Internetowe Archiwum Gazety Wyborczej

Inne tagi

córka zbigniewa

(znalezionych: 853 )

  • Tupniemy, cały świat będzie nasz

    Gazeta Wyborcza PAWEŁ SMOLEŃSKI 27-05-1995

    wszyscyśmy chodzili.- Klaskał pan?- Wszyscy klaskali.- Uwierzył pan w łzy Ojca Świętego?- ...- A w to, że dziennikarze kłamią?- Wy macie swoją politykę, Zygmunt swoją.- A w zmowę ciążącą nad Ursusem, o której opowiada wasz radiowęzeł (wg radiowęzła lobby, złożone z byłego dyrektora Ursusa Wilka, Zbigniewa Bujaka, Zbigniewa Janasa i Aleksandra Kwaśniewskiego, naciska rząd, żeby zniszczyć fabrykę. Taki wniosek wysnuł Zygmunt Wrzodak po rozmowie z ministrem przemysłu Klemensem Ścierskim).- Pan spojrzy na wszyscyśmy chodzili.- Klaskał pan?- Wszyscy klaskali.- Uwierzył pan w łzy Ojca Świętego?- ...- A w to, że dziennikarze kłamią?- Wy macie swoją politykę, Zygmunt swoją.- A w zmowę ciążącą nad Ursusem

  • TO JEST NASZA CÓRKA

    Gazeta Wyborcza Renata Gluza 05-05-1995

    dziecka. Ale wtedy chodziło tylko o przedłużenie pobytu, o adopcji nie było mowy. Pomyślała, że chłop zwariował Dziewięcioletnia Irina nie odstępuje ojca. Edward Stojał obejmuje córkę z czułością. - Wypatrzyłem ją w grupie, bo była taka mała, niepozorna, z niczym sobie nie radziła. Przywiózł ją do domu, postawił przed żoną i rzekł: "To jest nasza córka ". Mieli już dwóch synów, więc Stojałowa pomyślała, że jej chłop zwariował. Skapitulowała, gdy po kilku dniach usłyszała z ust Iriny: "mamo". - Potem dziecka. Ale wtedy chodziło tylko o przedłużenie pobytu, o adopcji nie było mowy. Pomyślała, że chłop zwariował Dziewięcioletnia Irina nie odstępuje ojca. Edward Stojał obejmuje córkę z czułością. -

  • DUSZE W POCZEKALNI

    Gazeta Wyborcza Irena MORAWSKA 24-04-1995

    przetargi. Gmina chciała za wszelką cenę (były głosy, by nawet za darmo) oddać wioskę, do której co roku dokłada kilkaset milionów starych złotych. Rozesłano oferty do biznesmenów (m.in. do Zbigniewa Niemczyckiego). Żadnego z rekinów biznesu oferta nie zainteresowała. Apetyt na Sztynort miały za to osoby i firmy, które nie spełniały finansowych wymogów. Pewien ochotnik deklarował, że jest właścicielem 7 km plaży w Hiszpanii i zainwestowanie dla niego w Sztynort to pestka. Interesowała się pałacem przetargi. Gmina chciała za wszelką cenę (były głosy, by nawet za darmo) oddać wioskę, do której co roku dokłada kilkaset milionów starych złotych. Rozesłano oferty do biznesmenów (m.in. do Zbignie

  • MOTYL NA MANHATTANIE

    Gazeta Wyborcza Irena MORAWSKA 20-03-1995

    nie ma czym płacić. Został bizment, żona i dzieci na głowie. Dziesięcioletni syn Józefa chrupie smażony chleb. Matka tłumaczy: - Naszło go na ten chleb na kolację. Ojciec, Józef Z., pedantycznie składajac wizytówki: - Pieniądze z Czykago wysłałem do banku. Coś wolno idą, przyjechałem pierwszy. Dwadzieścia siedem stron smutku Żona Zbigniewa K. pojechała do ambasady amerykańskiej po wizę. W domu zostało dwóch synów i córka . Córka , duża, 22 lata, bez pracy. Nie chce rozmawiać o tym, co się wydarzyło nie ma czym płacić. Został bizment, żona i dzieci na głowie. Dziesięcioletni syn Józefa chrupie smażony chleb. Matka tłumaczy: - Naszło go na ten chleb na kolację. Ojciec, Józef Z., pedantycznie skł

  • Ukąszenie Gogola albo o straconych złudzeniach

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej ADAM MICHNIK; (josz) 17-02-1995

    ludzi z AK, Zbigniewa Herberta i Jana Józefa Szczepańskiego? Nie idzie mi o aprobatę, lecz o rozumienie powagi dramatu. Kott bronił się śmiechem, ironią, drwiną. To broń znakomita; nie ułatwia jednak rozumienia. Przecież śmiech jest zawsze maską. Będąc w masce, trudno dojrzeć twarz. "Świętoszek jest maską, ale czy istnieje prawdziwa twarz Tartuffe'a? Nie jest tym, kogo udaje, i udaje kogo innego, niż jest. Gra, ale co się dzieje, jeżeli gra bezbłędnie? Nosi maskę, ale jeżeli jej nigdy nie zdejmie ludzi z AK, Zbigniewa Herberta i Jana Józefa Szczepańskiego? Nie idzie mi o aprobatę, lecz o rozumienie powagi dramatu. Kott bronił się śmiechem, ironią, drwiną. To broń znakomita; nie ułatwia jed

  • WYJAŁAWIAM SIĘ

    Gazeta Wyborcza Jacek BRZUSZKIEWICZ, Lublin; Fot. Iwona Burdzanowska 22-12-1994

    dzielnica Lublina, wąska ulica zastawiona samochodami z całej południowo-wschodniej Polski. Na parterze eleganckiej willi specjalistyczny gabinet medyczny profesora Zbigniewa Stelmasiaka i dr Teresy Stelmasiak. On - specjalista neurolog, ona - internista-alergolog. Na drzwiach wywieszona lista przyjęć na popołudnie; mimo sugestii profesora, by nie wpisywać więcej niż 15 nazwisk - są 33. Wizyta - 500 tys. zł. W dużym hallu willi zapadam się w miękki skórzany fotel. - Mam EEG - aparat do zapisu pracy dzielnica Lublina, wąska ulica zastawiona samochodami z całej południowo-wschodniej Polski. Na parterze eleganckiej willi specjalistyczny gabinet medyczny profesora Zbigniewa Stelmasiaka i dr Tere

  • Pokaz makijażu / Zawody lekkoatletyczne / Promocja książki / Tydzień biblijny / Film / Spotkanie z radnym / Fundacja Polska w Europie

    Gazeta Stołeczna (kim) 27-09-1994

    promocję książki dr Adiny Blady-Szwajgier: "I więcej już nic nie pamiętam". Książkę prezentuje Alina Świdowska, córka autorki, oraz prof. Zofia Kuratowska i dr Marek Edelman. Fragmenty czyta Zofia Rysiówna. * Promocja książki prof. Jacka Trznadla: "Powrót Rozstrzelanej Armii. Katyń - fakty, rewizje, poglądy." odbędzie się o godz. 13 w gmachu Muzeum Wojska Polskiego, Al. Jerozolimskie 3. / * Trzecie spotkanie w ramach Tygodnia biblijnego pod hasłem: "A oni poszli za Nim" rozpocznie się o godz. 18 promocję książki dr Adiny Blady-Szwajgier: "I więcej już nic nie pamiętam". Książkę prezentuje Alina Świdowska, córka autorki, oraz prof. Zofia Kuratowska i dr Marek Edelman. Fragmenty czyta Zofia

  • URODZENI DLA GŁODU?

    Gazeta Wyborcza Olena SKWIECIŃSKA; Rys. Agata Chmielewska 27-08-1994

    . Zdaniem działającego w Polsce imama Zbigniewa Mahmuda Taha Żuka stanowisko to dziś przeważa. W większości krajów muzułmańskich dominuje ten ostatni pogląd. Radykalne ośrodki teologiczne i rządy fundamentalistycznych państw islamskich przypuściły atak na konferencję w Kairze. Powróciły dawne oskarżenia o spisek zmierzający do ograniczenia przyrostu naturalnego muzułmanów, zakwestionowano też projekt aktu końcowego, twierdząc, że podminowuje on władzę rodzicielską, co podważa wartości moralne i może . Zdaniem działającego w Polsce imama Zbigniewa Mahmuda Taha Żuka stanowisko to dziś przeważa. W większości krajów muzułmańskich dominuje ten ostatni pogląd. Radykalne ośrodki teologiczne i rządy f

  • TRZEBA PONIEŚĆ TEN MELDUNEK

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej Alicja MACIEJOWSKA; Fot. WFDiF; Archiwum Dokumentacji Mechanicznej; Michał Szymczak 29-07-1994

    Teresę i jej męża, znakomitego neurochirurga pana Zbigniewa Bojarskiego, znałam przed laty, a potem rozjechaliśmy się w różne strony i straciliśmy z oczu. Dzieciństwo - Nie cierpiałam Kizi - opowiada pani Teresa. - Byłam zła, że mi się urodziła młodsza siostra, płaczliwa, zagubiona. Nie chciała się uczyć. Namiętnie czytała książki pod ławką. Obrywała dwóje i w internacie u nazaretanek systematycznie odbierano jej niedzielne wychodne do domu. Mnie zaś dostawało się za to, że jej nie pilnuję Teresę i jej męża, znakomitego neurochirurga pana Zbigniewa Bojarskiego, znałam przed laty, a potem rozjechaliśmy się w różne strony i straciliśmy z oczu. Dzieciństwo - Nie cierpiałam Kizi - opowi

  • WYGRAĆ Z ZARAZĄ

    Gazeta Wyborcza Aneta LIS, Sandomierz; Rys. Hanna Pyrzyńska 14-07-1994

    [Także w wyd. W z dn. 15 lipca 1994 s. 4] Zbigniew Zygmunt, komendant policji z Nowej Dęby, umie gotować kompot, rozpracował narkotykowe podziemie sąsiednich miasteczek - Moi chłopcy muszą być specjalistami od narkomanii. Bez tego nie można być w Dębie policjantem - to credo operacyjne aspiranta Zbigniewa Zygmunta, któremu miejscowi narkomani ufają, wpuszczają do domów, pozwalają sobie pomagać. (P) - Byłem kiedyś w takim domu: oboje zaćpani do nieprzytomności, całe worki słomy, śmierdzą [Także w wyd. W z dn. 15 lipca 1994 s. 4] Zbigniew Zygmunt, komendant policji z Nowej Dęby, umie gotować kompot, rozpracował narkotykowe podziemie sąsiednich miasteczek - Moi chłopcy muszą być specja

  • ZŁAMANE ŻYCIE

    Gazeta Wyborcza Ryszard OPIATOWSKI 28-05-1994

    prezesa PZKol. Zbigniewa Rusina, który twierdzi, że wie wszystko o Pużyckim. Myli jednak podstawowe fakty. Obiecuje 50 mln zapomogi i finansowanie masaży, które zostały przerwane. Masaże są niezbędne. Nie masowane nogi zaczynają się kurczyć, skręcać. Dlatego w szpitalu, gdzie nie było masażysty, leżał z nogami przywiązanymi do łóżka. Inaczej miałby je pod brodą. Przez sześć miesięcy masażystę opłacał PZKol, skończyło sie to pół roku temu, gdy przestały spływać do związku rachunki. Piotr twierdzi, że prezesa PZKol. Zbigniewa Rusina, który twierdzi, że wie wszystko o Pużyckim. Myli jednak podstawowe fakty. Obiecuje 50 mln zapomogi i finansowanie masaży, które zostały przerwane. Masaże są niezbę

  • Mocna końcówka

    Gazeta Stołeczna Dorota SZWARCMAN 14-05-1994

    płytę). W nowym utworze działającego w Wiedniu Zbigniewa Bargielskiego "Trigonalia" na gitarę, akordeon, perkusję i orkiestrę - kameralną partię gitary wykona córka kompozytora Konstancja [Bargielska], akordeonu - Zbigniew Koźlik, a perkusji - Stanisław Skoczyński. I wreszcie na zakończenie - "Novelette" Witolda Lutosławskiego, który wciąż jest dla świata muzyki współczesnej punktem odniesienia. płytę). W nowym utworze działającego w Wiedniu Zbigniewa Bargielskiego "Trigonalia" na gitarę, akordeon, perkusję i orkiestrę - kameralną partię gitary wykona córka kompozytora Konstancja [Bargi

  • POCZET POKRZYWDZONYCH W TRZECIEJ RZECZYPOSPOLITEJ

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej Mariusz Szczygieł; Fot. Waldemar Świerzy 01-04-1994

    była walka o życie. Opowiada jak starał się, by chora matka nie umarła na jego widok, gdy "wstał z grobu". Zanim się ujawnił, przez dwa tygodnie wysyłał do matki kolegów, aby dawali odpowiednie rzeczy do zrozumienia. Poszedł zapalić świeczkę "tamtemu". Nikt nie czuje się władny, aby obcego trupa wyeksmitować - "tamten" wciąż leży w ich rodzinnym grobowcu. Zbigniewa R. czeka nowa walka. O usunięcie sobowtóra na koszt państwa. Sam nie ma ani złotówki; przeprowadził się do rodziny w Warszawie, jest była walka o życie. Opowiada jak starał się, by chora matka nie umarła na jego widok, gdy "wstał z grobu". Zanim się ujawnił, przez dwa tygodnie wysyłał do matki kolegów, aby dawali odpowiednie rzec

  • Sezon '93

    Gazeta Stołeczna Wiktor LUBICZ 29-12-1993

    najlepszym dwulatkiem został niezwykle waleczny Magnum, bijący swoich konkurentów w ostatniej chwili. Równie waleczny był ojciec jego matki Oczeret. Niestety, Magnum został sprzedany za granicę. Upsala jak Demona Tylko najlepsze ogiery, jak Dixieland czy Turyta, mogły w Wielkiej Warszawskiej nawiązać walkę z Upsalą, wybraną później "koniem roku". Córka irlandzkiego ogiera Who Knows galopowała jak słynna Demona, uważana od połowy lat 60. za najlepszą polską klacz wyścigową. Kary dla dżokejów Jak zwykle na najlepszym dwulatkiem został niezwykle waleczny Magnum, bijący swoich konkurentów w ostatniej chwili. Równie waleczny był ojciec jego matki Oczeret. Niestety, Magnum został sprzedany za granicę. Ups

  • LUDZIE PAWLAKA I KWAŚNIEWSKIEGO

    Gazeta Wyborcza (an, kana); (wk); (ach) 26-10-1993

    , jest prof. historii. Żona jest technikiem analitykiem, a 22-letnia córka studiuje anglistykę. Działacz aparatu ZSL - od 1984 przewodniczący komisji ideologicznej Naczelnego Komitetu ZSL, od 1987 członek NK ZSL, rok później został sekretarzem NK. W latach 1987-88 był wiceministrem edukacji narodowej w [rząd Messnera] Zbigniewa Messnera. W 1991 r. został wiceprzewodniczącym Rady Naczelnej PSL. Poseł na Sejm od 1989 r. Jest jednym z niewielu starych działaczy ZSL, którzy utrzymali się przy [Waldemar , jest prof. historii. Żona jest technikiem analitykiem, a 22-letnia córka studiuje anglistykę. Działacz aparatu ZSL - od 1984 przewodniczący komisji ideologicznej Naczelnego Komitetu ZSL, od 1987

  • Zawód: księgarz

    Gazeta Wyborcza Marcin BACZYŃSKI o jednym z najbardziej znanych księgarzy Warszawy; Fot. Sławomir Kamiński 25-10-1993

    wspomnień czar W ostatnim półroczu najlepiej sprzedawały się w "Odeonie" wspomnienia. Zdumiewające było też powodzenie poezji Zbigniewa Herberta. - Teraz czytelnicy i księgarze czekają na wielką powieść, syntezę przełomu, który nastąpił w roku 1989 - mówi Apiecionek. Księgarz, jeśli chce zarobić, nie może być przesadnie wybredny: - Nie sprzedajemy tylko książek na bardzo niskim poziomie, na przykład modnych ostatnio zbiorów dowcipów. Nie handlujemy też z piratami. Ale np. "Erotyczne immunitety wspomnień czar W ostatnim półroczu najlepiej sprzedawały się w "Odeonie" wspomnienia. Zdumiewające było też powodzenie poezji Zbigniewa Herberta. - Teraz czytelnicy i księgarze czekają na wielką p

  • ZABIJAŁ SIĘ CZTERY RAZY

    Gazeta Wyborcza Janusz NICZYPOROWICZ; Rys. Zygmunt Januszewski 02-08-1993

    pozamykał. Jest wysoki, szczupły, o nieco zdziwionym wyrazie twarzy, z tatuowanymi ozdobami na rękach. Palce szczupłe, długie, zadbane. Nie wygląda na 31 lat. Ani na ojca sześciorga dzieci. - Siedmiorga - poprawia - bo pierwsze zmarło. Żyło pięć godzin i 20 minut. - Urodziłam w szóstym miesiącu w karetce pogotowia. Dzieciak ważył niecały kilogram - Beata, żona Zbigniewa , filigranowa, krótko ostrzyżona blondynka także nie wygląda na 24 lata. Od sznura i gazu uratowała męża sama, stosując sztuczne pozamykał. Jest wysoki, szczupły, o nieco zdziwionym wyrazie twarzy, z tatuowanymi ozdobami na rękach. Palce szczupłe, długie, zadbane. Nie wygląda na 31 lat. Ani na ojca sześciorga dzieci. - Siedmi

  • Kazimierz Moczarski

    Gazeta Telewizyjna 26-06-1993

    [program: Radio 3] Audycja dokumentalna Haliny Szopskiej. Oficer AK, więziony i torturowany przez 11 lat w komunistycznych więzieniach, skazany na śmierć w haniebnym procesie, po 1956 zrehabilitowany. Autor "Rozmów z katem", w których opisał swój 9-miesięczny pobyt w jednej celi mokotowskiego więzienia z generałem SS Juergenem Stroopem. W audycji dokumentalnej Haliny Szopskiej o Kazimierzu Moczarskim mówią: prof. Aleksander Gieysztor, historyk Andrzej Kunert oraz córka Elżbieta Moczarska [program: Radio 3] Audycja dokumentalna Haliny Szopskiej. Oficer AK, więziony i torturowany przez 11 lat w komunistycznych więzieniach, skazany na śmierć w haniebnym procesie, po 1956 zrehabilitowany

  • DYNASTIA PARKIETU

    Gazeta Wyborcza Krystyna NASZKOWSKA; Fotomontaż ze zdjęć [Jerzy] Gumowskiego 18-06-1993

    rzemieślników, którzy zatrzymali się w rozwoju. Mieliby szansę, ale musieliby zaryzykować, zainwestować w zakład, wykazać się większą energią. Czemu więc tego nie robi? Nie ma motywacji, jest starszym samotnym człowiekiem. Ten drapieżny rynek to już nie dla niego. Jak więc jest z tym rzemiosłem? Idzie nowe - Tato, nie przesadzaj! - niemal krzyczy zniecierpliwiona córka króla parkietu, gdy słyszy, że "za komuny było lepiej". Tłumaczy mi: - Tata wszystko przyrównuje do ukochanych lat 70., kiedy przed zakładem rzemieślników, którzy zatrzymali się w rozwoju. Mieliby szansę, ale musieliby zaryzykować, zainwestować w zakład, wykazać się większą energią. Czemu więc tego nie robi? Nie ma motywacji, jest starsz

  • POŁAMANE PIÓRA

    Gazeta Stołeczna (AO, bej, ewes, por, wies, vio); Fot. Jerzy Gumowski 12-05-1993

    , żeby ocenić stan ducha zdających. O 7.30 przed wejściem do Hoffmanowej białe bluzki mieszają się z szarymi marynarkami. Dwie blondynki przestępując z nogi na nogę przerzucają się pospiesznie wiadomościami. Kilku maturzystów stara się ustalić miejsce, w którym będą zdawać. Wyboru nie ma, maturę zdawać będą klasami. Matematyczno-fizyczna na górze, humanistyczne na dole. O 10. przychodzi pod szkołę zdenerwowana matka. - Nie wzięła długopisu! - krzyczy. Okazało się, że jej córka wszystkie ściągi i , żeby ocenić stan ducha zdających. O 7.30 przed wejściem do Hoffmanowej białe bluzki mieszają się z szarymi marynarkami. Dwie blondynki przestępując z nogi na nogę przerzucają się pospiesznie wiadom

Polecane

  • Własny, przestronny, z ogródkiem

    Kupno domu kilku-, a zwłaszcza kilkudziesięcioletniego, niesie ze sobą spore ryzyko Jak i co sprawdzać kupując dom? Na co zwracać...

  • Sprawa z Poznania zwaliła mnie z nóg. Ale to incydent

    Rozmowa z Danutą Gadziomską * Karol Dolecki: Jak pani skomentuje to, co się stało w Poznaniu? Danuta Gadziomska: Bez wątpienia p...

  • Minus 79 sądów rejonowych

    Minister sprawiedliwości mimo protestów sędziów, PSL-u i opozycji podpisał rozporządzenie likwidujące 79 małych sądów rejonowych ...

  • Kradli pod nosem szefa

    Z kasy Biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach wyparowało co najmniej pół miliona złotych. Z tego powodu kierująca...

  • W SKRÓCIE

    Porodówka w remoncieOddział położniczy w szpitalu Biziela przechodzi gruntowny remont. - Wymieniana jest instalacja elektryczna,...

  • Bez muzycznych mielizn

    Po dwóch latach pojawi się na jedynym koncercie w gdyńskim Uchu wrocławska formacja Robotobibok, jeden z najważniejszych zespołów...

Polecane tematy