Internetowe Archiwum Gazety Wyborczej

Inne tagi

córka zbigniewa

(znalezionych: 859 )

  • Ambasadorówna z mocną grupą

    Gazeta Wyborcza Janusz Jaros, Kalisz 19-03-1996

    Trzech policjantów brało udział w napaści na redakcję "Ziemi Kaliskiej". Przyczyną był opublikowany przez gazetę artykuł o łódzkiej mafii samochodowej. Według sekretarza redakcji "Ziemi Kaliskiej" Zbigniewa Menesa w piątkowej napaści uczestniczyła Małgorzata M. i jej kolega Sylwester J. Są oni członkami łódzkiego gangu samochodowego; miesiąc wcześniej złapano ich w Kaliszu na kradzieży poloneza. Małgorzata M., córka znanego łódzkiego adwokata i byłego ambasadora PRL w Portugalii, została wtedy Trzech policjantów brało udział w napaści na redakcję "Ziemi Kaliskiej". Przyczyną był opublikowany przez gazetę artykuł o łódzkiej mafii samochodowej. Według sekretarza redakcji "Ziemi Kaliskiej" Z

  • Kto tego chciał?

    Gazeta Wyborcza JERZY JACHOWICZ; KATARZYNA KĘSICKA 29-02-1996

    , ówczesnym szefem ursuskiej "S". - W zakładowym radiowęźle Andrzej najeżdżał na Bujaka i Mazowieckiego - opowiada Wrzodak. - Ściskalski go powstrzymywał, był przeciwny tym audycjom, które - według niego - wywoływały polityczne awantury. Kilkakrotnie próbowaliśmy się skontaktować z Januszem Ściskalskim, obecnym dyrektorem generalnym Ursusa, ale nie zgodził się na rozmowę. Jesienią 1993 r. Krzepkowski i "S" z Ursusa oskarżyli Zbigniewa Janasa o nierozliczenie się z pieniędzy, które w latach 1985 , ówczesnym szefem ursuskiej "S". - W zakładowym radiowęźle Andrzej najeżdżał na Bujaka i Mazowieckiego - opowiada Wrzodak. - Ściskalski go powstrzymywał, był przeciwny tym audycjom, które - według n

  • Klaudia i jej ojciec

    Gazeta Wyborcza Jacek Sarzało 10-01-1996

    została załatwiona. Przyrzekł, że też pomoże. - Dopiero zaczęły się kłopoty - mówi ojciec Klaudii. Pół miliarda za rok Córka pana Zbigniewa ma 15 lat. Od ośmiu gra w ping-ponga. - Zaczęłam w pierwszej klasie, brat mnie namówił - wspomina. - Po roku zrezygnowałam. Chciałam się zapisać do harcerzy i tańczyć w zespole. Nie minęły jednak dwa miesiące i już byłam z powrotem. Pierwszym trenerem Klaudii w działającym przy łódzkiej Szkole Podstawowej nr 20 MKS był Tadeusz Szydłowski. Po kilku latach przyszły została załatwiona. Przyrzekł, że też pomoże. - Dopiero zaczęły się kłopoty - mówi ojciec Klaudii. Pół miliarda za rok Córka pana Zbigniewa ma 15 lat. Od ośmiu gra w ping-ponga. - Zaczęłam w pie

  • Kto widział?

    Gazeta Stołeczna 04-01-1996

    * 29 listopada 1995 r. zaginęła Aneta Dymiszkiewicz, córka Zbigniewa i Ireny, urodzona 1 grudnia 1971 r., zamieszkała w Pogorzeli przy ul. Głównej 8. Dziewczyna wygląda na 19 lat, 166 cm wzrostu, blond włosy długie i proste, twarz podłużną, cerę bladą, oczy niebieskie. Jest szczupła. Ubrana była w biało-czerwoną bluzkę, czerwoną spódnicę mini i fioletowe kapcie. Ktokolwiek zna miejsce pobytu Anety Dymiszkiewicz lub ma informacje związane z jej zaginięciem proszony jest o kontakt z Komendą * 29 listopada 1995 r. zaginęła Aneta Dymiszkiewicz, córka Zbigniewa i Ireny, urodzona 1 grudnia 1971 r., zamieszkała w Pogorzeli przy ul. Głównej 8. Dziewczyna wygląda na 19 lat, 166 cm wzrostu,

  • WIĘTY JERZY BEZ SMOKA

    Gazeta Wyborcza 14-09-1995

    związku. Swoją drogą, "podziemne struktury, o których wiedziano, ale ich nie likwidowano, były także narzędziem w ręku władzy. Stanowiły wentyl bezpieczeństwa dla powszechnego protestu i tworzyły rodzaj partnera do dialogu". Boyes tę typowo ubecką ocenę opiera na słowach generałów Kiszczaka i Pożogi. A co oni mają mówić? Chwalić się, że nie umieli latami złapać Władysława Frasyniuka, Zbigniewa Bujaka, Bogdana Borusewicza? Że nawet podziemnego radia małżeństwa Romaszewskich nie umieli przez jakiś czas związku. Swoją drogą, "podziemne struktury, o których wiedziano, ale ich nie likwidowano, były także narzędziem w ręku władzy. Stanowiły wentyl bezpieczeństwa dla powszechnego protestu i tworzyły ro

  • W obronie własnej?

    Gazeta Stołeczna das 17-06-1995

    usłyszałam szczekanie naszego psa, a po chwili krzyk koleżanki pod oknem, że biją ojca - opowiada córka Zbigniewa W. Wtedy wybiegła z mieszkania. Na dole spotkała ojca. - Był bez butów, w podartej koszuli i zakrwawiony. Powiedział, że postrzelił trzech mężczyzn i biegnie dzwonić po pogotowie. Przed blokiem spotkała się z koleżanką. Podeszły do leżącego Ryszarda Sz. - Wtedy usłyszałam, jak jakaś dziewczyna mówiła do tego z postrzeloną nogą, że "mógł nie zaczynać, toby się nic nie stało" - relacjonuje usłyszałam szczekanie naszego psa, a po chwili krzyk koleżanki pod oknem, że biją ojca - opowiada córka Zbigniewa W. Wtedy wybiegła z mieszkania. Na dole spotkała ojca. - Był bez butów, w podart

  • Tupniemy, cały świat będzie nasz

    Gazeta Wyborcza PAWEŁ SMOLEŃSKI 27-05-1995

    wszyscyśmy chodzili.- Klaskał pan?- Wszyscy klaskali.- Uwierzył pan w łzy Ojca Świętego?- ...- A w to, że dziennikarze kłamią?- Wy macie swoją politykę, Zygmunt swoją.- A w zmowę ciążącą nad Ursusem, o której opowiada wasz radiowęzeł (wg radiowęzła lobby, złożone z byłego dyrektora Ursusa Wilka, Zbigniewa Bujaka, Zbigniewa Janasa i Aleksandra Kwaśniewskiego, naciska rząd, żeby zniszczyć fabrykę. Taki wniosek wysnuł Zygmunt Wrzodak po rozmowie z ministrem przemysłu Klemensem Ścierskim).- Pan spojrzy na wszyscyśmy chodzili.- Klaskał pan?- Wszyscy klaskali.- Uwierzył pan w łzy Ojca Świętego?- ...- A w to, że dziennikarze kłamią?- Wy macie swoją politykę, Zygmunt swoją.- A w zmowę ciążącą nad Ursusem

  • TO JEST NASZA CÓRKA

    Gazeta Wyborcza Renata Gluza 05-05-1995

    dziecka. Ale wtedy chodziło tylko o przedłużenie pobytu, o adopcji nie było mowy. Pomyślała, że chłop zwariował Dziewięcioletnia Irina nie odstępuje ojca. Edward Stojał obejmuje córkę z czułością. - Wypatrzyłem ją w grupie, bo była taka mała, niepozorna, z niczym sobie nie radziła. Przywiózł ją do domu, postawił przed żoną i rzekł: "To jest nasza córka ". Mieli już dwóch synów, więc Stojałowa pomyślała, że jej chłop zwariował. Skapitulowała, gdy po kilku dniach usłyszała z ust Iriny: "mamo". - Potem dziecka. Ale wtedy chodziło tylko o przedłużenie pobytu, o adopcji nie było mowy. Pomyślała, że chłop zwariował Dziewięcioletnia Irina nie odstępuje ojca. Edward Stojał obejmuje córkę z czułością. -

  • DUSZE W POCZEKALNI

    Gazeta Wyborcza Irena MORAWSKA 24-04-1995

    przetargi. Gmina chciała za wszelką cenę (były głosy, by nawet za darmo) oddać wioskę, do której co roku dokłada kilkaset milionów starych złotych. Rozesłano oferty do biznesmenów (m.in. do Zbigniewa Niemczyckiego). Żadnego z rekinów biznesu oferta nie zainteresowała. Apetyt na Sztynort miały za to osoby i firmy, które nie spełniały finansowych wymogów. Pewien ochotnik deklarował, że jest właścicielem 7 km plaży w Hiszpanii i zainwestowanie dla niego w Sztynort to pestka. Interesowała się pałacem przetargi. Gmina chciała za wszelką cenę (były głosy, by nawet za darmo) oddać wioskę, do której co roku dokłada kilkaset milionów starych złotych. Rozesłano oferty do biznesmenów (m.in. do Zbignie

  • MOTYL NA MANHATTANIE

    Gazeta Wyborcza Irena MORAWSKA 20-03-1995

    nie ma czym płacić. Został bizment, żona i dzieci na głowie. Dziesięcioletni syn Józefa chrupie smażony chleb. Matka tłumaczy: - Naszło go na ten chleb na kolację. Ojciec, Józef Z., pedantycznie składajac wizytówki: - Pieniądze z Czykago wysłałem do banku. Coś wolno idą, przyjechałem pierwszy. Dwadzieścia siedem stron smutku Żona Zbigniewa K. pojechała do ambasady amerykańskiej po wizę. W domu zostało dwóch synów i córka . Córka , duża, 22 lata, bez pracy. Nie chce rozmawiać o tym, co się wydarzyło nie ma czym płacić. Został bizment, żona i dzieci na głowie. Dziesięcioletni syn Józefa chrupie smażony chleb. Matka tłumaczy: - Naszło go na ten chleb na kolację. Ojciec, Józef Z., pedantycznie skł

  • Ukąszenie Gogola albo o straconych złudzeniach

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej ADAM MICHNIK; (josz) 17-02-1995

    ludzi z AK, Zbigniewa Herberta i Jana Józefa Szczepańskiego? Nie idzie mi o aprobatę, lecz o rozumienie powagi dramatu. Kott bronił się śmiechem, ironią, drwiną. To broń znakomita; nie ułatwia jednak rozumienia. Przecież śmiech jest zawsze maską. Będąc w masce, trudno dojrzeć twarz. "Świętoszek jest maską, ale czy istnieje prawdziwa twarz Tartuffe'a? Nie jest tym, kogo udaje, i udaje kogo innego, niż jest. Gra, ale co się dzieje, jeżeli gra bezbłędnie? Nosi maskę, ale jeżeli jej nigdy nie zdejmie ludzi z AK, Zbigniewa Herberta i Jana Józefa Szczepańskiego? Nie idzie mi o aprobatę, lecz o rozumienie powagi dramatu. Kott bronił się śmiechem, ironią, drwiną. To broń znakomita; nie ułatwia jed

  • WYJAŁAWIAM SIĘ

    Gazeta Wyborcza Jacek BRZUSZKIEWICZ, Lublin; Fot. Iwona Burdzanowska 22-12-1994

    dzielnica Lublina, wąska ulica zastawiona samochodami z całej południowo-wschodniej Polski. Na parterze eleganckiej willi specjalistyczny gabinet medyczny profesora Zbigniewa Stelmasiaka i dr Teresy Stelmasiak. On - specjalista neurolog, ona - internista-alergolog. Na drzwiach wywieszona lista przyjęć na popołudnie; mimo sugestii profesora, by nie wpisywać więcej niż 15 nazwisk - są 33. Wizyta - 500 tys. zł. W dużym hallu willi zapadam się w miękki skórzany fotel. - Mam EEG - aparat do zapisu pracy dzielnica Lublina, wąska ulica zastawiona samochodami z całej południowo-wschodniej Polski. Na parterze eleganckiej willi specjalistyczny gabinet medyczny profesora Zbigniewa Stelmasiaka i dr Tere

  • Pokaz makijażu / Zawody lekkoatletyczne / Promocja książki / Tydzień biblijny / Film / Spotkanie z radnym / Fundacja Polska w Europie

    Gazeta Stołeczna (kim) 27-09-1994

    promocję książki dr Adiny Blady-Szwajgier: "I więcej już nic nie pamiętam". Książkę prezentuje Alina Świdowska, córka autorki, oraz prof. Zofia Kuratowska i dr Marek Edelman. Fragmenty czyta Zofia Rysiówna. * Promocja książki prof. Jacka Trznadla: "Powrót Rozstrzelanej Armii. Katyń - fakty, rewizje, poglądy." odbędzie się o godz. 13 w gmachu Muzeum Wojska Polskiego, Al. Jerozolimskie 3. / * Trzecie spotkanie w ramach Tygodnia biblijnego pod hasłem: "A oni poszli za Nim" rozpocznie się o godz. 18 promocję książki dr Adiny Blady-Szwajgier: "I więcej już nic nie pamiętam". Książkę prezentuje Alina Świdowska, córka autorki, oraz prof. Zofia Kuratowska i dr Marek Edelman. Fragmenty czyta Zofia

  • URODZENI DLA GŁODU?

    Gazeta Wyborcza Olena SKWIECIŃSKA; Rys. Agata Chmielewska 27-08-1994

    . Zdaniem działającego w Polsce imama Zbigniewa Mahmuda Taha Żuka stanowisko to dziś przeważa. W większości krajów muzułmańskich dominuje ten ostatni pogląd. Radykalne ośrodki teologiczne i rządy fundamentalistycznych państw islamskich przypuściły atak na konferencję w Kairze. Powróciły dawne oskarżenia o spisek zmierzający do ograniczenia przyrostu naturalnego muzułmanów, zakwestionowano też projekt aktu końcowego, twierdząc, że podminowuje on władzę rodzicielską, co podważa wartości moralne i może . Zdaniem działającego w Polsce imama Zbigniewa Mahmuda Taha Żuka stanowisko to dziś przeważa. W większości krajów muzułmańskich dominuje ten ostatni pogląd. Radykalne ośrodki teologiczne i rządy f

  • TRZEBA PONIEŚĆ TEN MELDUNEK

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej Alicja MACIEJOWSKA; Fot. WFDiF; Archiwum Dokumentacji Mechanicznej; Michał Szymczak 29-07-1994

    Teresę i jej męża, znakomitego neurochirurga pana Zbigniewa Bojarskiego, znałam przed laty, a potem rozjechaliśmy się w różne strony i straciliśmy z oczu. Dzieciństwo - Nie cierpiałam Kizi - opowiada pani Teresa. - Byłam zła, że mi się urodziła młodsza siostra, płaczliwa, zagubiona. Nie chciała się uczyć. Namiętnie czytała książki pod ławką. Obrywała dwóje i w internacie u nazaretanek systematycznie odbierano jej niedzielne wychodne do domu. Mnie zaś dostawało się za to, że jej nie pilnuję Teresę i jej męża, znakomitego neurochirurga pana Zbigniewa Bojarskiego, znałam przed laty, a potem rozjechaliśmy się w różne strony i straciliśmy z oczu. Dzieciństwo - Nie cierpiałam Kizi - opowi

  • WYGRAĆ Z ZARAZĄ

    Gazeta Wyborcza Aneta LIS, Sandomierz; Rys. Hanna Pyrzyńska 14-07-1994

    [Także w wyd. W z dn. 15 lipca 1994 s. 4] Zbigniew Zygmunt, komendant policji z Nowej Dęby, umie gotować kompot, rozpracował narkotykowe podziemie sąsiednich miasteczek - Moi chłopcy muszą być specjalistami od narkomanii. Bez tego nie można być w Dębie policjantem - to credo operacyjne aspiranta Zbigniewa Zygmunta, któremu miejscowi narkomani ufają, wpuszczają do domów, pozwalają sobie pomagać. (P) - Byłem kiedyś w takim domu: oboje zaćpani do nieprzytomności, całe worki słomy, śmierdzą [Także w wyd. W z dn. 15 lipca 1994 s. 4] Zbigniew Zygmunt, komendant policji z Nowej Dęby, umie gotować kompot, rozpracował narkotykowe podziemie sąsiednich miasteczek - Moi chłopcy muszą być specja

  • ZŁAMANE ŻYCIE

    Gazeta Wyborcza Ryszard OPIATOWSKI 28-05-1994

    prezesa PZKol. Zbigniewa Rusina, który twierdzi, że wie wszystko o Pużyckim. Myli jednak podstawowe fakty. Obiecuje 50 mln zapomogi i finansowanie masaży, które zostały przerwane. Masaże są niezbędne. Nie masowane nogi zaczynają się kurczyć, skręcać. Dlatego w szpitalu, gdzie nie było masażysty, leżał z nogami przywiązanymi do łóżka. Inaczej miałby je pod brodą. Przez sześć miesięcy masażystę opłacał PZKol, skończyło sie to pół roku temu, gdy przestały spływać do związku rachunki. Piotr twierdzi, że prezesa PZKol. Zbigniewa Rusina, który twierdzi, że wie wszystko o Pużyckim. Myli jednak podstawowe fakty. Obiecuje 50 mln zapomogi i finansowanie masaży, które zostały przerwane. Masaże są niezbę

  • Mocna końcówka

    Gazeta Stołeczna Dorota SZWARCMAN 14-05-1994

    płytę). W nowym utworze działającego w Wiedniu Zbigniewa Bargielskiego "Trigonalia" na gitarę, akordeon, perkusję i orkiestrę - kameralną partię gitary wykona córka kompozytora Konstancja [Bargielska], akordeonu - Zbigniew Koźlik, a perkusji - Stanisław Skoczyński. I wreszcie na zakończenie - "Novelette" Witolda Lutosławskiego, który wciąż jest dla świata muzyki współczesnej punktem odniesienia. płytę). W nowym utworze działającego w Wiedniu Zbigniewa Bargielskiego "Trigonalia" na gitarę, akordeon, perkusję i orkiestrę - kameralną partię gitary wykona córka kompozytora Konstancja [Bargi

  • POCZET POKRZYWDZONYCH W TRZECIEJ RZECZYPOSPOLITEJ

    MAGAZYN, dodatek do Gazety Wyborczej Mariusz Szczygieł; Fot. Waldemar Świerzy 01-04-1994

    była walka o życie. Opowiada jak starał się, by chora matka nie umarła na jego widok, gdy "wstał z grobu". Zanim się ujawnił, przez dwa tygodnie wysyłał do matki kolegów, aby dawali odpowiednie rzeczy do zrozumienia. Poszedł zapalić świeczkę "tamtemu". Nikt nie czuje się władny, aby obcego trupa wyeksmitować - "tamten" wciąż leży w ich rodzinnym grobowcu. Zbigniewa R. czeka nowa walka. O usunięcie sobowtóra na koszt państwa. Sam nie ma ani złotówki; przeprowadził się do rodziny w Warszawie, jest była walka o życie. Opowiada jak starał się, by chora matka nie umarła na jego widok, gdy "wstał z grobu". Zanim się ujawnił, przez dwa tygodnie wysyłał do matki kolegów, aby dawali odpowiednie rzec

  • Sezon '93

    Gazeta Stołeczna Wiktor LUBICZ 29-12-1993

    najlepszym dwulatkiem został niezwykle waleczny Magnum, bijący swoich konkurentów w ostatniej chwili. Równie waleczny był ojciec jego matki Oczeret. Niestety, Magnum został sprzedany za granicę. Upsala jak Demona Tylko najlepsze ogiery, jak Dixieland czy Turyta, mogły w Wielkiej Warszawskiej nawiązać walkę z Upsalą, wybraną później "koniem roku". Córka irlandzkiego ogiera Who Knows galopowała jak słynna Demona, uważana od połowy lat 60. za najlepszą polską klacz wyścigową. Kary dla dżokejów Jak zwykle na najlepszym dwulatkiem został niezwykle waleczny Magnum, bijący swoich konkurentów w ostatniej chwili. Równie waleczny był ojciec jego matki Oczeret. Niestety, Magnum został sprzedany za granicę. Ups

Polecane

  • Własny, przestronny, z ogródkiem

    Kupno domu kilku-, a zwłaszcza kilkudziesięcioletniego, niesie ze sobą spore ryzyko Jak i co sprawdzać kupując dom? Na co zwracać...

  • Sprawa z Poznania zwaliła mnie z nóg. Ale to incydent

    Rozmowa z Danutą Gadziomską * Karol Dolecki: Jak pani skomentuje to, co się stało w Poznaniu? Danuta Gadziomska: Bez wątpienia p...

  • Minus 79 sądów rejonowych

    Minister sprawiedliwości mimo protestów sędziów, PSL-u i opozycji podpisał rozporządzenie likwidujące 79 małych sądów rejonowych ...

  • Kradli pod nosem szefa

    Z kasy Biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach wyparowało co najmniej pół miliona złotych. Z tego powodu kierująca...

  • W SKRÓCIE

    Porodówka w remoncieOddział położniczy w szpitalu Biziela przechodzi gruntowny remont. - Wymieniana jest instalacja elektryczna,...

  • Bez muzycznych mielizn

    Po dwóch latach pojawi się na jedynym koncercie w gdyńskim Uchu wrocławska formacja Robotobibok, jeden z najważniejszych zespołów...

Polecane tematy

Inne artykuły

KRÓTKO
LIGA TYPERÓW
Jak się dodzwonić do urzędnika?
Pracuję z przerwą na sesję
Dwa Urzędy, trzy Tablice
Trasy rowerowe
Na pazurki
Ze strychu do galerii
PROGRAM KONFRONTACJE TEATRALNE
POLECA DOROTA WYŻYŃSKA
Nabrany na Szwecję
Karp a la VIP
Czy orzeł wisi godnie
Nie wszystkie czyta
101. rocznica urodzin św. Faustyny
Zwycięstwo duetu
Wieści z kin
Padają Gołębie
Centralny i niezależny
Już wiadomo, kto zawalczy o fotel prezydenta
Brak chemii między Szewczenką a Mourinho
Jesteście szaleni i wspaniali, wierzcie w nas do końca
Podmiejskie nadal miejskie?
Dobra pogoda dla franka
ZWIERZAKI
"Prawa człowieka w filmie"
Legia - Zagłębie, Polonia - Stomil
Tańszy parking dla rowerów?
Poszukiwany, poszukiwana
Żółte stołeczne taksówki
Letnia Akademia Tenisowa
Domowa świątynia prywatności
Pechowe batony
JAK PREZYDENT ZJEDNAŁ LUDZI
Zaczną od Kaliny
Mózg bada mózg
Festiwal operatorów
MTP pełne samochodów
GUS o gospodarstwach domowych
Muzycy budzący strach
Żyją przyszłością
MPK ma już komplet siedmiu twistów
KTO DA WIĘCEJ
W prezencie Papieżowi
W SKRÓCIE
Król Oporowskiej
Okazje serwisu nieruchomości Domiporta.pl
Stanisław Bochenek / POŻEGNANIE
Baron jazzowej perkusji
Ja tylko dałem cv
Próbna matura. Sprawdź, czy zdasz z języka angielskiego
Książki będą ocalone
Pytanie o przekazywanie
COTYGODNIOWY GŁOS SPOKOJNY
Tomaszewski zdjęciami opowie o Śląsku
W oczekiwaniu na Petera Brooka
Bagatskis w Hoopie
Muzyczna inkwizycja
Solanki Inowrocław
U Wikingów jest wesoło