Inne tagi

hamid karzaj

(znalezionych: 280 )

  • Jak pogodzić dwóch Afgańczyków

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 14-09-2009

    Choć mija już prawie miesiąc od wyborów prezydenckich, nie policzono jeszcze wszystkich głosów. Wiadomo natomiast, że było tyle oszustw, iż wybory są kompletnie niewiarygodne. W sobotę po podliczeniu 95 proc. głosów podano, że ponad 54 proc. z nich zdobył prezydent Hamid Karzaj i wygrał w pierwszej turze. Najpoważniejszy rywal Karzaja, jego były minister dyplomacji Abdullah zdobył 28,1 proc. głosów. Ale komisja zażaleń wyborczych, do której wpłynęło prawie tysiąc skarg, może unieważnić wiele Hamid Karzaj wygrał wybory i to on zostanie prezydentem - wynika po przeliczeniu 95 proc. głosów. Amerykanie i Brytyjczycy chcą, by Karzaj podzielił się władzą z największym rywalem.

  • Kogo wybierze Afganistan

    [ DGW RP ] - Gazeta Wyborcza ROBERT STEFANICKI 05-04-2014

    uczciwie, większość zamierza głosować. 13 lat z Karzajem 13 lat z Karzajem Trzecia elekcja prezydencka od obalenia reżimu talibów w 2001 r. zwiastuje pierwsze demokratyczne przekazanie władzy, ponadto odbywa się w kluczowym dla kraju momencie - tuż przed zapowiadanym wycofaniem większości zagranicznych wojsk. W Afganistanie stacjonuje obecnie ok. 50 tys. żołnierzy Zachodu, latem ich liczba zmaleje o połowę. Po 13 latach Hamid Karzaj ustąpi (jeśli będzie druga tura, stanie się to dopiero latem Hamid Karzaj odejdzie z urzędu po trzynastu latach, ale czy odda władzę? Mocnych kandydatów jest trzech: człowiek obecnego prezydenta, tadżycki partyzant i technokrata.

  • Afgański prezydent dziękuje najemnikom

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 20-08-2010

    zarobkami. Największą wrogość Afgańczyków budziły konwoje najemników taranujące wszystko po drodze, wywołujące kraksy i przejeżdżające przechodniów. Pod koniec lipca, kiedy rozpędzony samochód najemników z USA rozjechał na ulicy czterech kabulczyków, wzburzony tłum próbował ich zlinczować i zaatakował amerykańską ambasadę. - Złodzieje za dnia, terroryści nocą - mówił o nich prezydent Karzaj . Już po zwycięstwie w zeszłorocznych wyborach prezydenckich obiecywał, że położy kres samowoli najemników. Jego Najemni żołnierze stanowiący drugą po Amerykanach siłę zachodniej koalicji do końca roku mają opuścić kraj - postanowił prezydent Hamid Karzaj. Zaskoczeni sojusznicy przekonują, że bez nich nie pokonają talibów

  • Kogo wybrał Afganistan

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI, MARCIN GÓRKA 21-08-2009

    Ghazni, w Paktii, Choście, Nangarharze, Kunarze na wschodzie. Nawet w prowincji Tahar na spokojnej północy wybuchła bomba. W sumie zginęło 26 cywilów, policjantów i żołnierzy. - Na szczęście nie doszło do spektakularnych ataków talibów, a wybory przebiegły całkiem udanie - orzekł szef misji ONZ, norweski dyplomata Kai Eide. W Kabulu jako jeden z pierwszych głosował ubiegający się o reelekcję prezydent Hamid Karzaj . Był faworytem, ale wróżono, że nie dostanie ponad połowy głosów i nie wygra w Po raz drugi w historii Afgańczycy głosowali w wolnych wyborach prezydenckich. Słaba frekwencja na pasztuńskim południu mogła sprawić, że prezydent Hamid Karzaj nie wygra w pierwszej turze

  • Sojusznik talibów chce układać się z prezydentem Afganistanu

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 23-03-2010

    Afganistanem rządzili talibowie. Prezydent Karzaj zabiega o rozmowy i rozejm ze wszystkimi zwalczającymi go ugrupowaniami partyzanckimi. Twierdzi, że rozmawiał też z talibami, których zamierzał zaprosić na wielką radę szurę, którą chce zwołać w Kabulu na przełomie kwietnia i maja. Urzędnicy afgańskiego prezydenta twierdzą jednak, że plany Hamida Karzaja storpedowali Pakistańczycy, którzy w styczniu aresztowali akurat wszystkich tych przywódców talibów z zastępcą emira mułłą Abdulem Ghanim "Baradarem Prezydent Hamid Karzaj przyjął emisariuszy jednego z trzech wrogich partyzanckich ugrupowań, którzy przybyli z ofertą rokowań pokojowych.

  • Afgańskie targi o władzę

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 26-08-2009

    targu, jaki Karzaj i Abdullah, a także zachodni dyplomaci spróbują wynegocjować do czasu, aż ogłoszone zostaną ostateczne wyniki. Umowa między Karzajem i Abdullahem ma nie dopuścić, by wyborcza rywalizacja podzieliła kraj i jeszcze bardziej utrudniła wojnę z talibami. Już w wyborczy czwartek dworzanie Karzaja ogłosili, że wygrał i dogrywka nie będzie potrzebna. W poniedziałek wieczorem prezydencki minister finansów twierdził, że jego szef zdobył ok. 70 proc. głosów. Mówili o tym również afgańscy Prezydent Hamid Karzaj z 40,6 proc. głosów nieznacznie prowadzi w wyborach z byłym szefem dyplomacji dr. Abdullahem (38,7 proc.)

  • Karzaj wybrany

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 03-11-2009

    rywalizacji, nie przyda prawowitości jej zwycięzcy. Za to podczas wyborów może zginąć wielu ludzi - przyznał Daud Ali Nadżafi, zastępca Azizullaha. Abdullah, który w pierwszej turze zdobył ok. 30 proc. głosów ( Karzaj niecałe 50 proc.), wycofał się z walki o prezydenturę, podkreślając, że nie ma złudzeń, iż będzie ona uczciwa. Już sierpniowe wybory zakończyły się skandalem z powodu ogromu oszustw, jakich dopuścili się zwolennicy wszystkich kandydatów, a zwłaszcza Karzaja - korzystający z jego władzy i Rządzący od ośmiu lat Hamid Karzaj został ogłoszony zwycięzcą wyborów prezydenckich w Afganistanie. Władze zrezygnowały z wyborczej fikcji i odwołały drugą turę, w której miał być jedynym kandydatem

  • Z tego, co wiemy, w Afganistanie wygrał Karzaj albo Abdullah

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 22-08-2009

    Jako pierwszy zwycięzcą wyborów ogłosił swego szefa sekretarz Karzaja. - Z tego, co wiemy, zdobyliśmy ponad połowę głosów i wygraliśmy już w pierwszej turze - oświadczył Din Mohammed. Sekretarz doktora Abdullaha był jeszcze precyzyjniejszy. - Z tego, co my wiemy, zdobyliśmy 63 proc. głosów, a Karzaj tylko 31 proc. - powiedział Sajjed Aga Fazil Sanczaraki. Z bardzo wstępnych wyników wygląda na to, że wybory podzieliły Afganistan na dwoje. Północ zamieszkana przez Tadżyków, Uzbeków, Hazarów i Prezydent Hamid Karzaj i Abdullah Abdullah, jego najpoważniejszy rywal w czwartkowych wyborach, poogłaszali się zwycięzcami. - Dogrywka jesienią nie będzie potrzebna - oświadczyli ich sekretarze

  • Afganistan. Opcja zerowa?

    [ DGW RP ] - Gazeta Wyborcza MARIUSZ ZAWADZKI, WASZYNGTON 12-01-2013

    lat starań, by zbudować tam demokrację, może pójść na marne. Rzeczywiście, pod odejściu Amerykanów liczba zamachów w Bagdadzie wzrosła, a tamtejszy rząd nieco się zbiesił i przepuszcza transporty broni dla syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada, który prowadzi wojnę z własnym narodem (liczba ofiar sięga już ponad 60 tys.). Prezydent Karzaj i większość "prozachodnich" Afgańczyków, którzy przez talibów postrzegani są jako zdrajcy lub marionetki, chcieliby, żeby Amerykanie zostali jak najdłużej Co z Afganistanem po 2014 roku? Czy Amerykanie wycofają się całkowicie? - o tym rozmawiali w piątek w Waszyngtonie prezydenci Barack Obama i Hamid Karzaj

  • Obama pisze do Karzaja

    [ DGW RP ] - Gazeta Wyborcza MARIUSZ ZAWADZKI (WASZYNGTON) 22-11-2013

    należały do najłatwiejszych. Podobno kilka dni temu, kiedy wszystko wydawało się już ustalone, Karzaj niespodziewanie zażądał, żeby prezydent Obama wysłał mu list z przeprosinami za cierpienia, jakie przez lata okupacji żołnierze USA zadali Afgańczykom. Taki warunek miał przedstawić w rozmowie telefonicznej z sekretarzem stanu Johnem Kerrym. Jednak w środę Kerry ogłosił na konferencji prasowej w Waszyngtonie, że tekst porozumienia został właśnie uzgodniony, że Karzaj nigdy nie żądał żadnych przeprosin Żołnierze USA zostaną w Afganistanie po 2014 roku, o ile tylko prezydent Hamid Karzaj, który uzgodnił porozumienie z Amerykanami, zdecyduje się je podpisać

  • Afganistan obroni się sam

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 21-07-2010

    Pierwsze powiaty licząca już ponad 150 tys. żołnierzy armia zachodniej koalicji ma zacząć przekazywać afgańskiemu wojsku jeszcze w tym roku. Do końca 2014 r. Afgańczycy mają przejąć kontrolę nad wszystkimi 34 prowincjami kraju, a zmniejszony znacznie kontyngent zachodnich wojsk - zamiast toczyć wojnę z talibami - zajmie się głównie pomocą rządowi w Kabulu. Karzaj podkreślał, że powodzenie planu wymaga pilnego wzmocnienia afgańskiej armii i policji, które do października przyszłego roku powinny Za cztery lata odpowiedzialność za losy wojny i całego kraju przejmą Afgańczycy - obiecał wczoraj prezydent Hamid Karzaj dyplomatom z całego świata, którzy przyjechali do Kabulu

  • Wielkie negocjacje z kupcem, który nie był nawet talibem

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 24-11-2010

    "Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie było prawdziwe" - pisze wtorkowy "New York Times". Na początku października przedstawiciele USA i Afganistanu, a także dowódca zachodnich wojsk w Afganistanie amerykański generał David Petraeus ogłosili, że partyzanccy komendanci, zrozumiawszy, że nie pokonają Zachodu, gotowi są się układać. Wtorkowy "New York Times" pisze, że jeszcze pod koniec października przedstawiciele Białego Domu prosili, by gazeta nie ujawniała nazwisk komendantów talibów biorących ud Amerykanie i wspierany przez nich afgański prezydent Hamid Karzaj negocjowali pokój z talibami ze straganiarzem z bazaru, który podawał się za jednego z najważniejszych komendantów afgańskiej partyzantki.

  • O przyszłości Afganistanu bez udziału Pakistanu

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 06-12-2011

    Wzięło w niej udział tysiąc delegatów z ponad stu krajów i organizacji międzynarodowych. Bońska narada została zorganizowana w 10. rocznicę innej konferencji w dawnej stolicy RFN. Wtedy w Bonn przypieczętowano upadek rządu talibów, powołano nowe władze afgańskie, na których czele stanął Karzaj . Tamta konferencja z 2001 r. była naradą zwycięzców po błyskawicznej wojnie przeciwko talibom, których wówczas do Bonn nikt nie zapraszał. Przygotowując poniedziałkową naradę, Zachód liczył, że tym razem Zachód nie zapomni o Afganistanie, gdy w 2014 r. wycofa swoje wojska - takie zapewnienia usłyszał prezydent Hamid Karzaj na międzynarodowej konferencji w Bonn poświęconej pomocy dla jego kraju.

  • Wielka kasa na talibów

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 15-07-2010

    plan, którego celem będzie przeciągnięcie do 2015 r. na stronę afgańskich władz prawie 40 tys. talibów. Za złożenie broni mają dostawać pieniądze, ziemię, posady. Zachód ma na to przeznaczyć kilkaset milionów dolarów. Jeśli Karzaj wykaże się skutecznością, Zachód obiecał oddawać jego rządowi połowę pieniędzy, jakie płaci na utrzymanie afgańskiego państwa. Obecnie aż 80 proc. finansowej pomocy dla Afganistanu rozdzielanych jest poprzez zachodnie firmy i według ich uznania, bo Zachód obawia się, by "Potrzeba cudu, aby Zachód wygrał wojnę i zaprowadził w Afganistanie trwały pokój" - uważa niezależna organizacja Afghanistan Rights Monitor. Dlatego Zachód i afgański prezydent Hamid Karzaj zamierzają setkami milionów dolarów przekupywać talibów.

  • AFGAŃSKI PAT

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI, WOJCIECH JAGIELSKI, GAZETA WYBORCZA 02-11-2009

    prezydentem w sprawie utworzenia koalicyjnego rządu. Cieszyłby się on poparciem trzech czwartych Afgańczyków. Według dyplomatów w Kabulu targi w tej sprawie toczyły się aż do niedzielnego świtu, a pośredniczyli w nich szef misji ONZ Norweg Kai Eide i ambasador USA gen. Karl Eikenberry. - Stawka w tej grze była ogromna nie tylko dla obu pretendentów, ale dla całego Zachodu - mówił Harun Mir, analityk polityczny z Kabulu. - Dlatego wszyscy na Zachodzie chcieli, by Karzaj i Abdullah się pogodzili. Do ugody Hamid Karzaj znów będzie prezydentem Afganistanu. Jego rywal lekarz Abdullah wycofał się z drugiej tury, twierdząc, że uczciwe wybory są niemożliwe. Tym samym odebrał głowie państwa pozory prawowitości władzy, na których tak bardzo zależało Zachodowi

  • Oszustwa w Afganistanie

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 09-09-2009

    Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła wczoraj, że Karzaj zdobył ponad 54 proc. głosów - tyle, ile w pierwszych w Afganistanie wolnych wyborach głowy państwa w 2004 r. Wygrana Karzaja nigdy nie była zagrożona, ale przedwyborcze sondaże przepowiadały, że zdobędzie ok. 45 proc. głosów i w październikowej dogrywce będzie musiał zmierzyć się z byłym szefem MSZ dr. Abdullahem. Abdullah, który według wstępnych wyników dostał ponad 28 proc. głosów, od dnia elekcji 20 sierpnia twierdził, że urzędnicy Hamid Karzaj wygrał wybory prezydenckie już w pierwszej turze - wskazują wyniki po przeliczeniu 90 proc. głosów. Ze świętowaniem musi poczekać, bo wobec wielkiego rozmiaru oszustw w wielu okręgach je unieważniono

  • Karzaj zwycięzcą w pierwszej turze

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 17-09-2009

    Grippena. I to ona ostatecznie zdecyduje, kto będzie zwycięzcą. Na razie komisja nakazała ponowne przeliczenie ponad dziesiątej części głosów, a już unieważniła te oddane w 83 lokalach wyborczych. Zastępczyni szefa wyborczych obserwatorów z Unii Europejskiej Dimitra Ioannou oznajmiła wczoraj, że należałoby unieważnić aż jedną czwartą wszystkich głosów, z czego ponad 1 mln oddanych na Karzaja i ok. 300 tys. na Abdullaha. Gdyby tak się stało, Karzaj i tak okazałby się zwycięzcą, ale do wygranej już w Prezydent Hamid Karzaj wygrał sierpniowe wybory w Afganistanie z blisko 55-proc. poparciem - wynika z ogłoszonych wczoraj wstępnych wyników. Ale przez oszustwa może stracić wiele głosów i być może potrzebna będzie dogrywka.

  • Nie ma rządu w Afganistanie

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 04-01-2010

    ministra ds. wody i energii. Zgodnie z konstytucją raz odrzucony przez posłów Ismael Chan nie może zostać zgłoszony na to samo stanowisko. Jeśli emir z Heratu uzna odtrącenie za policzek, może przejść do obozu opozycji coraz bardziej wrogo nastawionego do Karzaja i Zachodu. Rozdzielając posady ministerialne, Karzaj musiał spłacić długi nie tylko wobec lokalnych emirów, ale też zadowolić Zachód, który domagał się, by ich do rządu właśnie nie brać. Powołując rząd, afgański prezydent miał też dowieść, że Wspierany przez Zachód prezydent Hamid Karzaj poniósł nową porażkę - posłowie odrzucili trzy czwarte kandydatów na ministrów i rozjechali się na wakacje, przedłużając o kolejne półtora miesiąca stan bezrządu panujący od sierpniowych wyborów prezydenckich

  • Karzaj liczy głosy

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI 20-08-2009

    liberalizm, przywiązanie do tradycji i otwartość na świat. Wydawał się równie doskonały w pustynnym namiocie wśród plemiennej starszyzny jak na światowych salonach. Kiedy w 2003 r., szykując się do ataku na Irak, Amerykanie szukali przywódcy, który zastąpiłby Saddama Husajna, prezydent George Bush wzdychał: jakże przydałby się nam taki iracki Karzaj ! Ale to właśnie Irak przyczynił się do tego, że gwiazda Karzaja zaczęła nagle blednąć. Amerykanie zajęci Irakiem zaniedbali Afganistan, w którym, jak im się Faworytem afgańskich wyborów jest Hamid Karzaj, ale dzisiejsza elekcja w niczym nie będzie przypominać tej sprzed pięciu lat. Wtedy Afgańczycy po raz pierwszy sami wybierali przywódcę, a Karzaj uosabiał nadzieję. Dziś jest żywym świadectwem zawiedzionych nadziei i bezradności Zachodu w afgańskiej wojnie

  • Wielkie obietnice Karzaja

    Gazeta Wyborcza WOJCIECH JAGIELSKI, BART 20-11-2009

    Rządzący od ośmiu lat Karzaj podczas zaprzysiężenia starał się nie zapomnieć o niczym, co zachodni przywódcy chcieli usłyszeć. Obiecał, że do swojego rządu weźmie na ministrów ludzi mądrych, uczciwych i kompetentnych, zaprosił doń także pokonanego rywala w wyborach prezydenckich dr. Abdullaha. Karzaj przysięgał, że ze wszystkich sił będzie walczył z korupcją i narkotykami, że aby pogodzić się z talibami, zwoła Loja Dżirgę - wielką radę politycznej, plemiennej i religijnej starszyzny będącą w Za pięć lat nasza armia będzie na tyle silna, by sama mogła bić się z talibami - zapewniał wczoraj afgański prezydent Hamid Karzaj podczas zaprzysiężenia na drugą pięcioletnią kadencję. Zachód odgrażał się, że od tego, co powie, zależeć będzie, jak wielkiej udzieli mu pomocy

Polecane tematy

Inne artykuły

;) Masz wiadomość
Na ratunek Małopolsce
Duet dla zakochanych
Ekstradycja
Każdy mógł zabrać 30 kg bagażu
Sprostowanie
Będzie co czytać
Babeczki prosto z Ameryki
Cherchez la femme
KRÓTKO
WIEŚCI Z KIN
SPORT W SKRÓCIE
Gang w krótkich portkach
Hotel Ku Czci
Zwierzaki
Kenijczyk najlepszy w maratonie
Archaiczny rozkład jazdy
Protezy mrocznej hrabiny
Kara po latach
Wysypują Na Dziko
Przyjmiemy was w stanie surowym
Od domu katolickiego do Fabryki Trzciny
Tytuł odkrywcy roku za skorzystanie z wirusa
Rozmowa ze Zbigniewem Wojciechowskim *
Przyjedź do Góraszki
Primulus i Piękna 2005
PIERŚCIEŃ TRIUMFALNY I KROKODYLE ZAMIAST PŁOTU
Główny pełen książek
ORGANIZACJE POZARZĄDOWE
WITAJCIE NA ŚWIECIE
Oszust kusił pracą w Berlinie
Oddali PIT-a za pięć dwunasta
MOCZULSKI W LESZNIE / Oczy leszczynian
DLS się targuje
Martwe ryby w Akcent Zoo oraz przy Branickich
WYBORY 2002
Stare drewno w nowym wydaniu
BYDGOSKIE PRZEDMIEŚCIE
Ulatowski za Kafarskiego
Dróżniczka na wolności
Teatr i rzeczywistość
ZAPOWIEDZI
CZEGO SŁUCHAMY - czyli zestaw najchętniej kupowanych płyt w ostatnim tygodniu
MALWINKA NIE UMIERA. ONA CIESZY SIĘ ŻYCIEM!
FORUM.GAZETA.PL/OPOLE
ZA DARMO
Małodawkowe apaszki
Z sentymentem do narożników
Otwarcie sezonu dla Gwardii
IV liga
TESTY NA BUKOWEJ
ZWIERZAKI, CZŁOWIEK CZEKA NA PSA, PIES CZEKA NA CZŁOWIEKA, CZŁOWIEK CZEKA NA KOTA, KTO PRZYGARNIE
Czy władza się otworzy
Matematyczna superklasa
TV Puls rezerwuje cyfrowe częstotliwości
Mazda 3 i-stop oszczędza na czerwonym
"Będzie świetlica"
Licealiści dzielą się krwią
Poprosił o skreślenie
E-MERCEDES MORAWIECKIEGO