Inne tagi

artykuł pokazywał

(znalezionych: 243 )

  • "Kolonie pod nadzorem"

    Gazeta Wyborcza Krzysztof Pulkowski, Centrum Zdrowego Dziecka "Doktór M.", Wrocław; Beata Łabutin; Joanna Żarnoch-Chudzińska 12-09-1996

    W raporcie "Kolonie pod nadzorem" ("Gazeta", nr 181) zacytowano wypowiedź gospodarza ośrodka w Leśnikach, gdzie wraz z dziećmi byliśmy gośćmi na koloniach. Wymienił on firmę "Doktór M." jako sprawcę kontroli, które nawiedziły jego ośrodek i dostrzegły wiele nieprawidłowości. Artykuł pokazywał też dzieci, które na kolonii się nudzą, ponieważ nikt się nimi nie zajmuje. Wymieniona została cena turnusu: 630-690 zł. Oświadczam, że to nie my spowodowaliśmy najazd komisji. Nasz turnus (cena kolonii W raporcie "Kolonie pod nadzorem" ("Gazeta", nr 181) zacytowano wypowiedź gospodarza ośrodka w Leśnikach, gdzie wraz z dziećmi byliśmy gośćmi na koloniach. Wymienił on firmę "Doktór M." jako sprawcę

  • Za kiboli pod lupą

    [ DLO PO ] - Strony Lokalne Poznań miasto PMOK 14-12-2013

    Piotr Żytnicki, reporter "Gazety Wyborczej" w Poznaniu, znalazł się w elitarnym gronie dziennikarzy z całej Polski nominowanych do XVII edycji nagród Grand Press. Nagrody przyznaje branżowy miesięcznik "Press". W tym roku do konkursu zgłoszono aż 714 materiałów: prasowych, radiowych, telewizyjnych oraz internetowych. Jury konkursu Grand Press nominowało 51 prac. Nasz redakcyjny kolega został nominowany w kategorii "Publicystyka" - za artykuł "Wszyscy kumple Lecha Poznań", opublikowany na Piotr Żytnicki, reporter "Gazety Wyborczej" w Poznaniu, znalazł się w elitarnym gronie dziennikarzy z całej Polski nominowanych do XVII edycji nagród Grand Press. Nagrody przyznaje branżowy miesięczn

  • LUDZIE MÓWIĄ O SEKSIE W REKLAMIE

    GW Katowice 14-06-2000

    wszystko. Już mieliśmy Benettona, co krew i śmierć pokazywał na zdjęciach. Uważam, że po to człowiekowi Bóg dał rozum, by umiał rozgraniczać, co wolno, a co nie. Jestem oburzona. Uważam, że artykuł powinien być mocniejszy, że facetowi trzeba było dołożyć, że rzeczywiście to sprawa dla prokuratora. Nie wiem, o co tyle krzyku. Seks jest jedną z części życia człowieka. Normalnie uformowany psychicznie, zdrowy człowiek nie powinien obruszyć się na widok subtelnego zdjęcia, objętej nagiej pary wszystko. Już mieliśmy Benettona, co krew i śmierć pokazywał na zdjęciach. Uważam, że po to człowiekowi Bóg dał rozum, by umiał rozgraniczać, co wolno, a co nie. Jestem oburzona. Uważam, że artyk

  • listy / Praca w szkole to nie atrakcja / ODPOWIEDŹ

    GW Poznań Karol Seifert, Katarzyna Kolska 16-09-1997

    artykułach nie podkreśla ciągłej degradacji polskiej oświaty i pauperyzacji nauczycieli". Zauważyłby pan też zapewne, że niejednokrotnie piszemy o nauczycielach pasjonatach, którzy - mimo tak niskich zarobków poświęcają swój czas wychowaniu młodzieży. Artykuł nie dotyczył wynagrodzenia nauczycieli. Pokazywał nonsensowny zapis w Karcie Nauczyciela dotyczący nauczycieli w "stanie nieczynnym". Rozumiem, że nauczyciel, dla którego - z niezależnych od niego przyczyn - zabrakło nagle pracy, otrzymuje przez artykułach nie podkreśla ciągłej degradacji polskiej oświaty i pauperyzacji nauczycieli". Zauważyłby pan też zapewne, że niejednokrotnie piszemy o nauczycielach pasjonatach, którzy - mimo tak niskic

  • LOKALNA OPINIA PUBLICZNA

    GW Katowice 06-06-2001

    Dowiedziałam się, że bilety na mecze Ligi Światowej w siatkówce kosztują 40 i 60 zł. To cena tylko za jeden wieczór, czyli za dwa mecze! Nie ma żadnych zniżek dla młodzieży. Te ceny raczej nie zachęcą młodych ludzi do uczestnictwa w imprezie, która do nich chyba jest przede wszystkim skierowana. Przeczytałam artykuł o nowych samochodach dla marszałka. Jestem pracownikiem administracji szkoły. Chciałam zadać tylko jedno pytanie. Kiedy, zamiast wyrzucać pieniądze na takie inwestycje Dowiedziałam się, że bilety na mecze Ligi Światowej w siatkówce kosztują 40 i 60 zł. To cena tylko za jeden wieczór, czyli za dwa mecze! Nie ma żadnych zniżek dla młodzieży. Te ceny raczej nie zachęc

  • Chałwa, czyli diabeł

    GW Poznań herold 03-12-1994

    W naszym miasteczku był skup złomu, do którego wszyscy chłopcy znosili żelastwo, byleby zebrać na nową piłkę nożną. Pamiętam, że z kuzynem rozebraliśmy kiedyś czynną instalację wodociągową, bo brakowało nam do piłki kilku kilogramów złomu. Na tym skupie pracował niejaki Malicki, któregośmy wszyscy lubili, bo gawędził z nami, opowiadał o wojnie, rozdawał cukierki i nie oszukiwał na wadze. Wiele razy zapraszał mnie do kantorka, pokazywał zdjęcia swoich dzieci i częstował rosyjską chałwą. Któregoś W naszym miasteczku był skup złomu, do którego wszyscy chłopcy znosili żelastwo, byleby zebrać na nową piłkę nożną. Pamiętam, że z kuzynem rozebraliśmy kiedyś czynną instalację wodociągową, bo brakow

  • TELEFONICZNA OPINIA PUBLICZNA

    Gazeta Wyborcza (W.S.) 07-11-1990

    W poniedziałek 41 Czytelniczek i Czytelników denerwowało się kampanią wyborczą. "W pewnej parafii koło Nowego Jorku, gdzie miałem spotkania z wiernymi, podeszła do mnie kobieta i zapytała: Czy to prawda, że Mazowiecki jest Żydem?". Osoba ta przeczytała artykuł w tamtejszym "Dzienniku Polskim" na temat różnych plotek, które krążą po Polsce na użytek kampanii wyborczej. "(...) Ja już pomijam to, że Mazowiecki ma drzewo genealogiczne, wyprowadzone w oparciu o metryki chrztu aż od XV wieku W poniedziałek 41 Czytelniczek i Czytelników denerwowało się kampanią wyborczą. "W pewnej parafii koło Nowego Jorku, gdzie miałem spotkania z wiernymi, podeszła do mnie kobieta i zapytała: Czy to pra

  • LISTY OD CZYTELNIKÓW

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej MICHAŁ KOPROWSKI 18-05-2000

    człowiek silny, pewny siebie, który na przekór szarej rzeczywistości lat osiemdziesiątych postanowił otwierać słuchaczom oczy na świat, prezentując wielką muzykę, wtedy gdy nikt inny nie odważył się, lub nie chciał tego robić. I robił to wspaniale. Po prostu nie wierzę! Nie mogę uwierzyć, że prezentowany w reportażu, zamknięty w sobie, ogarnięty paranoją, biedny człowiek to On. Nie wierzę, że autor reportażu przedstawił sylwetkę Tomasza Beksińskiego obiektywnie. W moim odczuciu artykuł jest człowiek silny, pewny siebie, który na przekór szarej rzeczywistości lat osiemdziesiątych postanowił otwierać słuchaczom oczy na świat, prezentując wielką muzykę, wtedy gdy nikt inny nie odważył się

  • Mister O'Goreck wycina to, co niepochlebne

    Gazeta Wyborcza MICHAŁ OGÓREK 04-02-2006

    świadczy o władzy, że zainteresowała się biblioteką? - zaryzykował twierdzenie Mister O'Goreck.Bibliotekarz po cichu wzruszył ramionami.- A po cóż mu Biblioteka Narodowa? - zapytał Mister O'Goreck.- Ciszej - powiedzieli naraz wszyscy Bibliotekarze.- Jak wielokrotnie mówił o tym i nawet pokazywał , Jarosław Kaczyński zbiera o sobie wszystkie niepochlebne wycinki prasowe - bezgłośnie relacjonował Pierwszy Bibliotekarz. - Od jakiegoś czasu musi już zbierać całą prasę.- Nie może już niczego wycinać świadczy o władzy, że zainteresowała się biblioteką? - zaryzykował twierdzenie Mister O'Goreck.Bibliotekarz po cichu wzruszył ramionami.- A po cóż mu Biblioteka Narodowa? - zapytał Mister O'Goreck.-

  • Afganistan: Kara śmierci za artykuł

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 24-01-2008

    .Kambaksz, który poza studiowaniem dziennikarstwa pracuje jednocześnie w miejscowej gazecie "Dżahan e-Nau" ("Nowy Świat"), przy-znaje, że pokazywał na zajęciach artykuł , ale skoro nie napisał go sam, to nie może być oskarżany ani sądzony za bluźnierstwo.Sajjed Jagub Ibrahimi, starszy brat Kambaksza, również dziennikarz, twierdzi, że skazując chłopaka na śmierć, mułłowie i posłuszni im sędziowie chcieli w istocie zastraszyć jego samego. Ibrahimi tłumaczy, że wielokrotnie zdarzało mu się pisać artykuły krytyczne .Kambaksz, który poza studiowaniem dziennikarstwa pracuje jednocześnie w miejscowej gazecie "Dżahan e-Nau" ("Nowy Świat"), przy-znaje, że pokazywał na zajęciach artykuł , ale skoro nie napisał go

  • Czy afgański bluźnierca musi umrzeć?

    Gazeta Wyborcza WJ 31-01-2008

    Mimo oburzenia i protestów Zachodu afgański senat popiera wyrok śmierci dla studenta oskarżonego o bluźnierstwo. Jego stracenia domagają się też talibowie. 23-letni Sajjed Perwez Kambaksz, student i dziennikarz z miasta Mazar-i-Szarif na spokojnej północy Afganistanu, został skazany na śmierć za to, że ściągnął z internetu, wydrukował i pokazywał na zajęciach na uniwersytecie artykuł mieszkającego w Europie Irańczyka Arasza Bichody. Ten zaś napisał, że zezwalając mężczyznom na wielożeństwo i Mimo oburzenia i protestów Zachodu afgański senat popiera wyrok śmierci dla studenta oskarżonego o bluźnierstwo. Jego stracenia domagają się też talibowie. 23-letni Sajjed Perwez Kambaksz, student i

  • Martin Gardner - Ogrodnik Królowej

    WEEKEND, dodatek do Gazety Wyborczej Jacek SZCZAP 23-04-1993

    zatytułowaną "Mathematical Games". Co miesiąc w "Scientific American" pokazywał się kilkustronicowy artykuł Gardnera. Czego tam nie było! Gry w domino, łamigłówki i sztuczki z kartami, sekrety błyskawicznego liczenia i policyjne pościgi, przesuwnie monet i zapałek, tangramy i posadzki, pająki łapiące muchy na sześcianach i wędrownicy krążący wokół obydwu biegunów. W sumie ponad trzysta artykułów, w których Gardner przekazywał czytelnikom mnóstwo wiadomości matematycznych. Nie były mu potrzebne do tego ani zatytułowaną "Mathematical Games". Co miesiąc w "Scientific American" pokazywał się kilkustronicowy artykuł Gardnera. Czego tam nie było! Gry w domino, łamigłówki i sztuczki z kartami, sekrety b

  • Bankowi śledczy na tropie Olsena

    Gazeta Wyborcza RENATA GROCHAL 23-06-2007

    czwartkowego posiedzenia pokazywał do kamer artykuł "Naszego Dziennika". - Ten artykuł był celową prowokacją, żeby zmusić mnie do stawienia się na przesłuchanie - oceniła w rozmowie z "Gazetą" Gronkiewicz-Waltz.Posłowie jednogłośnie przyjęli wniosek Hofmana, by przesłuchać "Olsena". Komisja wystąpi też do sądu o ukaranie prezydent Warszawy. Sąd może wymierzyć jej do 3 tys. zł grzywny. - Poczekam na werdykt sądu. On oceni, czy powinnam stawić się na przesłuchanie, czy nie - mówi prezydent Warszawy czwartkowego posiedzenia pokazywał do kamer artykuł "Naszego Dziennika". - Ten artykuł był celową prowokacją, żeby zmusić mnie do stawienia się na przesłuchanie - oceniła w rozmowie z "Gazetą"

  • Klub "Gazety" w "siedemnastce"

    CO JEST GRANE KOMP 13-12-2002

    przedwczoraj obecni w sali multimedialnej, w której odbywało się spotkanie. Zaczęła je prezentacja multimedialna, prowadzona przez redaktora naczelnego poznańskiej redakcji "Gazety Wyborczej" Wojciecha Bartkowiaka. Pokazywał na slajdach i opowiadał, jak powstaje codzienne wydanie "Gazety": o pracy dziennikarza dyżurnego, redaktora prowadzącego wydanie, reportera piszącego artykuł , korektora i komputerowych "łamaczy". Co to jest telekonferencja (codzienna narada redaktorów prowadzących z redakcji "Gazety" w przedwczoraj obecni w sali multimedialnej, w której odbywało się spotkanie. Zaczęła je prezentacja multimedialna, prowadzona przez redaktora naczelnego poznańskiej redakcji "Gazety Wyborczej" Wojcie

  • Nieuczciwy zarzut Anny Marszałek

    Gazeta Wyborcza PIOTR STASIŃSKI 04-03-2006

    Po naszym artykule "Kto skasował Kempskiego" (2 marca 2006) dziennikarze "Rzeczpospolitej" Anna Marszałek i Bertold Kittel zarzucili nam, że zdradzamy ich informatora. Jest to zarzut nieprawdziwy i złośliwy. Nasz artykuł pokazywał , że sześć lat temu autorzy "Rz" - pisząc o nadużyciach w otoczeniu wojewody śląskiego Marka Kempskiego - opierali się na informacjach od lokalnych polityków prawicy, AWS i SKL, w tym Jerzego Polaczka, wtedy śląskiego polityka SKL, a dziś ministra. Natomiast politycy Po naszym artykule "Kto skasował Kempskiego" (2 marca 2006) dziennikarze "Rzeczpospolitej" Anna Marszałek i Bertold Kittel zarzucili nam, że zdradzamy ich informatora. Jest to zarzut nieprawdziwy i z

  • W kamienicy wydawców

    Gazeta Stołeczna JERZY S. MAJEWSKI 16-08-2002

    należał do Salomona Lewentala, który prowadził tu własną księgarnię i wydawnictwo. Tutaj też w oficynie na pierwszym podwórzu ulokowała się redakcja popularnego pisma kobiecego "Bluszcz". Jego redaktorka Zofia Seidlerowa co czwartek zapraszała do salonu. "Wśród czwartkowych gości matka moja miała sławę znakomitej kucharki. Gustaw Olechowski, felietonista >>Bluszczu<< mawiał: Pani Zofia jest uniwersalna; jedną ręką przyrządza pasztet, drugą pisze artykuł , pracuje od świtu do nocy i na należał do Salomona Lewentala, który prowadził tu własną księgarnię i wydawnictwo. Tutaj też w oficynie na pierwszym podwórzu ulokowała się redakcja popularnego pisma kobiecego "Bluszcz". Jego redak

  • POLICJA NIE CHCE 997

    Gazeta Wyborcza Piotr WESOŁOWSKI, Łódź; Katarzyna KĘSICKA; Edward KRZEMIEŃ 03-06-1993

    (A) Czy "997", jeden z najpopularniejszych programów telewizji, zejdzie z ekranu? Komendant główny policji zakazał wszystkim policjantom współpracy z programem, twierdząc że jest on instruktażem dla przestępców. Program przygotowywany przez łódzki ośrodek telewizyjny nadawała raz w miesiącu "Dwójka". Pokazywał pracę policji, rekonstruował zbrodnie i apelował do widzów o pomoc w odnalezieniu sprawców. Tania jatka - Program miał pomagać policji w wykrywaniu przestępstw, a stał się instruktażem (A) Czy "997", jeden z najpopularniejszych programów telewizji, zejdzie z ekranu? Komendant główny policji zakazał wszystkim policjantom współpracy z programem, twierdząc że jest on instruktażem dla

  • Głowa do góry, Hans

    Gazeta Wyborcza Andrzej DWORAK, Berlin 21-04-1993

    krótki okres nadzieją NRD-owskich reformatorów z SED. Niektórzy nazywali go nawet niemieckim Gorbaczowem. Wiele osób wręczyło Modrowowi czerwone goździki - po kilku minutach nie był w stanie utrzymać wielkiego bukietu. "Modrow nie zasłużył na takie traktowanie. To akt zemsty. Wraz z nim na ławie oskarżonych posadzono ponownie całą NRD" - mówili dziennikarzom byli, przeważnie starsi wiekiem, towarzysze. Modrow pokazywał do licznych kamer tytuł wtorkowego wydania "Neues Deutschland": "Honecker wolny krótki okres nadzieją NRD-owskich reformatorów z SED. Niektórzy nazywali go nawet niemieckim Gorbaczowem. Wiele osób wręczyło Modrowowi czerwone goździki - po kilku minutach nie był w stanie utrzyma

  • Pozwał Radio Opole

    GW Opole KAMIL BROSZKO, LESZEK FRELICH 22-10-2005

    Sikorskiego nie znał, że jedynie zaprowadził go z baru, znajdującego się w budynku radia, do recepcji.Pełnomocnik radia Janusz Szot przedłożył na wczorajszej rozprawie artykuł "Gazety Wyborczej", która opisała wyrzucenie z pracy Kubaszki, oraz oświadczenie Andrzeja Serafina, barmana z Radiowej. Według niego Kubaszko i Sikorski, zanim poszli do recepcji, to wcześniej przez kilkadziesiąt minut biesiadowali przy jednym stoliku.- To koliduje z treścią oświadczenia pana Kubaszki, że wprowadzając dziennikarza Sikorskiego nie znał, że jedynie zaprowadził go z baru, znajdującego się w budynku radia, do recepcji.Pełnomocnik radia Janusz Szot przedłożył na wczorajszej rozprawie artykuł "Gazety Wyborczej",

  • To zawinił człowiek

    Gazeta Wyborcza KATARZYNA MALINOWSKA, BIAŁYSTOK 01-06-2001

    Onkologii. Zaprosiła ich Mariola Juczewska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w BOO. Skandalem zajęła się też Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. - Sprawdzimy, czy nie został złamany art. 160 par. 2 kk - powiedział nam prokurator Sławomir Głuszuk, szef białostockiej prokuratury. Artykuł ten mówi, że "kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub na ciężki uszczerbek zdrowia, podlega karze więzienia do lat trzech". Paragraf drugi uściśla, że jeśli sprawca ma obowiązek opieki nad Onkologii. Zaprosiła ich Mariola Juczewska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w BOO. Skandalem zajęła się też Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. - Sprawdzimy, czy nie został złamany art. 160 par. 2

Polecane tematy