Inne tagi

życiu cierpiałam

(znalezionych: 193 )

  • Spóźniłam się na obiad i nic

    WYSOKIE OBCASY, dodatek do Gazety Wyborczej Zofia 13-10-2001

    gryczaną, której nie cierpiałam , walczyłam z poczuciem winy. Mama potrafiła wyczarować tak wspaniały nastrój, że uwierzyłam, że właściwie nic się nie stało. Po ślubie zamieszkałam z rodzicami męża. Na naszym wspólnym życiu zaważyło usposobienie Mamy, Jej szacunek dla ludzi, wspaniałomyślność, poczucie humoru i inne cudowne cechy. Nie walczyłyśmy "o ciasteczko". Znajomi znali Jej żarciki: "Rozpaskudzaj go, rozpaskudzaj (to o swym jedynaku) - zobaczysz, będziesz jeszcze płakać przez niego" albo "Skąd ty gryczaną, której nie cierpiałam , walczyłam z poczuciem winy. Mama potrafiła wyczarować tak wspaniały nastrój, że uwierzyłam, że właściwie nic się nie stało. Po ślubie zamieszkałam z rodzicami męża

  • Jan Borys

    GW Lublin ELA 07-11-2002

    Mój Ojciec nazywał się Jan Borys. Odszedł od nas po ciężkiej chorobie. Nie wiadomo dokąd. Zawsze lubił wszystko robić szybko i do końca. Tak też odszedł. W pustym pokoju teraz tykają zegary. Małe i duże, przywracane do życia, jakimś cudem znalazły swe miejsce i dom na półce u Ojca. Myślę, że w swoim życiu , pełnym chaosu i niespodzianek, cenił czas za to, że jest taki zorganizowany. Drugą jego pasją była historia. Chodząca encyklopedia, stosy książek. My, dzieci, podkradałyśmy je często i Mój Ojciec nazywał się Jan Borys. Odszedł od nas po ciężkiej chorobie. Nie wiadomo dokąd. Zawsze lubił wszystko robić szybko i do końca. Tak też odszedł. W pustym pokoju teraz tykają zegary. Małe i d

  • Niespodziewana Pola

    WYSOKIE OBCASY, dodatek do Gazety Wyborczej CZYTELNICZKA 10-06-2006

    Nagle w trakcie największej infekcji w życiu czuję, że coś kotłuje mi się w brzuchu. Mówię do męża, że jestem w ciąży. "Od kiedy?" - pyta. "Od dwóch godzin" - odpowiadam. Biegnę po test - nic. Jutro następny - znowu nic, a przeczucie jest jak dzwon Zygmunta. Uważnie czytam ulotkę. Dopiero po sześciu dniach można dociec prawdy. Robię test szóstego dnia i bingo! Będzie dziecko. Tak dowiedzieliśmy się, że postanowiła dołączyć do nas Pola. Mąż nie odzywał się do mnie przez dwa miesiące Nagle w trakcie największej infekcji w życiu czuję, że coś kotłuje mi się w brzuchu. Mówię do męża, że jestem w ciąży. "Od kiedy?" - pyta. "Od dwóch godzin" - odpowiadam. Biegnę po test - nic. Jutr

  • SERCE ZOSTAŁO W...

    Gazeta Turystyka - Kraj BEATA PAWLIKOWSKA, NOT. AGNIESZKA HOPPE 05-06-2010

    pisarka, podróżniczka ...dżungli amazońskiej, dlatego tak często tam wracam. W dżungli nauczyłam się odwagi i samodzielności, tam zrozumiałam, co jest w życiu najważniejsze. Jest to absolutnie niezwykłe miejsce, pełne magii, zielonej energii przyrody, pełne jednocześnie życia i śmierci. Ludzie, którzy mieszkają w dziewiczej puszczy, są zawsze sobą i nigdy niczego nie udają. Powietrze jest wilgotne i gorące, buczą chrząszcze, bzykają moskity, szeleszczą węże, jaguar wyrusza na polowanie pisarka, podróżniczka ...dżungli amazońskiej, dlatego tak często tam wracam. W dżungli nauczyłam się odwagi i samodzielności, tam zrozumiałam, co jest w życiu najważniejsze. Jest to absolutnie niez

  • "Powołanie Justyny"

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej Halina Jaruminowska, Bydgoszcz, "Baszym" 18-04-2002

    życiowej. Nie rozumiem zachowania rodziców Justyny. Czyż nigdy nie rozmawiali z nią na temat drogi życiowej, nie wiedzieli, że aktywnie uczestniczy (tak jak jej ojciec) w życiu Kościoła? To nie szkoła salezjańska, lecz właśnie rodzice wymuszają na niej postępowanie wbrew sobie. Ja byłabym dumna z Justyny, tak jak jestem dumna z najstarszej córki, która ukończyła medycynę, wyjechała bardzo daleko, nie wykonuje pięknego zawodu lekarza, lecz wychowuje trzech synów, których nawet nie mogę odwiedzać... Cóż życiowej. Nie rozumiem zachowania rodziców Justyny. Czyż nigdy nie rozmawiali z nią na temat drogi życiowej, nie wiedzieli, że aktywnie uczestniczy (tak jak jej ojciec) w życiu Kościoła? To nie sz

  • MÓJ MIESIĘCZNY DOCHÓD TO 153 ZŁ ZASIŁKU PIELĘGNACYJNEGO

    [ DGW RP ] - Gazeta Wyborcza JUSTYNA 20-04-2018

    cierpiały i walczyły o każdy krok! Te, które pamiętają każdy wyjazd na blok operacyjny. Te, o których świat zapomniał. Pragnę zapytać, gdzie jest równość. Dlaczego przy przyznawaniu renty socjalnej dzieli się nas twardo na zdrowych lub chorych, skoro istnieje renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy? Dlaczego renciści socjalni są traktowani inaczej? Czy to nasza wina, że zachorowaliśmy, gdy byliśmy dziećmi? Jesteśmy gorsi? A teraz słowo na temat aborcji. Przeszłam wiele w swoim życiu i uważam, że cierpiały i walczyły o każdy krok! Te, które pamiętają każdy wyjazd na blok operacyjny. Te, o których świat zapomniał. Pragnę zapytać, gdzie jest równość. Dlaczego przy przyznawaniu renty socjalnej

  • Kiedy w życiu było najfajniej

    Gazeta Telewizyjna ROZMAWIAŁA OLGA SOBOLEWSKA 11-06-2010

    się stając za kanapami albo przykrywać się torbami na zakupy. Jak pracując na planie znosiłaś uciążliwości ciąży ? Ciąża nie była szczególnie uciążliwa, nie miałam wahań nastroju, humorów. Byłam po prostu bardzo zmęczona. Po pracy leciałam do domu, gdzie czekał na mnie mój starszy, 2,5-letni syn. A wieczorami, gdy się wreszcie kładłam do łóżka, po raz pierwszy w życiu cierpiałam na bezsenność. Zdarzało się więc, że przychodziłam na plan cała we łzach z jakiegoś idiotycznego powodu. Ale wszyscy Była szaloną Dharmą hipiską, która wkracza w poukładane życie Grega w "Dharmie i Gregu". Dziś to ona jest uporządkowaną Billie, która zachodzi w nieplanowaną ciążę z dużo młodszym Zackiem w "Przypadku zgodnie z planem". Jenna Elfman opowiada o pracy nad nowym serialem i o tym, jak bardzo tęskni za Dharmą

  • Wielki talent do biegów pojawił się na Śląsku

    GW Katowice MACIEJ BLAUT 23-03-2006

    strasznie cierpiałam . Jak nigdy w życiu - opisuje Deptuła. Sukces z Wejherowa młoda lekkoatletka potraktowała jak rehabilitację za start w styczniowych halowych mistrzostwach Polski juniorów w Spale, skąd przywiozła tylko... brązowy medal. Dla ambitnej zawodniczki była to klęska. - Cały dzień potem płakała - mówi Klaus Czech, jej klubowy trener.Czech wypatrzył tegoroczną maturzystką w Górnośląskim Centrum Edukacyjnym na zawodach szkolnych siedem lat temu. - Na początku nie bardzo chciało jej się strasznie cierpiałam . Jak nigdy w życiu - opisuje Deptuła. Sukces z Wejherowa młoda lekkoatletka potraktowała jak rehabilitację za start w styczniowych halowych mistrzostwach Polski juniorów w S

  • Recepta na szczęście

    GW Zielona Góra ANNA CZAJA 10-01-2001

    Udało mi się spełnić jego marzenie. Opisałam historię życia mojego męża - mówi Adela Duda. Jej pracę wyróżniono w ogólnopolskim konkursie "Kroniki Rodzinne - Historia Domowa" Przeglądu Reader's Digest. - "Pytasz co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną, miłość i śmierć". - To fragment mojego ulubionego wiersza Lechonia - wyznaje pani Adela. - Moja miłość do męża każdego dnia pokonuje jego śmierć. Praca pani Adeli była jedną z 283, które trafiły na konkurs. "Historia Rodziny Dudów" to Udało mi się spełnić jego marzenie. Opisałam historię życia mojego męża - mówi Adela Duda. Jej pracę wyróżniono w ogólnopolskim konkursie "Kroniki Rodzinne - Historia Domowa" Przeglądu Reader's Diges

  • CZUJĘ WIATR WE WŁOSACH

    strony lokalne GW - Poznań BEA 20-02-2009

    , jednocześnie pozostałam na zawsze wierna swojej pasji i nie zapomniałam o malowaniu, rysowaniu, tworzeniu. Pomimo trzykrotnie zdanych egzaminów, na upragnione ASP nie dostałam się. Po trzykroć usłyszałam: przyjdź za rok, przyjmujemy chłopaków. Bo to przed stanem wojennym było... ale jak ma się naście lat, to boli tak bardzo, że tylko wejść na czwarte piętro uczelni i skoczyć. To jest koniec świata - ale nie marzeń, jeśli tylko są autentyczne. Nie mam żalu. Myślę, że w życiu nic się nie dzieje bez przyczyny Miotałam się dzielnie pomiędzy pracą, domem a uczelnią, na której bywałam prawie codziennie. A teraz mam w perspektywie kolejne wystawy, spotkania, wyjazdy i prezentacje - pisze nasza czytelniczka o nowej życiowej szansie, którą dały jej lata po 1989 r.

  • MÓJ FILMOWY DEBIUT

    [ TGT RP ] - Gazeta Telewizyjna - Kraj WYSŁUCHAŁ KONRAD J. ZARĘBSKI 20-02-2015

    samym charakter postaci. Gdybym jednak zobaczyła te materiały wcześniej, tobym wiedziała, że przy zbliżeniu nie wolno robić żadnych min. Nie miałam doświadczenia i grałam teatralnie. Dopiero na premierze zobaczyłam swoje błędy. Ważnym miejscem w życiu wytwórni był bufet. Skromny, ale zawsze można było coś tam zjeść i chwilę odpocząć. Bieda była wtedy straszna, po wyjściu z Warszawy po powstaniu trafiłam do Krakowa i tam cierpiałam głód. Kiedy przyjechałam do Łodzi na zdjęcia próbne, dostałam w tym NIEPUBLIKOWANE WSPOMNIENIA DANUTY SZAFLARSKIEJ Z PLANU "ZAKAZANYCH PIOSENEK"

  • Łyżka miodu

    WYSOKIE OBCASY, dodatek do Gazety Wyborczej ROZMAWIAŁA ANNA KAMIŃSKA 30-09-2006

    Przeżyłam trzy wojny i to było straszne, ale tak poważnie bałam się zawsze w czasie burzy i grzmotów ZE 102-LETNIĄ WŁADYSŁAWĄ SŁOMCZYŃSKĄ ROZMAWIA ANNA KAMIŃSKA Czy w Pani życiu spełniały się marzenia? Ja nie miałam marzeń. O niczym nie marzyłam. Po prostu nie były ważne. A co jest w życiu ważne? Wiara. Jeden mężczyzna w Pani wieku powiedział mi, że najważniejszy jest spokój sumienia... No i słusznie. To też. Co jeszcze jest ważne? Nadzieja i miłość. Ale najważniejsza jest wiara, jak będzie Przeżyłam trzy wojny i to było straszne, ale tak poważnie bałam się zawsze w czasie burzy i grzmotów ZE 102-LETNIĄ WŁADYSŁAWĄ SŁOMCZYŃSKĄ ROZMAWIA ANNA KAMIŃSKA Czy w Pani życiu spełniały się marze

  • Wolny strzelec w orkiestrze

    GW Katowice ANNA KALFAS; Z 23-06-2000

    Natalii. Mąż Magdy skończył wydział fagotu, kompozycji i dyrygowania w Trinity College of Music w Londynie. Teraz pracuje w szkole. Na przedmieściach Londynu państwo Broadbent mają dom z ogrodem. Zdominowały go dzieci. To miejsce radości, zabawek i komicznego dwujęzycznego slangu, którym wszyscy w domu się posługują. Magda najchętniej ćwiczy w kuchni. W pozostałej części domu wtedy tak nie słychać. Dom i rodzina są najważniejsze w jej życiu .Wstydziłam się skrzypiec - Kiedyś sąsiadka usłyszała jak Natalii. Mąż Magdy skończył wydział fagotu, kompozycji i dyrygowania w Trinity College of Music w Londynie. Teraz pracuje w szkole. Na przedmieściach Londynu państwo Broadbent mają dom z ogrodem. Zd

  • Wolny strzelec w orkiestrze

    GW Bielsko Biała ANNA KALFAS; Z 23-06-2000

    Natalii. Mąż Magdy skończył wydział fagotu, kompozycji i dyrygowania w Trinity College of Music w Londynie. Teraz pracuje w szkole. Na przedmieściach Londynu państwo Broadbent mają dom z ogrodem. Zdominowały go dzieci. To miejsce radości, zabawek i komicznego dwujęzycznego slangu, którym wszyscy w domu się posługują. Magda najchętniej ćwiczy w kuchni. W pozostałej części domu wtedy tak nie słychać. Dom i rodzina są najważniejsze w jej życiu .Wstydziłam się skrzypiec - Kiedyś sąsiadka usłyszała jak Natalii. Mąż Magdy skończył wydział fagotu, kompozycji i dyrygowania w Trinity College of Music w Londynie. Teraz pracuje w szkole. Na przedmieściach Londynu państwo Broadbent mają dom z ogrodem. Zd

  • Tadeusz Wasilewski

    Gazeta Stołeczna MARTA; MICHAŁ 17-01-2001

    Tadzik - tak kazał się do siebie zwracać. Nie czuł się dziadkiem, a był najwspanialszym, jakiego można było sobie wymarzyć. Uczył mnie życia i żałuję, że musiał odejść tak szybko. Miałam wówczas osiem lat, ale do końca życia nie zapomnę tego, jak bardzo cierpiałam , gdy dowiedziałam się o Jego śmierci. Do tej pory uważam, że była to wina lekarza i nic tego nie zmieni. Wierzę jednak, że Tadzik był bardziej potrzebny Panu Bogu. Dzisiaj tak sobie to tłumaczę, ale wówczas było mi bardzo ciężko. Był Tadzik - tak kazał się do siebie zwracać. Nie czuł się dziadkiem, a był najwspanialszym, jakiego można było sobie wymarzyć. Uczył mnie życia i żałuję, że musiał odejść tak szybko. Miałam wówczas osie

  • Tadeusz Wasilewski (1917-1980)

    GW Poznań MICHAŁ;MARTA 26-05-2001

    Tadzik - tak kazał się do siebie zwracać. Nie czuł się dziadkiem, a był najwspanialszym, jakiego można było sobie wymarzyć. Uczył mnie życia i żałuję, że musiał odejść tak szybko. Miałam wówczas osiem lat, ale do końca życia nie zapomnę tego, jak bardzo cierpiałam , gdy dowiedziałam się o Jego śmierci. Do tej pory uważam, że była to wina lekarza i nic tego nie zmieni. Wierzę jednak, że Tadzik był bardziej potrzebny Panu Bogu. Dzisiaj tak sobie to tłumaczę, ale wówczas było mi bardzo ciężko. Był Tadzik - tak kazał się do siebie zwracać. Nie czuł się dziadkiem, a był najwspanialszym, jakiego można było sobie wymarzyć. Uczył mnie życia i żałuję, że musiał odejść tak szybko. Miałam wówczas osie

  • Wianek z mirtu, zegarek, Bóg

    GW Zielona Góra KALINA CELIŃSKA, PIOTR ŻYTNICKI 26-05-2007

    . - W tym wieku nie robi się nic na przekór dzieciom. Moje poglądy? W tym wypadku nieważne. Liczy się tylko, żeby dzieci były szczęśliwe - zastrzega Teichert. Sam do komunii przystąpił w maju 1978 r. - Dostałem zegarek niemieckiej marki Ruhla. Dokładnie pamiętam, kosztował 520 zł. Chociaż nie wiem, czy to dużo. Był też wspaniały scyzoryk-kozik od chrzestnego-myśliwego. Od niego dostałem także superlornetkę. Tak sobie myślę, że właśnie w całym swoim życiu ludzie najczęściej pamiętają właśnie komunię . - W tym wieku nie robi się nic na przekór dzieciom. Moje poglądy? W tym wypadku nieważne. Liczy się tylko, żeby dzieci były szczęśliwe - zastrzega Teichert. Sam do komunii przystąpił w maju 1978 r.

  • NIE TĘSKNIĘ ZA PRZESZŁOŚCIĄ

    strony lokalne GW - Toruń JOANNA SCHEURING-WIELGUS 13-02-2009

    Londynu w początku lat 90. były totalnym przełomem w moim życiu - pozwoliły mi nie tylko zobaczyć trochę inny świat, dotknąć go i posmakować. W dużym stopniu nauczyły mnie samozaparcia i poczucia własnej godności jako Polaka. Pomogły mi, gdy ruszyła w Polsce machina przemian - z łatwością się w nich odnalazłam. Z mijającego dwudziestolecia wyłaniają mi się różne inne obrazki. Na studiach wprowadzili nam informatykę, której nie cierpiałam . Wkuwanie DOSA i TAGA wydawało mi się bez sensu, więc Chociaż moi synowie: 11-letni Jaś i 4-letni Kuba nie rozumieją, że gdy chodziłam do szkoły, to zeszyty były tylko niebieskie, a w telewizji dwa programy, jestem szczęśliwa, że urodzili się właśnie teraz - pisze

  • Tajemnica kamieniarza

    [ DLO OP ] - strony lokalne GW - Opole ANNA PAWLAK 16-11-2012

    kamieniarza Stanisława Wrzesińskiego. - To nie jest anioł. Tych, którzy tak nazwali płaskorzeźbę, odsyłam do Biblii. Tato, tworząc ten nagrobek, opierał się na liście św. Pawła do Tesaloniczan i mówił, że tak wyglądają dusze czyśćcowe. Pani Ewa nie pierwszy raz odkrywa przed współczesnymi niezwykłe historie związane ze swym ojcem. W 2001 r. wprawiła w osłupienie twórców wystawy "Koniec i początek", poświęconej życiu codziennemu w Gdańsku i na Wybrzeżu zaraz po II wojnie światowej. Wystawę zorganizowała Odnalezioną na śmietniku piękną starą nagrobną płaskorzeźbę najpierw przypisywano słynnym przedwojennym śląskim rzeźbiarzom. Tymczasem jest dziełem powojennego opolskiego kamieniarza

  • Zadzwoniłam 32 lata później

    Gazeta Wyborcza BOŻENA 24-11-2007

    . Mieszka nad nami.Koniec z przedszkolem, idę do szkoły, ale ciągle się spóźniam. W nocy godzinami trzymam stopy oparte o ścianę. Patrzę przed siebie. Gdy ulicą przejeżdża samochód, nad palcami przesuwa się powoli jasna smuga.- Wiesz, że cierpiałam na bezsenność? - spytałam kiedyś mamy.- Skąd mam wiedzieć, przecież miałaś własny pokój.Kiedyś mama narysowała na piasku kółko. Mogłam być na podwórku, ale tylko w środku koła. Bała się o mnie. ZabawkiZostały mi po Tobie zabawki. Z każdej podróży coś mi . Mieszka nad nami.Koniec z przedszkolem, idę do szkoły, ale ciągle się spóźniam. W nocy godzinami trzymam stopy oparte o ścianę. Patrzę przed siebie. Gdy ulicą przejeżdża samochód, nad palcami przes

Polecane tematy