Inne tagi

bicia internowanych

(znalezionych: 460 )

  • Klawisze skazani za bicie internowanych w 1982 r.

    [ DGW RP ] - Gazeta Wyborcza MARIUSZ RABENDA 21-06-2013

    Do zdarzenia doszło 13 lutego 1982 r. w ośrodku dla internowanych w Wierzchowie w Zachodniopomorskiem. Funkcjonariusze bili osadzonych tam działaczy "S" pięściami i pałkami, kopali ich i lżyli. Proces rozpoczął się pięć lat temu. W czwartek szczeciński sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się zbrodni komunistycznych i zbrodni przeciwko ludzkości, znęcali się nad ludźmi fizycznie i psychicznie oraz przekroczyli uprawnienia. Wymierzył im kary - od półtora roku do dwóch lat więzienia w zawieszeniu 11 funkcjonariuszy Służby Więziennej zostało - po 31 latach od zajścia - skazanych za pobicie internowanych w Wierzchowie Pomorskim. Najsurowszy wyrok - dwa lata więzienia w zawieszeniu

  • Nikt nie chce sądzić oprawców

    Gazeta Wyborcza - Kraj ADAM ZADWORNY 05-05-2009

    Znęcanie się nad internowanymi w ciężkim więzieniu w Wierzchowie Pomorskim w 1982 r. odbiło się echem w zachodniej Europie i doprowadziło do manifestacji przed placówkami dyplomatycznymi PRL. We wrześniu 2008 r., po pięciu latach śledztwa szczeciński IPN oskarżył o zbrodnię komunistyczną Marka G., byłego naczelnika więzienia, i 15 podległych mu funkcjonariuszy. Zarzucono im nadużycie uprawnień oraz fizyczne i psychiczne znęcanie się nad działaczami "S". To tam 13 lutego 1982 r. naczelnik Największy w Polsce proces w sprawie bicia internowanych działaczy "Solidarności" nie może się rozpocząć, bo kolejne sądy próbują się pozbyć tej sprawy. Jeden z oskarżonych już zmarł.

  • Klawisze byli zbrodniarzami?

    [ DLO SZ ] - Strony Lokalne Szczecin ADAM ZADWORNY 14-06-2013

    trzech do pięciu lat). W zawieszeniu, bo "chodzi o symboliczne uznanie za winnych, a nie o wysoką karę". Nieobecni nie wygłosili "ostatnich słów", ale wcześniej, podczas śledztwa i procesu nie przyznawali się do winy. Twierdzili, że bicie było uzasadnione. W pierwszych dniach stanu wojennego do ciężkiego więzienia w Wierzchowie przewieziono około stu internowanych działaczy Solidarności, m.in. ówczesnego szefa zachodniopomorskiej "S" Mariana Jurczyka, Stanisława Wądołowskiego, Artura Balazsa. W Byli brutalni, bezwzględni, bez skrupułów - tak o funkcjonariuszach służby więziennej, oskarżonych o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad internowanymi w stanie wojennym działaczami

  • Pikieta "S"

    Gazeta Wyborcza (pil); [wersja rozszerzona] 16-12-1994

    (P) Dziś "Solidarność" będzie żądać ukarania sprawców zbrodni PRL. Pikieta związku stanie w stolicy w godz. 12.30-15.00 między URM-em a Ministerstwem Sprawiedliwości. - Napad na kościół na Piwnej, gdzie tłuczono leki dla biednych, bito kobiety, pobicie przez wyspecjalizowane ekipy internowanych w Kwidzyniu, nie mówiąc już o Grudniu '70 czy pacyfikacji "Wujka", to wszystko ciąg zbrodni przeciwko ludzkości - mówił podczas wczorajszej konferencji prasowej senator Piotr Juliusz Łukasz Andrzejewski. (P) Dziś "Solidarność" będzie żądać ukarania sprawców zbrodni PRL. Pikieta związku stanie w stolicy w godz. 12.30-15.00 między URM-em a Ministerstwem Sprawiedliwości. - Napad na kościół na Piwnej, gd

  • Po 10 tysięcy złotych za internowanie

    GW Łódź AMK 17-04-2008

    niepewności jutra. Zwrócił jednak uwagę, że Edward K. był internowany tylko trzy i pół miesiąca, a na rozstrzygnięcie czekają wnioski od osób pozbawionych wolności nawet ponad rok. - Poza tym nie można internowanym przyznać wyższej kwoty niż te, które dostawały osoby represjonowane w czasach stalinowskich. Były one więzione nawet kilkanaście lat w nieporównanie cięższych warunkach - tłumaczył sędzia Leszczyński.Pozostałym dwóm wnioskodawcom sąd przyznał takie same kwoty. Wszystkie wyroki są nieprawomocne niepewności jutra. Zwrócił jednak uwagę, że Edward K. był internowany tylko trzy i pół miesiąca, a na rozstrzygnięcie czekają wnioski od osób pozbawionych wolności nawet ponad rok. - Poza tym nie

  • Funkcjonariusze zbrodniarzami

    [ DLO SZ ] - Strony Lokalne Szczecin MARIUSZ RABENDA 21-06-2013

    Do zdarzenia doszło 13 lutego 1982 r. w ośrodku dla internowanych w Wierzchowie w Zachodniopomorskiem. Funkcjonariusze bili osadzonych tam działaczy "Solidarności" pięściami, pałkami, kopali i lżyli. Proces rozpoczął się pięć lat temu. Wczoraj szczeciński sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się zbrodni komunistycznych i zbrodni przeciwko ludzkości, znęcali się nad ludźmi fizycznie i psychicznie oraz przekroczyli swoje uprawnienia. Wymierzył im kary od półtora roku do dwóch lat więzienia a Jedenastu funkcjonariuszy służby więziennej zostało - po 31 latach od zajścia - skazanych za pobicie internowanych

  • Marek Czekalski: Pieniądze niczego nie wynagrodzą

    GW Łódź ANNA KOŁAKOWSKA 24-04-2008

    odosobnienia - w Kwidzyniu. We wrześniu internowani zbuntowali się, bo władze więzienia bez podania przyczyn odwołały widzenia z bliskimi. - W ramach protestu usiedliśmy pod płotem i krzyczeliśmy: "Chcemy widzeń". Wtedy ściągnęli grupę szturmową i zaczęła się pacyfikacja. Armatkami wodnymi odepchnęli nas od płotu, a potem pałkami zagonili do cel. Ale największe bestialstwo nastąpiło potem. Strażnicy bili nas, ale najbardziej zależało im na naszym poniżeniu. Korytarz przed celami polali wodą, żeby było odosobnienia - w Kwidzyniu. We wrześniu internowani zbuntowali się, bo władze więzienia bez podania przyczyn odwołały widzenia z bliskimi. - W ramach protestu usiedliśmy pod płotem i krzyczeliśmy:

  • Decyzja po latach

    GW Olsztyn NOT. AMC 22-07-2000

    pobili pałkami ok. 80 internowanych . Jako powód interwencji podano protest więźniów, którym zabroniono widzeń z bliskimi. - Bili nas w celach, korytarzach i na spacerniaku - wspominają po latach uczestnicy zajść. - Urządzili tzw. ścieżkę zdrowia. Na skutek doznanych urazów ponad dwudziestu internowanych wymagało hospitalizacji. Jednak po dokonaniu bardzo pobieżnych badań lekarskich większość z nich wróciła do ośrodka. Przebywających w szpitalu również po niedługim czasie wypisano, mimo ciągłych skarg pobili pałkami ok. 80 internowanych . Jako powód interwencji podano protest więźniów, którym zabroniono widzeń z bliskimi. - Bili nas w celach, korytarzach i na spacerniaku - wspominają po latach

  • Przepraszamy, że tak ostro

    GW Szczecin ANDRZEJ KRAŚNICKI JR 07-11-2005

    funkcjonariusze służby więziennej. Internowanych pobito, bo zniszczyli znaleziony w swojej celi podsłuch ("chłopcy spuścili to do klozetu" - wspomina jeden z osadzonych). Bo doprowadzimy przymusowo!Pisma, jakie otrzymują ofiary tamtych wydarzeń, są tak skonstruowane, jakby znów zawisło nad nimi widmo kajdanek i krat."WEZWANIE" - tytuł pisma bije po oczach wielkimi, pogrubionymi i podkreślonymi literami. Potem następuje kategoryczne stwierdzenie: "wzywa się Pana do osobistego stawiennictwa w dniu (...)". I funkcjonariusze służby więziennej. Internowanych pobito, bo zniszczyli znaleziony w swojej celi podsłuch ("chłopcy spuścili to do klozetu" - wspomina jeden z osadzonych). Bo doprowadzimy przymusow

  • Sąd po latach

    Gazeta w Elblągu AGNIESZKA CIESIELSKA 24-07-2000

    internowanych . Jako powód interwencji podano protest więźniów, którym zabroniono widzeń z bliskimi. - Bili nas w celach, korytarzach i na spacerniaku - wspominają po latach uczestnicy zajść. - Urządzili tzw. ścieżkę zdrowia. Na skutek doznanych urazów ponad dwudziestu z nich wymagało hospitalizacji. Jednak po dokonaniu bardzo pobieżnych badań lekarskich większość wróciła do ośrodka. Przebywających w szpitalu również po niedługim czasie wypisano, mimo ciągłych skarg na zły stan zdrowia. Zarzucano im internowanych . Jako powód interwencji podano protest więźniów, którym zabroniono widzeń z bliskimi. - Bili nas w celach, korytarzach i na spacerniaku - wspominają po latach uczestnicy zajść. - U

  • Nie dał się złamać

    GW Mazowsze (Płock) HW 20-01-2005

    Petrochemicznych pracował jako inżynier automatyk. Internowany najpierw w Mielęcinie, potem w Kwidzynie, wyszedł z więzienia, bo zgodził się wyemigrować. W 1985 r. zmarł w Australii.Joanna Wiścicka opowiadała wczoraj o tych czasach. Gdy ojciec był internowany , miała 12 lat. - Odwiedzałyśmy go z Majką, jego drugą żoną w Mielęcinie. Cały dzień pod murami, czekając aż nas wpuszczą na widzenie. Gdy przenieśli go do Kwidzyna, wydawało mi się, że więzienie jest lepsze. Przynajmniej tak wyglądało. Ale tam jeszcze Petrochemicznych pracował jako inżynier automatyk. Internowany najpierw w Mielęcinie, potem w Kwidzynie, wyszedł z więzienia, bo zgodził się wyemigrować. W 1985 r. zmarł w Australii.Joanna Wiścick

  • Wytoczyłem komunie proces

    GW Olsztyn rozmawiała: JOANNA WOJCIECHOWSKA 13-12-2006

    języków obcych, jeden kolega uczył nas judo. Klawisze krzywo na to patrzyli. Myśleli, że się do czegoś szykujemy.I w końcu bunt osadzonych wybuchł. Internowani zostali bardzo pobici. Pan też.- To było 14 sierpnia 1982 roku. Nie chcę o tym opowiadać, bo wciąż śni mi się to w nocy. Powiem tylko tyle, że kolega, który widział jak zomowcy bili nas na korytarzu, przez dwa tygodnie nie wychodził ze strachu spod łóżka. Ja na długo straciłem przytomność, do dziś odczuwam skutki tamtych urazów. Po tych języków obcych, jeden kolega uczył nas judo. Klawisze krzywo na to patrzyli. Myśleli, że się do czegoś szykujemy.I w końcu bunt osadzonych wybuchł. Internowani zostali bardzo pobici. Pan też.- To

  • Stan wojenny pod lupą

    GW Szczecin AZ 20-12-2006

    IPN szuka winnych "ścieżek zdrowia"Już 16 śledztw prowadzi szczeciński IPN w sprawie zbrodni komunistycznych popełnionych w stanie wojennym.- W tym miesiącu zarzuty usłyszał od nas były naczelnik zakładu karnego w Wierzchowie - mówi prokurator Dariusz Wituszko, szef działu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie. - To tam zgotowano internowanym "ścieżki zdrowia".Nikomu nie postawiono do tej pory zarzutów w śledztwie dotyczącym brutalnego tłumienia manifestacji ulicznych, do których IPN szuka winnych "ścieżek zdrowia"Już 16 śledztw prowadzi szczeciński IPN w sprawie zbrodni komunistycznych popełnionych w stanie wojennym.- W tym miesiącu zarzuty usłyszał od nas były naczelnik zak

  • Rozpięci na pluszowym krzyżu

    [ TAH RP ] - Ale Historia ADAM LESZCZYŃSKI, ROZMAWIAŁ ADAM LESZCZYŃSKI 12-12-2016

    Białołęka, Jaworze, Iława, Gołdap, Darłówko. Liczba internowanych się zmieniała, bo część zwalniano (zwykle z przyczyn zdrowotnych), ale też wciąż zamykano nowych. Internowani prowadzili ożywioną działalność. Drukowano nielegalnie własne znaczki pocztowe, prowadzono wykłady z różnych dziedzin. ---------- Z Antonim Pawlakiem* rozmawia Adam Leszczyński ---------- Adam Leszczyński: Zaraz po stanie wojennym wydał pan bardzo nietypowe, antyheroiczne wspomnienia z internowania . Nie było tak strasznie, jak Siedział z nami Władysław Bartoszewski, prezes Polskiego PEN Clubu, więc raz w tygodniu organizowaliśmy jego spotkania "Pod kiblami", bo tam był szerszy korytarz. Wystawiliśmy też "Dziady", rolę Ducha grał Tadeusz Mazowiecki, co bardzo wszystkich cieszyło.

  • Mapa stanu wojennego i lat następnych przed upadkiem komuny

    DUŻY FORMAT - MAPA STANU WOJENNEGO, dodatek do Gazety Wyborczej 11-12-2006

    ) INTERNOWANIE Władze internowały w grudniu i styczniu ponad 5000 osób - działaczy "S", NZS, uczestników opozycji przedsierpniowej, a także wiele osób znanych z niezależnej postawy. Większość ośrodków internowania znajdowało się w więzieniach - w pawilonach, barakach lub celach oddzielonych od tych, w których byli więźniowie kryminalni. Stopniowo intelektualistów skupiono w Jaworzu, a potem przewieziono do Darłówka. Znaczną część internowanych kobiet umieszczono w Gołdapi. Ośrodki internowania istniały do 23 ) INTERNOWANIE Władze internowały w grudniu i styczniu ponad 5000 osób - działaczy "S", NZS, uczestników opozycji przedsierpniowej, a także wiele osób znanych z niezależnej postawy. Większość ośrod

  • GRZECH SĘDZIOWSKI

    Gazeta Wyborcza AGNIESZKA CIESIELSKA, OLSZTYN; JOANNA SOSNOWSKA; PAWEŁ ABRAMSKI; NOT. AMC; ES 24-07-2000

    widzeń z bliskimi. - Bili nas w celach, korytarzach i na spacerniaku - wspominają po latach uczestnicy zajść. - Urządzili tzw. ścieżkę zdrowia.Oni symulowali... Na skutek urazów ponad dwudziestu internowanych wymagało hospitalizacji. Jednak po dokonaniu bardzo pobieżnych badań lekarskich większość z nich wróciła do ośrodka. Tych, którzy zostali w szpitalu, również wkrótce wypisano mimo ich ciągłych skarg na zły stan zdrowia. Zarzucano im symulację. Niektórzy z b. internowanych na skutek tamtego widzeń z bliskimi. - Bili nas w celach, korytarzach i na spacerniaku - wspominają po latach uczestnicy zajść. - Urządzili tzw. ścieżkę zdrowia.Oni symulowali... Na skutek urazów ponad dwudziestu

  • Za esbeckie metody

    GW Bydgoszcz KD 02-10-2003

    >KD [Podpis pod fot.] Stanisław Śmigiel związał się z ruchem pozycyjnym pod koniec lat 70. 13 grudnia 1981 r. został internowany . Po wyjściu zaangażował się w nielegalną działalność wydawniczą oraz podziemną telewizję. >KD [Podpis pod fot.] Stanisław Śmigiel związał się z ruchem pozycyjnym pod koniec lat 70. 13 grudnia 1981 r. został internowany . Po wyjściu zaangażował się w nielegalną działalność wydawniczą ora

  • Nie mówię, że jestem bohaterką, bo tego nie pamiętam

    strony lokalne GW - Rzeszów ASK 25-05-2011

    W stanie wojennym zajmowała się pomocą internowanym , była też kolporterką wydawnictw podziemnych. Była represjonowana, objęta nakazem opuszczenia Gdańska, pozbawiona możliwości zatrudnienia. Podczas jednej z rewizji została dotkliwie pobita, na skutek czego straciła ciążę. Prowadziła rodzinny dom dziecka, wychowując wraz z mężem łącznie dwanaścioro dzieci. 15 sierpnia 1980 r. zatrzymała prowadzony przez siebie tramwaj, co zapoczątkowało strajk gdańskiej komunikacji w czasie wydarzeń O początkach "Solidarności", swojej pracy zawodowej, działalności w opozycji, prześladowaniach i wyborach między polityką a dziećmi (zawsze dzieci) opowiadała wczoraj w Rzeszowie Henryka Krzywonos, działaczka opozycji w okresie PRL, sygnatariuszka Porozumień Sierpniowych.

  • Jubileusz niezależnych milicyjnych związków

    GW Białystok ROZMAWIAŁA EWA SOKÓLSKA 03-06-2006

    wypisali się ze związku. Mnie też proponowano w zamian wysokie stanowiska w komendzie. Nie chciałem. Zostałem internowany . To, co przeżyłem w areszcie - te nocne przesłuchania, bicie - jest koszmarem, który zostanie w mojej pamięci do końca życia. Ale działalności nie zaprzestałem. Tyle że spotykaliśmy się w mniejszych grupach. Dużą pomocą była wszechobecna akceptacja ludzi. Wszyscy wierzyliśmy, że może będzie w kraju normalnie. Myśmy chcieli tylko jednego: służyć ludziom, a nie partii.Spotyka Pan wypisali się ze związku. Mnie też proponowano w zamian wysokie stanowiska w komendzie. Nie chciałem. Zostałem internowany . To, co przeżyłem w areszcie - te nocne przesłuchania, bicie - jest kosz

  • SWOI SWOIM

    Gazeta Stołeczna Ryszard WYSOKIŃSKI 08-02-1992

    właśnie są najbardziej charakterystyczną cechą tej kroniki. Emocje w przeważającej części złe: upokorzenie, beznadziejność, rozpacz i nienawiść, ale inspirujące słuszny bunt, walkę w obronie wartości. Głębszy, pozytywny sens "kalekiego czasu" najtrafniej wyraził Andrzej Szczypiorski, pisząc, iż była to "godzina wyboru, przełomu, wielkich, olśniewających odkryć samego siebie. A także innych. (...) Dzięki temu doświadczeniu - notował internowany wówczas pisarz - będziemy bliżej prawdy, a zatem bliżej właśnie są najbardziej charakterystyczną cechą tej kroniki. Emocje w przeważającej części złe: upokorzenie, beznadziejność, rozpacz i nienawiść, ale inspirujące słuszny bunt, walkę w obronie wartośc

Polecane tematy

Inne artykuły

Zmęczą AZS
Pilot Millera niewinny
Co to jest edytor HTML?
KRÓTKO / Pękły liny
Young City
Berliński niedźwiedź ryczy od czwartku
Chodnik, który neutralizuje spaliny
Rowerzyści pod specjalnym nadzorem
Wykopane spod trybuny
3. Grażyna i hity
NABAB INDYJSKI
Robert Gransicki
5 minut opolanki
Gang Marcela górą
Strefa bezpłatnego parkowania
Gronkowiec w szpitalu
Pożar z bankomatu
TEATR SZYKUJE SIĘ DO PREMIERY
Siostra Zofia Krawiec
Strajk bez strajku
Zmarnowane pieniądze
GDAŃSK PEŁNĄ GĘBĄ
Jubileusz Z Pyrą
Wielkie porządki nie tylko w centrum
GIEŁDY AKCJI 30.01
Dni skupienia w poznańskim seminarium
Skąd się bierze polski Big Mac?
Bez Parkingów Pieniądze Dla Orłów
Jutrzenka Na Wyjeździe
Z WIĘZIENNEJ CELI DO HOSPICJUM
Debata o debacie
Nowe na rynku. Oferty producentów
godz. 11.50, ul. Żeromskiego
ŚMIERĆ
Cmentarz nie może być parkingiem
Nie tylko w klubach
Masz wybaczone!
Wigilia w Rudawce / Książki z autografem
Sukces Czy Klapa?
BIAŁORUŚ Z KULĄ U NOGI
Sejm może odwołać Giertycha
Bajki i recitale
Trzy dni Oleśnicy
Rozpoczęcie nowego roku w tradycji chińskiej
fryzury w nowym salonie
PCHŁA SZACHRAJKA W POCIĄGU
I LIGA PIŁKI NOŻNEJ
KRÓTKO
Stuletnie dęby w Dolinie Baryczy poszły pod topór
Niż lekko zatrzymany, uniwersytet przyjął więcej studentów
Rozdajemy nagrody
Z ZARZĄDU MIASTA
Czarodziej wiatru
Łzawiąca zemsta
Ubezpieczenie u świętego Krzysztofa
PiS obiecywał miliardy, teraz mówi o milionach
Pogoda dla wrażliwych
Sąd Jak Ta Lala
WIEŚCI Z MIASTA
Daleko od cywilizacji