPIŁ W POZNANIU / Lekie kołysanie
Tam, gdzie rosły poziomki
Prezentacje Teatralne w Resursie
Konsekwencja Jakubowskiej
Monachium Bayernu
Zachęta dla Cadburry
WSZYSCY CZEKAJĄ NA PIENIĄDZE
Telefon do przyjaciela
Mazolewski
SPORT W SKRÓCIE
Autobusem do Itaki
Grand Prix Carpathii 2014 dla Francuzki o polskich korzeniach
Podróż do krainy drżących amperomierzy
Niepotrzebna nerwówka
W słowie mówionym znów byliśmy dobrzy
ZAGINĘŁA
NA KONIEC ŚWIATA
Wszystko przed nami
Stop dla zatrudniania
Upieczeni zwycięzcy
Colosseum
Zły los Radwańskiej
W Łodzi wyrośnie "Pole Nadziei"
Kurczę po chińsku
Niet dla drobiu
Choinka na finiszu
Regionalne Święto Plonów
Jaki był podział kart?
Zrzuć niepotrzebne
Na co pójdą miliony?
Filmowe nagrody
Transfer seniorów
Fuzja stylów w confetti
OŚWIĘCIM / Zaproszenie dla kibiców
Zespół liderów i zbiór przebojów
POLITYKA NA SZYBKO
FUNDUSZE INWESTYCYJNE 13.07
Kto zawiódł?
Rau w Bielsku-Białej
Zastrzyki, pianki albo żele
Powstańcze głosy
Wikary od niesłyszących
Ananicz odchodzi z Agencji Wywiadu
Przedmiot z papieru z Harrym w środku
KRÓTKO
Strach Przed handlowym Potworem
BUJANIE W RYTMIE REGGAE
Piast z outsiderem
Vodafone uwalnia iPhone'a w sądzie
Na giełdzie drogo
Nie najgorsze widoki dla Saddama
ZAPROSZENIA
Rodzice walczą o dziecko
ŁKS Nadal Nie Przegrywa
NIE chodzisz na religię, masz krechę