Inne tagi

chińscy policjanci

(znalezionych: 92 )

  • Karane zarażanie

    Gazeta Wyborcza 16-05-2003

    Od dziesięciu lat do dożywocia lub nawet kara śmierci grozi w Chinach tym, którzy złamią surowe przepisy dotyczące kwarantanny lub umyślnie rozprzestrzeniają SARS. Na zdjęciu: chińscy policjanci . Czytaj - s. 11 Od dziesięciu lat do dożywocia lub nawet kara śmierci grozi w Chinach tym, którzy złamią surowe przepisy dotyczące kwarantanny lub umyślnie rozprzestrzeniają SARS. Na zdjęciu: chińscy policjanci .

  • KAPITALISTA BUDOWNICZYM SOCJALIZMU

    Gazeta Wyborcza 02-07-2001

    Od wczoraj prywatni przedsiębiorcy mogą już oficjalnie być członkami chińskiej partii komunistycznej. Jak uzasadnił to w 80. rocznicę powstania partii jej przywódca Jiang Zemin, kapitaliści "są także budowniczymi chińskiego socjalizmu". Ale chińscy komuniści nie rozstrzygnęli dotąd najważniejszego swego dylematu: jak nadal reformować kraj, nie oddając ani kawałka władzy. Na zdjęciu: policjant rozmawia z obywatelem podczas hucznych obchodów 80. rocznicy KPCh Analiza Marii Kruczkowskiej Od wczoraj prywatni przedsiębiorcy mogą już oficjalnie być członkami chińskiej partii komunistycznej. Jak uzasadnił to w 80. rocznicę powstania partii jej przywódca Jiang Zemin, kapitaliści "są także

  • Chiny - Korea Południowa

    Gazeta Wyborcza MAK 15-06-2002

    Protest przeciw naruszeniu nietykalności placówki dyplomatycznej w Pekinie złożyło wczoraj na ręce ambasadora Chin w Seulu południowokoreańskie MSZ. W czwartek chińscy policjanci w pogoni za północnokoreańskimi uchodźcami wdarli się do konsulatu południowokoreańskiego, pobili dyplomatę i siłą wyciągnęli jednego z Koreańczyków. Seul żąda wydania uchodźcy. Także USA wyraziły zaniepokojenie pogwałceniem nienaruszalności zaprzyjaźnionej placówki dyplomatycznej. <SRODAUTOR Protest przeciw naruszeniu nietykalności placówki dyplomatycznej w Pekinie złożyło wczoraj na ręce ambasadora Chin w Seulu południowokoreańskie MSZ. W czwartek chińscy policjanci w pogoni za półn

  • Chińczycy strzelali do łabędzi

    strony lokalne GW - Katowice PIET 21-01-2009

    Dwaj chińscy robotnicy strzelali z wiatrówki do łabędzi pływających po rzece. Jednego zastrzelili, innego ranili. Policjantom tłumaczyli, że nie wiedzieli o obowiązującym w Polsce zakazie strzelania do tych ptaków. Polujących nad brzegiem Rudy w Rybniku mężczyzn zobaczył jeden z mieszkańców. - Zwrócił im uwagę, że to zakazane, ale go nie rozumieli, tylko wzruszyli ramionami - mówi sierżant sztabowy Adam Jachimczak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Mężczyzna wezwał Dwaj chińscy robotnicy strzelali z wiatrówki do łabędzi pływających po rzece. Jednego zastrzelili, innego ranili. Policjantom tłumaczyli, że nie wiedzieli o obowiązującym w Polsce zakazie strzela

  • Protest i zaproszenie

    GW Kraków MAGDALENA KULA 11-06-2004

    grupa młodych ludzi z transparentem " Chińscy zbrodniarze pod sąd". Wykrzykiwali hasła: "Wolny Tybet" i " Chińscy zbrodniarze, lud was ukarze". Policjanci usiłowali odebrać im transparent, wszystkich wylegitymowano.W czwartek rano chińska delegacja zwiedziła Muzeum Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przywódca Chin wypytywał o pamiątki po Koperniku i Chopinie, obejrzał też m.in. insygnia rektorskie, noblowski medal Wisławy Szymborskiej i statuetkę Oscara Andrzeja Wajdy. - Nad drzwiami grupa młodych ludzi z transparentem " Chińscy zbrodniarze pod sąd". Wykrzykiwali hasła: "Wolny Tybet" i " Chińscy zbrodniarze, lud was ukarze". Policjanci usiłowali odebrać im transparent, wszys

  • Demonstracje w Tybecie

    Gazeta Wyborcza (Reuter, AFP); (stek) 25-05-1993

    (A) Dwa tysiące Tybetańczyków i chińscy policjanci w "wielkiej liczbie" toczyli w poniedziałek na ulicach Lhasy bitwę na kamienie i gaz łzawiący - poinformowali telefonicznie turyści przebywający w stolicy Tybetu. Tybetańczycy wyszli na ulice w pokojowym proteście przeciw podwyżkom cen żywności. Cudzoziemcom, którzy wmieszali się w tłum, powiedziano jednak, że w rzeczywistości jest to demonstracja przeciw chińskiej okupacji Tybetu. Demonstranci obeszli Barkhor, tradycyjną pętlę pielgrzymkową (A) Dwa tysiące Tybetańczyków i chińscy policjanci w "wielkiej liczbie" toczyli w poniedziałek na ulicach Lhasy bitwę na kamienie i gaz łzawiący - poinformowali telefonicznie turyści przebywający

  • Stróże chińskiego spokoju

    Gazeta Wyborcza ES 11-06-2004

    Nasi policjanci nie chcieli, by prezydent Chin zobaczył dziewczynę z parasolką w barwach Tybetu. Z taką parasolką Liliana Skoczylas z organizacji Studenci dla Wolnego Tybetu czekała na Hu Jintao przed hotelem. Chińscy ochroniarze wezwali policjantów, a ci... kazali parasolkę zamknąć. - Zapytałam o podstawę prawną. Nie umieli jej podać, więc zażądali, żebym się oddaliła - opowiada Skoczylas. - Usłyszałam, że na ulicy mogę przebywać tylko w jakimś celu, a nie bez celu. Ludzie czekający na Nasi policjanci nie chcieli, by prezydent Chin zobaczył dziewczynę z parasolką w barwach Tybetu. Z taką parasolką Liliana Skoczylas z organizacji Studenci dla Wolnego Tybetu czekała na Hu Jintao pr

  • Awantura w Hiltonie

    Gazeta Wyborcza REUTERS, AP, rps 10-09-1998

    Chińscy policjanci siłą wyprowadzili wczoraj dysydentkę z pekińskiego hotelu Hilton tuż przed rozpoczęciem odczytu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka Mary Robinson. Chcę zobaczyć panią Mary! - krzyczała 36-letnia Chu Hailan, kiedy sześciu tajniaków wywlekało ją z hotelowego holu. Według komunikatu MSZ dysydentkę wyprowadzono, gdyż "blokowała wejście do hotelu". Chu jest żoną Liu Nianchuna więzionego od 1995 r. bez wyroku za podpisanie petycji żądającej prawa tworzenia niezależnych Chińscy policjanci siłą wyprowadzili wczoraj dysydentkę z pekińskiego hotelu Hilton tuż przed rozpoczęciem odczytu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka Mary Robinson. Chcę zobaczyć panią Ma

  • Niemiecka policja ściga chińskich szpiegów

    Gazeta Wyborcza BARTOSZ T. WIELIŃSKI 25-11-2009

    Wczoraj rankiem policjanci i agenci kontrwywiadu weszli do czterech mieszkań na obrzeżach Monachium. Lokatorzy - czterech chińskich emigrantów - trafili do aresztu. Według "Spiegla" to członkowie szpiegowskiej siatki, którą w Bawarii od lat prowadzi chiński wywiad. Głównego podejrzanego policja nie mogła aresztować, bo jest to jeden z chińskich konsulów i chroni go immunitet. Chińscy agenci wzięli na cel żyjącą w Bawarii diasporę Ujgurów. To muzułmański lud zamieszkujący prowincję Sinkiang w W Bawarii ruszyła obława na chińskich agentów rozpracowujących diasporę Ujgurów. Stosunki Berlina z Pekinem znowu się zaognią.

  • Wolny Tybet made in China

    Gazeta Wyborcza MAK 30-04-2008

    wykonywał zlecenie spoza Chin. Ktoś płacił, a on po prostu szył. Chińscy policjanci znaleźli kartony gotowe do wysyłki. Policja przypuszcza, że niektóre partie już zdążyły pójść w świat.Flaga Śnieżnego Lwa została wprowadzona w 1912 r. Wtedy Tybet skorzystał z osłabienia Chin i ogłosił niepodległość. Obecnie posługuje się nią rząd tybetański na uchodźstwie. wykonywał zlecenie spoza Chin. Ktoś płacił, a on po prostu szył. Chińscy policjanci znaleźli kartony gotowe do wysyłki. Policja przypuszcza, że niektóre partie już zdążyły pójść w świat.Flaga Śn

  • Muszą do nas wrócić

    Gazeta Wyborcza REUTERS, CNN, MAK 11-05-2002

    Premier Japonii Junichiro Koizumi wezwał wczoraj Pekin, by wyjaśnił, dlaczego chińska policja wkroczyła na teren konsulatu japońskiego w Shenyangu i zabrała stamtąd siłą pięciu uchodźców północnokoreańskich Premier powoływał się na zapis wydarzenia nagranego na wideo. Widać na nim, jak policjanci chińscy wywlekają uciekinierów, w tym dwie kobiety i dziecko, którzy schronili się w japońskiej placówce. Telewidzów japońskich szczególnie obruszyły sceny, na których widać, jak szarpani przez Premier Japonii Junichiro Koizumi wezwał wczoraj Pekin, by wyjaśnił, dlaczego chińska policja wkroczyła na teren konsulatu japońskiego w Shenyangu i zabrała stamtąd siłą pięciu uchodźców północnokore

  • Kolej na Kanadę

    Gazeta Wyborcza REUTERS, CNN, BBC, MAK 13-05-2002

    pięciorga innych, w tym dwuletniego dziecka, których w środę chińscy policjanci wywlekli z konsulatu japońskiego w tym samym mieście. Sfilmowała to wszystko kamera wideo, a dziś oglądają z bólem i wstydem japońscy widzowie. Irytuje ich nie tylko to, że naruszono nietykalność placówki, ale także, że ich własny personel dyplomatyczny przyglądał się zdarzeniu i nie kiwnął palcem. W niedzielę Tokio zapowiedziało wysłanie w przyszłym tygodniu do Chin wiceministra spraw zagranicznych, który ma wyjaśnić pięciorga innych, w tym dwuletniego dziecka, których w środę chińscy policjanci wywlekli z konsulatu japońskiego w tym samym mieście. Sfilmowała to wszystko kamera wideo, a dziś oglądają z bólem

  • MILCZENIE NA TIANANMEN

    Gazeta Wyborcza AFP, REUTERS, MARIA KRUCZKOWSKA 27-10-1999

    również nieprawdziwe. Nie boimy się aresztowań. Niech świat wie, że jesteśmy zwyczajnymi ludźmi, którzy chcą w coś wierzyć - mówiła korespondentowi Reutersa 44-letnia Gua Zhen, mieszkanka prowincji Liaoning, która przybyła na plac Tiananmen. Chwilę po rozmowie z dziennikarzem i ją zabrali chińscy policjanci .[Podpis pod foto] Chińscy policjanci kontrolują wszystkich siedzących na placu Tiananmen również nieprawdziwe. Nie boimy się aresztowań. Niech świat wie, że jesteśmy zwyczajnymi ludźmi, którzy chcą w coś wierzyć - mówiła korespondentowi Reutersa 44-letnia Gua Zhen, mieszkanka prowincji

  • Tybetańczycy: Zamieszki to chińska prowokacja

    Gazeta Wyborcza MKUZ 19-04-2008

    Tybetański rząd na uchodźstwie oskarżył Chiny, że sfingowały marcowe zamieszki. - Większość agresywnych protestujących to chińscy policjanci przebrani w szaty mnichów - mówił wczoraj tybetański premier Samdong Rinpocze.Dzięki "kontrolowanemu" wybuchowi chińskie władze mogły spacyfikować prowincję już teraz, zapobiegając zamieszkom tuż przed sierpniowymi igrzyskami w Pekinie.- Tybet jest odcięty od świata. Wkrótce władze zniszczą wszystkie dowody na to, co się tam działo. Po prostu przeprowadzą Tybetański rząd na uchodźstwie oskarżył Chiny, że sfingowały marcowe zamieszki. - Większość agresywnych protestujących to chińscy policjanci przebrani w szaty mnichów - mówił wczoraj tybetański p

  • Hongkong - koniec epoki

    Gazeta Telewizyjna Krzysztof Łoziński 22-02-1997

    najbogatszych mieszkańców kolonii. Otwiera właśnie swoją nową gazetę "Apple Daily". Wierzy, że po 1 lipca wszystko będzie jak dawniej. "Jeśli Chińczycy myślą, że przejmą kontrolę nad naszymi mediami, to się grubo mylą" - mówi. Młoda dziennikarka Anissa Cheng uważa, że " chińscy żołnierze nie zjawią się w redakcjach z zakazem drukowania. To niemożliwe". Występujący przed kamerą ludzie, przewodniczący Partii Demokratycznej, dziennikarze, policjanci , multimilioner w rezydencji kapiącej od złota, robotnik żyjący najbogatszych mieszkańców kolonii. Otwiera właśnie swoją nową gazetę "Apple Daily". Wierzy, że po 1 lipca wszystko będzie jak dawniej. "Jeśli Chińczycy myślą, że przejmą kontrolę nad naszymi mediami

  • Chińczycy szukają winnych zamachu

    Gazeta Wyborcza MARIUSZ ZAWADZKI, PEKIN 06-08-2008

    W Kaszgarze, mieście chińskich muzułmanów, gdzie w poniedziałek w zamachu bombowym zginęło 16 policjantów, policja przeszukuje samochody, patroluje ulice i bije dziennikarzy.Poturbowani zostali dwaj Japończycy, którzy robili zdjęcia na miejscu zamachu. Policjanci wtargnęli również do hotelowego pokoju fotografa pracującego dla francuskiej agencji AFP i wymusili na nim skasowanie zdjęć. W hotelach w Kaszgarze odcięto internet.Policja uzasadnia swoje działania obowiązującym w ludowych Chinach W Kaszgarze, mieście chińskich muzułmanów, gdzie w poniedziałek w zamachu bombowym zginęło 16 policjantów, policja przeszukuje samochody, patroluje ulice i bije dziennikarzy.Poturbowani zostali dwaj

  • Co widziałem w Lhasie

    Gazeta Wyborcza MACIEJ KUŹMICZ 20-03-2008

    coś zobaczyli. Władze dawały turystom takim jak my od razu bilety powrotne, pakowały w samoloty albo w pociąg i odsyłały poza Tybet. Czy Tybetańczycy mówili, o co walczą? Czy powstanie było zorganizowane?- Nie mieliśmy takiego wrażenia. Próbowaliśmy rozmawiać z Tybetańczykami, ale oni tylko mówili, by robić dużo zdjęć. I by je pokazać. A Chińczycy?- Bali się Tybetańczyków. W hotelu właściciele wywiesili szal tybetański, żeby ich nie spalili. Tak samo robili niektórzy chińscy właściciele sklepów i coś zobaczyli. Władze dawały turystom takim jak my od razu bilety powrotne, pakowały w samoloty albo w pociąg i odsyłały poza Tybet. Czy Tybetańczycy mówili, o co walczą? Czy powstanie było zorganiz

  • Setki aresztowanych po awanturze o Dalajlamę

    Gazeta Wyborcza MARIA KRUCZKOWSKA 04-08-2007

    powinien być wolny? - pytał m.in. tłumu. - Tak - odkrzyknęły mu tysiące ludzi. Chodzi o Gedhun Choekyi Nyima, chłopca, którego w 1995 r. Dalajlama uznał za wcielenie zmarłego panczenlamy i którego Chińczycy od lat gdzieś przetrzymują. Przybyli na uroczystość lokalni chińscy urzędnicy oniemieli. To oni odpowiadają przed rządem w Pekinie, by do takich incydentów nie dochodziło. Za to biorą pensje i są awansowani. Zaskakując wszystkich, Rongje Adrak wezwał koczowników, by zaprzestali się kłócić między powinien być wolny? - pytał m.in. tłumu. - Tak - odkrzyknęły mu tysiące ludzi. Chodzi o Gedhun Choekyi Nyima, chłopca, którego w 1995 r. Dalajlama uznał za wcielenie zmarłego panczenlamy i którego C

  • Policjanci zatłukli na śmierć za artykuł o motorowerze

    Gazeta Wyborcza MARIA KRUCZKOWSKA, REUTERS 09-02-2006

    Granic często odnotowują pobicia chińskich reporterów, ale zwykle dopuszczają się tego ochroniarze i wynajęte zbiry, a nie policjanci - mówi Brossel. - Tragedia z Taizhou pokazuje, że skorumpowane lokalne władze, a policja do nich należy, zrobiły się nerwowe.Śmierć Wu Xianghu jest "okrutnym przypomnieniem nowych zagrożeń, przed jakimi stoją chińscy dziennikarze" - komentuje tragedię z Taizhou Ann Cooper z Komitetu Obrony Dziennikarzy w Nowym Jorku.W Chinach Reporterzy bez Granic śledzą ewolucję prasy Granic często odnotowują pobicia chińskich reporterów, ale zwykle dopuszczają się tego ochroniarze i wynajęte zbiry, a nie policjanci - mówi Brossel. - Tragedia z Taizhou pokazuje, że skorumpowane

  • Wieśniacy biją policję

    Gazeta Wyborcza MARIA KRUCZKOWSKA 19-04-2005

    plotka, że policjanci zabili dwie starsze kobiety. Całe Huaxi - świadkowie mówią o 50 do 60 tys. ludzi - ruszyło warcie na pomoc.Na ogół potulni chińscy chłopi wszczęli regularną bitwę z policją na noże, kamienie i gaz łzawiący. - W wiosce jest wiele domów dwu- i trzypiętrowych. Zewsząd rzucano w nas kamieniami, nie mieliśmy gdzie się schronić - opowiadał dziennikarzom oficer policji. - Niektórzy z kolegów zrzucali z siebie mundury, ale mieszkańcy i tak ruszyli na nas z nożami.Do szpitala w pobliskim plotka, że policjanci zabili dwie starsze kobiety. Całe Huaxi - świadkowie mówią o 50 do 60 tys. ludzi - ruszyło warcie na pomoc.Na ogół potulni chińscy chłopi wszczęli regularną bitwę z policją

Polecane tematy